reklama

wrzesień 2011

Witam się i ja! Od rana byłam w przychodni na badaniach, musiałam zrobić aktualną morfologię, mocz i hbs...i to już chyba wszystko z możliwych bo cała koperta z wynikami w torbie leży...
U nas parnota nieziemska, niby zachmurzone, ale nie ma czym oddychać...
A noc? Lepiej nie wspominać...oczy mam na zapałki postawione...W sumie pospałam może z 2,5 godziny...Mała tak szalała, że myślałam, że ma zamiar wyjść prawym bokiem...i do teraz tak jest...Chyba sobie z matki wnętrzności worek treningowy urządziła...Masakra, jak tak dalej będzie to ja od przyszłego wtorku po skończonym 36 tygodniu zaczynam maratony biegać, żeby poród przyspieszyć...
Ja też mam niesamowitego lenia - czy tak już będzie na stałe? Lepiej nie...
Miłego dnia Wam życzę i spokojnego!
 
reklama
no to łączę się z Wami w bólu, wyszłam tylko do apteki i padam z tego upału....a jeszcze dziś jadę na ktg, dobrze że to badanie na leżąco
teraz sobie poleżę, nie robię nic, bo sił brak......



cos się ostatnio też sińka nie odzywa??
 
Ostatnia edycja:
Bry dziewczyny!
Przeczytalam co napisalyscie i totalnie zapomnialam co komu mialam odpisac w takim jestem dzisiaj stanie :baffled:
ewelinak ale nastraszylas ta opowiescia. Opowiedz o tym swojej poloznej i to chyba oznacza ze powinnas sie jednak oszczedzac. Ja wlasciwie od razu jak zaczynam dluzej chodzic albo stac to twardnieje mi raz na jakis czas macica i mam skorcze przepowiadajace.
paula wspolczuje nadopiekunczosci i dobrze powiedzieliscie rodzince. Jak sie mala urodzi to wtedy sie wszyscy dowiedza i niech przestana Cie w koncu molestowac. U mnie tez bedzie tak ze dopiero jak mala przyjdzie na swiat to poinformujemy wszystkich. Na pewno nie zrobie tego bledu i nie bede dzwonic jak sie znajdziemy ze skurczami na porodowce.
BigChild idz na basen pomimo lenia. Zobaczysz bardzo dobrze Ci to zrobi. Ja ku mojej rozpaczy mam jutro ostatni aquafitness. Mam jednak nadzieje ze sie rozpakuje jednak przed terminem wiec i tak bym nie chodzila na niego.

Moja mala ksiezniczka lezy juz od dawna tylko po lewej stronie brzucha i do tego stopnia jej tam dobrze ze jak podczas snu zmieniam bok na prawy to takiego ataku wscieklosci dostaje ze po 2 minutach mam obolaly caly bok i musze ponownie przewrocic sie na lewy.Nam w szkole rodzenia mowila polozna ze to czy dziecko jest z lewej czy z prawej strony brzucha dla samego porodu nie ma znaczenia ale ponoc kazde dziecko ma swoja ulubiona strone i tym bardziej pod koniec ciazy ciagle tam siedzi. Mowila tez ze czeste po porodzie jest to rowniez najbardziej lubiana strona dziecka wiec zobacze czy sie sprawdzi :-)

Ja mialam dzisiaj koszmarna noc.O 2 giej obudzil mnie bol zdretwialej lewej nogi i calej lewej strony. Do tego oczywiscie standard w postaci opuchnietych i zdretwialych az do bolu dloni i zatkany nos. Na plecach nie moge juz spac bo mi jest niedobrze i mnie to boli, na prawym boku nie moge bo mala szaleje wiec w koncu usiadlam na lozku i chcialo mi sie po prostu wyc. Nie wiem jak udalo mi sie zasnac ale obudzilam sie tak wykonczona ta noca jakbym w ogole nie spala...
Moj M probuje mnie jakos pocieszac i poprawic humor ale nie wiem czy dzisiaj bede w stanie sie jakos zrelaksowac.
Do tego mam tak opuchniete nogi ze z przerazeniem na nie patrze. Tak sobie dzisiaj pomyslalam ze te 1,5 kg co przytylam w ostatnie 3 tygodnie to prawie 1 kg Lenki a reszta chyba ta woda co mi sie w rekach i nogach odlozyla bo inaczej jakos tego nie widze.
Ogolnie mam dola od rana i juz zdazylam sie poryczec wiec jest super. Zadzwonila do mnie kolezanka z pracy ktora jest teraz na macierzynskim i sie okazalo ze mieszka niedaleko mnie. Bardzo nas to obydwie ucieszylo bo bedziemy pewnie razem chodzic na spacery z maluchami i czesciej sie spotykac bo ona w poblizu nie ma znajomych tak samo jak ja. Przy tym jest angielka wiec sie troche od tego niemieckiego oderwe :-) Wyszlo tez ze razem do pracy bedziemy wracac :-)
U nas pogoda przedziwna od wczoraj. Nie ma slonca, ok.21 stopni ale nawet cieplo i do tego co 5 minut obfite deszcze. Oszalec mozna :nerd: Bylismy wczoraj wieczorejm u tesciowej. Objadlam sie plackow ziemniaczanych i schaboszczaka no i dostalismy tony pieluch tetrowych. Zalatwila mi tez takie podklady na lozko ktore uzywa sie tutaj zamiast ceraty no i molestuje ciagle zebysmy powiedzieli jaki chcemy podgrzewacz do butelek bo chce nam sprezentowac ale nie wie jaki :dry: My tez nie wiec na razie sprawa wisi w powietrzu.
Milego dnia i udanych wizyt dla tych co dzisiaj maja!
 
Jeśli chodzi o ankietę, to nie wiem co zaznaczyć... Mi bardzo podoba się rozwiązanie na sierpniówkach. Mają watęk ze zdjęciami i komentarzami - w tym wątku mamy wklejają zdjęcia dzieci i drugi wątek, który prowadzi chyba moderator - taki:
https://www.babyboom.pl/forum/sierpien-2011-f391/nasze-maluszki-na-swiecie-bez-komentarzy-51216/

Łatwo mozna zobaczyc ile dzieci już się urodziło i pózniej kazde dzieciatko kiedy urodzone, jaka waga, wzrost, punktacja Apgar i zdjęcie - bez komentarzy. Super :-)
 
Witam się w ten upalny dzień. Oszaleć można. Miałam zamiar wybrać się dziś na większe zakupy, ale sobie podarowłam, bo chyba by umarła z przegrzania. I tak od rana w domu, wstyd się przyznać, ale jeszcze nawet z piżamy się nie przebrałam. Jakoś mi tak wygodnie. A zakupy odłożyłam na wieczór, pod warunkiem, że się trochę ochłodzi.

W końcu zamówiłam dziś łóżeczko. Komplet 16-elementowy. O takie: ŁÓŻECZKO buk HAFT szyfon MATERAC-16el DARLAND s (1785872310) - Aukcje internetowe Allegro Do tego dodatkowy komplet pościeli, prześcieradełko i przewijak. Już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie i S go poskłada. Niestety tylko na chwilę, aby sprawidzić czy wszystko jest ok i będę go musiała potem znowu złożyć. Do produ mam jeszcze trochę czasu, a łóżeczko będzie stało w naszym pokoju gościnno-sypialnianym. Jedynym jaki mamy w aktualnym mieszkaniu. Także niepotrzebnie będzie się kurzyć i przeszkadzać. Popiorę wszystko co się da i będziemy czekać.
Lada dzień powinien przyjść wózek. Znalazłam też dziś na allegro sprzedawcę, który ma wiele takich drobnych rzeczy, które muszę jeszcze dokupić i chyba zaopatrzę się w nie przez internet. Nie mam siły ani ochoty latać za tym wszystkim po sklepach. A w jednym tego niestety nie kupię.

Dziś też miałam ciężką noc. Niby byłam zmęczona, położyłam się po 23:00 ale zasnąć nie mogłam. Po pierwsze zgaga. Ani na lewym, ani na prawym boku nie dało się leżeć, bo paliło jak cholera. Jedynie na plecach jako tako się dało, ale długo leżeć na plecach się nie dało. Pomogło trochę mleko. Ale przeszkadzał upał. Przewracałam się z boku na bok. W końcu włączyłam sobie wiatrak i jakoś zasnęłam. Wyłączyłam go jak S wrócił z pracy przed 2:00. Mam nadzieję, że dziś będzie lepiej.
 
Dołączam się do klubu Matek Nocy Nieprzespanych :wściekła/y: Śmiało mogę powiedzieć, że dzis oka nie zmrużyłam. Niby nic mnie nie bolało, ale za nic w świecie nie mogłam znaleźć wygodnej pozycji, do tego gorąco i sikanie - aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa mam już dość! Powoli popadam w depresję- jest gorąco, nie mogę nigdzie wyjść, bo sie rozpuszczę, w mieszkaniu zrobiłam już wszystko co mogłam żeby zająć sobie czas. Po prostu umieram z nudów. Ryczeć mi się chce:szok:
 
Dołączam się do klubu Matek Nocy Nieprzespanych :wściekła/y: Śmiało mogę powiedzieć, że dzis oka nie zmrużyłam. Niby nic mnie nie bolało, ale za nic w świecie nie mogłam znaleźć wygodnej pozycji, do tego gorąco i sikanie - aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa mam już dość! Powoli popadam w depresję- jest gorąco, nie mogę nigdzie wyjść, bo sie rozpuszczę, w mieszkaniu zrobiłam już wszystko co mogłam żeby zająć sobie czas. Po prostu umieram z nudów. Ryczeć mi się chce:szok:

jejku to aż mi głupio, bo ja dzięki Tobie śpię dużo lepiej, no przynajmniej tak mnie ręka nie boli. Na siku wstaję może raz albo w ogóle.
A teraz u nas pada, a ja mam wenę do pracy, bo jest przyjemnie. Zacznę od balkonu :-) Obiad mam z wczoraj gołąbeczki :-)
 
reklama
ewelinak super to rozwiązanie na sierpniówkach :tak:

Uch dziewczyny współczuję Wam takiego złego samopoczucia...Tofilesia...jeszcze tylko trochę i potem będziesz miała inny powód do nieprzespanych nocy ;-) Kiedy ja chciałam zabić czas to zawsze siadałam przed komputer- to pożeracz czasu.

agusia jeśli chcesz zamówić większą ilość rzeczy na all to rób to od razu, ja też wyszłam z takiego założenia jak Ty i do dziś jedna paczka mi nie przyszła :wściekła/y: nieporozumienie jakieś.

Ode mnie właśnie wyjechała położna- ściągała mi szwy :shocked2: bolało... ale za to teraz mogę normalnie chodzić. Też Was to czeka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry