misiako
Mama wrzesniowa 2005
Hej
Ja dzis nocka koszmarna. Przebudzilam sie koło 1 i do 3 nie spalam. Obudzilo mnie swedzenie i drapalam sie jak opetana. Komary sobie mnie wzięły na cel. Myslalam ze zwariuje, oczywiście do tego temperatura 27 stopni w sypialni tez nie pomagała.
Wycieczek do kibelka nie liczę i jeszcze koszulka i przescieradlo mokre od siary. Cóż przypomnialam sobie stare, dobre czasy, chyba trzeba sie powoli przyzwyczajac
Moze mi sie humor u fryzjera poprawi. Przunajmniej 3 h posiedze w klimie i moze drzemke sobie utne
Mambusia mój Leon tez cyrki wczoraj wyprawial. Z prawej strony robił mi sie taki śmieszny rozek i mieliśmy z A ubaw. Choc wydaje mi sie ze niestety na dole dalej czuje jego nogi a nie głowę.
Tofilesia mi sie tez juz marzy seksik na przyspieszenie, ale czekamy przynajmniej do 01.09. Zreszta w tych temperaturach to po urodzilabym napewno;-)
Motylla jak bedzie trzeba użyj patelni, każdy sad Cie uniewinni
Ewelinka wicie gniazda widZe na maksa u Ciebie:-)
Uważaj na siebie i Zosie. Jak pokoik bedzie gotowy, to księżniczka z ciekawości moze tez w koncu opuści pałac mamusi:-)
Dziuba, Ola meldowac o ewentualnych postępach porodowych!;-)
Kacha widZe ze Twoja mama to faktycznie ciężki temat. Współczuje Ci, ze aż tak sie o Ciebie "troszczy". Moja tez ma fajne jazdy ale to temat na kiedy indziej.

Ja dzis nocka koszmarna. Przebudzilam sie koło 1 i do 3 nie spalam. Obudzilo mnie swedzenie i drapalam sie jak opetana. Komary sobie mnie wzięły na cel. Myslalam ze zwariuje, oczywiście do tego temperatura 27 stopni w sypialni tez nie pomagała.
Wycieczek do kibelka nie liczę i jeszcze koszulka i przescieradlo mokre od siary. Cóż przypomnialam sobie stare, dobre czasy, chyba trzeba sie powoli przyzwyczajac

Moze mi sie humor u fryzjera poprawi. Przunajmniej 3 h posiedze w klimie i moze drzemke sobie utne

Mambusia mój Leon tez cyrki wczoraj wyprawial. Z prawej strony robił mi sie taki śmieszny rozek i mieliśmy z A ubaw. Choc wydaje mi sie ze niestety na dole dalej czuje jego nogi a nie głowę.
Tofilesia mi sie tez juz marzy seksik na przyspieszenie, ale czekamy przynajmniej do 01.09. Zreszta w tych temperaturach to po urodzilabym napewno;-)
Motylla jak bedzie trzeba użyj patelni, każdy sad Cie uniewinni

Ewelinka wicie gniazda widZe na maksa u Ciebie:-)
Uważaj na siebie i Zosie. Jak pokoik bedzie gotowy, to księżniczka z ciekawości moze tez w koncu opuści pałac mamusi:-)
Dziuba, Ola meldowac o ewentualnych postępach porodowych!;-)
Kacha widZe ze Twoja mama to faktycznie ciężki temat. Współczuje Ci, ze aż tak sie o Ciebie "troszczy". Moja tez ma fajne jazdy ale to temat na kiedy indziej.
mi po czymś takim odechciałoby się kontaktów z mamą 


został jeszcze tydzień z kawałkiem, ale jak będę tak codziennie się odżywiać to przywale jeszcze z 5kg
