reklama

wrzesień 2011

agusia_x No i mój dzidziol upodobał sobie prawą stronę brzucha. Bardzo często tam siedzi pisze:
Ja mam to samo, tylko z lewej strony, jak leżę na lewym boku to mam wyrzuty sumienia że gniotę naszą Pyzę, więc nawet TV nie ma jak obejrzeć na leżąco. Ale chyba to nic złego i normalne, w każdym razie po ostatnim USG lekarz napisał mi że ułożenie główkowe, lewostronne, i nic nie komentował, więc chyba tak ma być.
 
reklama
Hej:-)

U mnie dzis nocka minęła nawet ok, z tym ze co godzinę na sikanie wstawalam.
Wczoraj oglądaliśmy film Quentina Tarantino do 23, lubię bardzo tego swirusa. I od 22 miałam takie lekkie skurcze bolesne troche na dole. Wiedziałam ze to jeszcze nie to, ale przynajmniej wiem ze wszystko dziala:-D młody ruchliwy strasznie mam nadzieje, ze sie przekrecil i jest małym nietoperzem;-)
Dzwoniła tez teściowa( są w Niemczech do końca października) ze pokupowala małemu fajne ciuszki na 74. Tak prosiłam bo tych małych nie ma sensu za duzo.
Dzis jadę odebrac pościel małego, ale popiore juz chyba jutro moze dzis cykne jakies fotki. Musze tez w pracy chwile posiedzieć, ustalić grafiki i powoli brac sie za zamykanie miesiąca. Bo w niedziele corcia wraca i trzeba juz myśleć o szkole. Do pracy mi sie nie tęskni, chyba przez te upały. Jutro chce pojechać do h&m jakies cieplejsze rzeczy dla dzieciaków zobaczyc.
Musze sie ruszać z domu bo inaczej siedzę i jem. A oczywiście mówi ze nie widać, ale przecież widZe ze mam dwa razy większe uda i tylek:-D
Na razie laduje sie pod prysznic, potem spacer z psem i do pracy.
Miłego dnia:-)
 
Witam,

Misiako co z Twoimi uszkami, bo doczytać nie mogę?

Bafinka, Kasiula11 napisała, żebym wysłała Ci zaproszenie na grupę, a Ty przecież tam jesteś :-)
Tutaj masz link :-)
Wrześnióweczki'11 - Forum BabyBoom


Dziewczyny jak nie macie skurczy, to się nie martwcie, niekoniecznie muszą być :-) z Adasiem pierwsze poczułam w 38 tygodniu, a w 39 był już na świecie :-)

U nas ok, dziś kolejna wizyta w szpitalu, na 11, dzisiaj na pewno, sprawdzałam kilka razy, więc może dziś nie będziemy lecieć taaak szybko ;-)
Ciekawa jestem co powiedzą... Wczoraj miałam skurcze, takie silniejsze, u cioci byliśmy, aż nie mogłam sobie pozycji znaleźć, ale minęły... Brzuch już mam tak nisko, że każdy mi mówi, że to już, lada moment :-) smsy od koleżanek, kolegów mnie dobijają i ciotka zza ściany z kuzynem, wczoraj nas nie było, to wydzwaniali milion razy, mama nie odbierała, bo telefon w domu został, a my na dworze, mąż nie odbierał, bo nie odbiera z zastrzeżonego, a do mnie nr nie mieli, bo miałam dwa, jeden wyłączyłam w sobotę :-) więc teraz mam jeden (ten co podałam). W końcu mama zobaczyła, że ciotka Anka wydzwaniała, zadzwoniła, a ta do niej, że w końcu, że co sobie myśli .... Wkurzyła nas tylko :-)
Innym ciociom, które wczoraj były powiedziałam, że poinformujemy jak już Hania będzie na świecie :-)

Idę się wyszykować do szpitala :-)
Później zdam relację i nadrobię inne wątki :-)
Miłego dnia!
 
Paula Byłam wczoraj rano u otolaryngologa i mam jakas genetyczną budowę ucha dziwna, bo stanu zapalnego nie mam. Jakby sie zaostrzalo to mam brac wapno i przyjść jak urodze. Miałam badane jeszcze przepływy trąbek sluchowych i wyszło ok. Najsmiejszejsze jest to ze teraz wszsytkie objawy faktycznie ustały. U mnie to raczej związku z ciaza nie ma, bo przed miałam tak samo.
Współczuje tych telefonów i czekania. Wiem dobrze co to znaczy i mam nadzieje ze tym razem mnie to minie:baffled:
 
Paula faktycznie Bafinka jest zapisana w grupie, a ja taka zakręcona jakoś nie zauważyłam, patrzyłam się wczoraj to chyba tylko telefonu nie podała, bo tak myslałam żeby do niej wczoraj smska jej póścić jak to nas nastraszyła i pojechała sobie na grzyby:-D
Mnie wkurza jedna sąsiadka, która co mnie widzi to komentuje " a ja myślałam, ze już urodziłaś" wrrrr.....
Gośka mój synek tez zdecydowanie upodobał sobie lewą stronę brzuszka
Misiako dobrze, ze ograniczyłaś pracę do minimum, bo w takie upały ciężko leżeć a co do piero pracować i myśleć. Ja tez jak szłam na L-4 to myślałam że mi będzie ciężko bez pracy, ale jakoś szybko się przyzwyczaiłam
 
hej dziewczyny:)

Patka trzymam kciuki :)

wpadłam tyko na chwilę bo jakoś niemam dzisiaj siły nawet żeby pisać... upał jak niewiem co i ja to ledwo wytrzymuje...najchętniej to ciągle bym siedziała w zimnej wodzie :) wczoraj wieczorkiem miałam dwa boesne skurcze od krzyża ale nic dalej sie nie rozwinelo więc jeszcze troche poczekam sobie na moja Milenkę...w poniedziałek wizyta...ciekawa jestem ile malutka waży i czy wszystko ok...jak tak to zabieram sie za picie tych herbat z liści malin i cofam mojemu mężowi szlaban na sexik :P:P:P choc ja prawie ochoty niemam ale moze wtedy szybko ruszy i nie bede musiała czekać aż do 19 września :):):)wszystko sie okaze po wizycie:)

miłego dnia wszystkim :*
 
Witam z rana :)
Ale macie produkcje - strasznie trudno byc na bierząco, a jeszcze trudniej poodpisywać :)

Patka - trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok
Czy ktoś wie co u karoli84?
Trixi, wrzesniowa - jak tam wasze maluszki? Śpią i jedzą, czy wymagają więcej opieki??

Ja bym najchętniej przelezała te 3 tyg. do porodu, ale przy malym dziecku sie nie da :( Niech ktoś mnie kopnie w tyłek, żebym się ruszyła :P
Mam nadzieje, że ten leń po porodzie szybko minie...
 
ja też mam takiego lenia że głowa mała, jak siądę w fotelu i zacznę dumać nie wiadomo o czym, to potem się zastanawiam gdzie mi pół godziny uciekło.
 
Hej dziewczyny, ja w sumie ciezka noc za mna, maly mnie budzil, ja nerwowa, mezowi sie za to obrywalo :) Boze czy ja bede taka marudna matka? No ale co zamiast wieczorem sobie poskakac maly to on sobie jakies biegi w nocy urzadza i mame budzi :) Widze ze do rana mu nie przeszlo i nadal bryka, ale teraz to mile, niech daje czadu.
Mam isc na basen, chioc powiem wam ze lenia mam nieziemskiego, no ale przydaloby sie troszke schlodzic dupke w zimnej wodzie, bo u nas 32 stopni ;(
Cala sie kleje. Musze pomyslec o tych lisciach malin, podobno mozna juz od 30 tygodnia, wiec mysle zemoge powoli zaczac ja pic. Rozumiem ze same zbieracie liscie, suszycie i pijecie? czy sa takie herbaty do kupienia?
 
reklama
Hej :) U nas też 32 stopnie...jakaś masakra, chociaż już nie mam brzuszka to i tak leje się ze mnie jak z kranu...także współczuję Wam kobietki...

Asnecja...mój Wojtuś jest najgrzeczniejszy w dzień-je i śpi- śpi i je. Ale za to w nocy ma nerwówkę nie wiem czemu i jest to frustrujące kiedy nie wiesz jak tu zaradzić. Dzisiaj było ciężko...wszystko rozchodzi się o cyca ;-) Głodomór.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry