• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

Witam dziewczyny.

Dzisiaj wróciliśmy nadal w dwupaku.
Dziękuje za zaciśnięte kciukasy bo pomogło:tak:.
Dla wyjaśnienia co się stało i dlaczego wylądowałam w szpitalu.
W środę 17,08 byłam na kontroli u ginki i wyszło na ktg, że mały ma szybkie bicie serduszka które sie utrzymuje mare min i może to miec wpływ na przepływy pępowiniowe.
Dostałam na wtorek 23,08 skierowanko na badania na posiew które zrobić trzeba przed porodem. No i poszłam spokojna jak puls nieboszczyka i w trakcie robienia UGS wyszłedł znów problem z przepływami... Moja ginka mówi że musze zostac w szpitalu na obserwacji i tak zostaliśmy na dwudiowej obserwacji.
Lekarka zadecydowała że musimy zrobić cc i jestesmy umówieni na 11.08 i bedzie dzidziol z nami.
Ide was nadrobic bo nawet nie wiem czy jest nas wiecej.
Jeszcze raz dziękuję za dobre fluidy.
 
reklama
misiako - faktycznie mieszkamy bardzo blisko. Szczerze powiedziawszy to uwielbiam Tychy. Piękne spokojne miasto, które ma multum zieleni. Nie bywam tam wprawdzie często ale robiłam tam jakiś kurs...chyba pielęgniarki środowiskowej czy tez szczepień...nie pamietam hehe Bardzo lubię nowszą część Tychów a także paprocany i osiedle "Z" ;)Bywam za to bardzo często w Mikołowie, z którego pochodzi mój ukochany małżowinek ;) Tamtejsze miasteczko także kocham...

Pozdrawiam cieplutko ;)
 
mambusia Ty nam z nieba spadłaś tutaj na forum, musisz być super miłą i ciepła położną takie mam wrażenie jak zaczniemy sie zadręczać milionem pytań o dzieciaczki to będziesz miała nas dość:-) Pewnie będziesz czuła się pewniej w roli mamy niż te z nas co pierwsze dzidzi będą mieć

patka całe szczęście wszysko dobrze z Toba i dzidziolem:-)

jak większość z Was się rozpływam z gorąca jeszcze mi się zachciało odkurzać i myć podłogi w całym domu i sie zmachałam że hej.....ale jakieś chmury się zbierają może popada deszcz plissss...
 
patuś - tak się cieszę że wszystko ok... teraz spokojnie czekaj na "swoją kolej" ;) hihi Odpoczywaj i uważaj na Was ;)

kasiula - myślę, że jest tu grono o niebo mądrzejszych kobietek niż ja ;) One znają wszystko z życia a ja tylko z wyuczenia hihi Jednak jak macie jakieś pytanka - spox damy radę... Nigdy nie odmawiam pomocy ;) Ale fakt - jakoś nie martwię się o pielęgnacje i opiekę nad dzidzią...to wydaje mi się jakieś oczywiste hihi ;)

Buziole ;)
 
ale cisza i spokój w domu... wrócił mąż z pracy, właściwie wpadł do domu, zjadł oiad i mówi że jedzie do kolegi po coś tam, Tyśka z nim pojechała, a ja sama z kartonem mleka na zgagę i w łóżku już, jak lubię, nogi gładkie (o zgrozo, coż to za wyczyn sie ogolić!!), paznokcie pomalowane, cała pachnąca wybalsamowana, włosy umyte, achhhhh... przyjdą to małą szyko do spania i może spróbujemy z mężem "wywołać poród", ponieważ jak dotąd ani masaż sutków, ani herata z liści malin ani schodzenie po schodach nie daje efektu (rodzice mieszkają na 4.piętrze więc rano 3razy schodziłam i wjeżdżałam windą... no i nic. Może to co jest na pierwszym miejscu każdej listy poskutkuje :-D

patka - super że termin wyznaczony, no i caŁE SZCZęście wszystko dobrze z Tobą i maleństwem!!

misiako - no bez kitu już się niy wszystko ciągle zapowiada że to koniec cuąży i ciągle dupa. Teraz pewnie już każda na szpilkach siedzi i czeka!!

mamusia - ja też mimo że już brzuchem o kierownicę haczę to ciagle prowadze auto, i też zdarza mi sie zachować jak klasyczna blondynka :-D ale cóż, orientacja kobiety w ciąży... wszyscy wybaczają!
 
Patka dobrze ze sie wszystko wyjaśniło :-)

Kasiula ja sobie dzis nie wyobrażam odkurzania w takim ukropie chyba bym zeszła:-D

Mambusia no z racji doswiadczenia to juz faktycznie masz łatwiej:-)
Ja tez lubię nasze miasto i rzeczywiście jest zielone. Nie wiem czy byłaś juz na Paprocanach po remoncie, jesli nie to koniecznie musisz zobaczyc. Do Mikolowa mamy rzut beretem własnie tam chce rodzic, no w Tychach sami przemadrzalcy i gburowate położne. Nie mówiąc o oddziale noworodków, poza tym w ostatnim czasie znowu zmarła kobieta i noworodek na sepse:no: także wole sie trzymać z daleka od nich. Ale martwi mnie własnie to ze ginka mojego moze nie byc w czasie jak bede rodzic a zawsze to jakaś znajoma twarz w szpitalu. No cóż z nim lub bez niego urodzić musze.

Dziuba kurde od klasycznch blondynek za kółkiem to Ty sie odstosunkuj:-D ja tam problemów z prowadzeniem nie mam, bardziej przez te upały mózg nieco zlasowany mam:confused2:
Trzymam kcuki za wywoływanie porodu. Tylko nie wiadomo co dla meza lepsze wywola poród to bedziesz na niego krzyczała, ze po co jak teraz Cie boli, nie wywola to jeszcze gorzej. Choc moze zapali sie i bedzie próbował do skutku:-D
 
Ostatnia edycja:
Boziu dziewczyny masakrycznie się czuję...wymiotuję, brzuch pobolewa, pojedyńcze skurcze występują, że o krzyżach to już nie wspomnę...Nie wiem czy to powoli już ku końcowi się szykuje i stąd moje samopoczucie...? Siostra wydzwania co 5 minut, mężowi na szczęście nic nie pisałam bo pewnie wsiadłby w samochód i na rano był tutaj hehe...
Trochę się pożaliłam, może teraz będzie lepiej i przejdzie?:-)
 
Ola moze cos Ci zaszkodziło? Jesli masz możliwość to skontaktuj sie z lekarka prowadzaca. Przy skurczach moga pojawić sie bole ledzwiowe. Bardzo bolesne i nieprzyjemnie je wspominam.
 
oluś - oj cosik mi się zdaje, że to może być zwiastun porodu...wymioty, bóle...obserwuj skurcze i licz odstępy...W sumie to dopiero 35 tydzień ale kto wie...różnie bywa...
Trzymam kciuki - daj znać jak przetrwałaś nockę...

misiako - faktycznie na paprockach po remoncie nie byłam...może zajrzę z Kamisiem ;) Rzut beretem z Mikołowa ;) Spacerek dobrze nam zrobi...Szpital w Mikołowie faktycznie ma dość dobre zdanie. Rodziła tam moja szwagierka i sobie chwaliła ;)
 
reklama
Czytam Was na bieżąco, ale weny do pisania nie miałam;).

Dziś mąż miał wolne, więc pojechaliśmy po jakieś zakupy, potem do domku, lajtowy obiad i położyłam się spać. Przespałam się chyba z 1,5 godziny, ale dostałam powera i poprasowałam, bo już z półki się wszystko wylewało, posprzątałam w szafie na przedpokoju, by przygotować już kurtki na jesień do odświeżenia, dorobiłam dodatkową półkę w szafie, bo stwierdziłam,że odkurzacz w cale nie musi stać w kartonie i wtedy ta półka znowu wejdzie, więc zdobyłam sporo wolnego miejsca, a jak mały się urodzi, to wolnego miejsca ciągle będzie brakować;).
No a potem zaczął mi się stawiać brzuch i dokucza mi zgaga jak nigdy. Ach, jak ja już bym chciała tulić mojego maluszka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry