reklama

wrzesień 2011

Magda szczęściara z ciebie :-) ja jak byłam wczoraj zawieść zwolnienie to jeszcze nie mieli katalogu gdzieś jeszcze na magazynie pochowane,a zawsze dostawaliśmy pierwsi przed dystrybucją. Ja to pewnie jeszcze poczekam za nim mi do skrzynki wrzucą, chyba że jeszcze się tam wybiorę to sobie wezmę.

ł
No przysłali mi baaardzo szybko ten katalog ;-)

Bafinka no jak na grzybki dałas radę się wybrać to nie jest tak źle ;-)
 
reklama
Kardamon, anisen- moja mama pochodzi z gór, z okolic Gorlic, Jasła. Jak byłam młodsza co roku jeździłam do Zdyni na watrę łemkowską. Teraz już jakoś czasu za mało. Uwielbiam góry. Marzy mi się w przyszłości domek na zboczu z pięknym widoczkiem.
Bafinka, dobra jesteś z tymi grzybami :-) A my tu wszystkie umieramy z niepokoju hahahaha
 
Kurcze Patka, trzymamy kciuki!
Tez sie zaczynam juz ostro martwic nagle dziewczyny zapadly sie jak pod ziemie. Mam nadzieje ze niedlugo odezwie sie zarowno Motyl i Karola z dobrymi wiesciami. Moze ktoras z Was napisze przynajmniej smsa do Motyla bo moze chetnie by nas powiadomila tylko numeru zadnego nie wziela.
Bafinka dobrze ze u Ciebie wszystko w porzadku.
Ja lece sie szykowac i niedlugo wychodze do ginka a potem na kolacje do tesciowej wiec pewnie zawitam dopiero jutro rano. Chyba ze bedzie znowu bezsenna noc to wtedy jeszcze w nocy.
Milego popoludnia dziewczyny! :-)
 
przepraszam was że nie dałam znać rano.. ale powiem wam ze siedzenie w domu i oszczędzanie sie jest gorsze od takich spontanicznych grzybów.. chociaz przez chwile nie myślałam o tym że brzuch mi się napina a akcja sie nie toczy i czy wszystko ok.. teraz jestem sama w domu i niemoge myśleć o niczym innym jak tylko o tym że brzuch mi sie twardnieje i czy z małym wszystko dobrze... a do gina mam na 19.15 więc jeszcze troche czasu..
 
Hejka Mamuśki :-)
Melduję się nadal w dwupaku :-) W końcu mi się włączył syndrom wicia gniazda (lepiej późno niż wcale ;-) ). Torba w końcu spakowana :-D Teraz dzieciaki śpią, a ja siedzę i przebieram w ubrankach i zastanawiam się co tu jeszcze sprzątnąć :-p Chciałam robić przemeblowanie u dzieciaków w pokoju, ale jakby Tomek to zobaczył to chyba by mnie udusił jak wróci z pracy ;-) Muszę zaraz Jaśnie Państwo budzić i gnać po receptę do apteki, bo Gavisconu mam już resztki, a to jedyny specyfik, który mi na zgagę pomaga ;-) Więc lecę po litra, mam nadzieję, że już ostatniego w tej ciąży, bo babki z rejestracji już się ze mnie śmieją jak mnie widzą i pytają czy po receptę na litra wpadłam :-D
 
Bluetooth - trzymam kciuki za wizytę :tak:

Dziewczyny - ja jestem w szoku. Pojechałam do banku coś załatwić - raptem z 200m od parkingu. Po drodze weszłam do sklepu. I powiem Wam - że iść nie mogłam. Tak cisnęło mi wszystko w dół, że miałam wrażenie, że mi zaraz Dzidzia wypadnie - cisnęło na pachwiny, na pęcherz - i takie wrażenie jakbym miała cos między nogami - pulsowały dłonie, stopy :szok: Szłam jak pingwin. Nie byłam w stanie zakupów zrobić.
Tak już będzie do końca??? A ja muszę chłopcom ubrania do szkołu kupić - z tym zawsze jest niezła jazda...
Jak ja przez te 4 tygodnie mam funkcjonować i chłopaków do szkoły wozić?
Może jutro będzie lepiej... ;-)
 
cześć wszystkim, też się melduję. Ileż to razy mówiłam soie że koniec wojaży wakacyjnych, a oczywiście wczoraj wizyta u gina (okropna relacja w odpowiednim wątku), a po niej od razu na działkę do znajomych, znowuż Kaszuby, półtorej godz w aucie, masakra. To zdecydowanie już koniec. Ale dobrze mi to zrobiło, bo po lekarzu się normalnie popłakałam, a tak grill, spacer nad jezioro, to trochę sie przestałam przejmować. Oczywiście zaczęłam robić wszystko żeby urodzić szybciej, no i niestety stwierdzam z przykrością, iż JESTEM PORODOODPORNA :wściekła/y:
 
Kacha ja juz druga flaszkę Gavisconu obalam i tez sobie chwale. Na szczescie nie potrzebuje zbyt czesto ale w razie czego ratuje mi życie.

Kardamon ja w Stalowej Woli mam rodzinke ze strony taty a w Sandomierzu ze strony mamy.

Dziuba wiem co czujesz... Dlatego zastanawiam sie czy nie zostawić tych okien i zacząć je myć po 37 tygodniu. Trzymam kciuki za szybkie i sprawne rozwiazanie:-)
 
Tofilesia teraz mieszkam w Nowym Targu. I gdyby nie taka debilna mentalnośc tutejszych górali to była bym zadowolona. Ale niestety górale sie nie zmienią :(. W zimie przez rynek nie przejdziesz, szczególnie wieczorem. Kłócą sie okrutnie, jeden drugiemu nie ustąpi, są zawistni i zazdrośni. Powoli stram sie przekonywać tych z którymi mam stycznośc ale strych sie nie da zmienić :(

mi na zgagulca pomaga zwykłe mleko tylko to 3,2. Kalorycznie za to zdrowiej ;)
 
reklama
Anisen ja po mleku mam jeszcze większą zgagę :-D
Misiako ja już nie liczę ile tych flaszek wypiłam ;-) Grunt, że udało mi się zdążyć receptę odebrać i apteki mi nie zamknęli, także znowu zapas mam :-)
Dziuba wmawiaj sobie, że nie chcesz urodzić, może to jest jakaś metoda na przyspieszenie ;-) Wiesz, może Milenka wtedy na opak zrobi i się zdecyduje ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry