Witam raniutko...
Dziewczynki na początku pomarudzę hihi ...czy ktoś tak samo jak ja boi się dzisiejszego dnia pod katem pogody? Wczoraj już miałam taki kryzys, że nie wiedziałam co mam zrobić z tego ciepła. Dotychczas sobie jakoś radziłam ale dzisiaj ma być jeszcze bardziej gorąco. Jakiś koszmar! Buuuuu....
Kacha - jeśli ciągnie Cię w stronę zawodu położnej to nie ma żadnych przeciwwskazań

Ubywa nas i jest nas naprawdę mało... To ciekawy zawód ale czasem praca z ludźmi nie jest taka kolorowa jak się wydaje

Współczuje mamy... kurcze kombinuje jak koń pod górkę na siłę chcąc Cię ściągnąć... Moja matka znowu od wczoraj marudzi i pyta dlaczego mój mąż wziął urlop od tego poniedziałku a nie później. Czy przypadkiem nie da się go przełożyć blebleble...wrrr.... Tłumacze jej więc, że to idealny termin na urlop. Pojedzie ze mną do szpitala (mam przyjęcie w poniedziałek) i w czwartek będzie przy dzidzi jak mnie zetną na cc. W razie czego pomoże mi doczłapać pod prysznic itd. A tak by go przy mnie nie było... Ech...elaborat by możn o niej pisać...zimna kobieta... i dbająca tylko o siebie. Brak słów...
Ewelinka - nie wspominałam wcześniej, że jestem położną czy też pielęgniarką (bo kończyłam obie te szkoły) bo jakoś nie chciałam Wam się wcinać - tyle tu doświadczonych kobietek

Wspominałam troszkę o sobie hihi ale jakoś sobie radzę...

Słonko nie przesadzaj ze sprzątaniem przy tym remoncie. Uważaj na siebie i dzidziunię...bardzo Cię proszę...
Misiako - oj biedna jesteś z tymi komarami...ale faktycznie raid elektryczny w płynie jest bardzo dobry. Mnie zawsze komary atakowały. W tym roku jakoś ani jeden nie chce kosztować mojej błękitnej krewki...mam farta

Życzę udanej wizyty u fryzjera - alez Ci zazdroszczę...tez już bym musiała iść...niestety jeżdżę do mojej ulubionej fryzjerki do Mikołowa a z moimi wiecznymi stawianiami macicy już na to nie mogę sobie pozwolić

Pojadę z Kamisiem po wyjściu ze szpitala hehe Zaliczy z matką w/w wizytę
Dziuba, Ola - dajcie znać co u Was...martwimy się....
Paula - kurcze z tym wczesnym wstawaniem w szpitalu to tak już jest...najpierw salowe tłuką się z wiadrami i myślą że tak mogą...później temperaturka, RR...ech...uroki szpitala...
Nie martw się i nie płacz serce - zobaczysz Adaśka oboje się ucieszycie a Ty musisz być dzielna...jak syn zapyta dlaczego płaczesz...

Powodzenia

Dasz radę do wtorku...pomyśl że dzidzia będzie już Tobą niedługo... Cudnie!
BachSY - z ogromną przyjemnością oddam całe moje słońce z nad Gliwic - co Ty na to? Dzisiaj ma być gorzej niż wczoraj bo ok 35 stopni w cieniu ....to jakaś MASAKRA!
Pozdrawiam wszystkie dziewczynki i życzę udanego spokojnego dzionka

Odpoczywajcie
Ewelinka - bardzo mądre przemyślenia...zgadzam się i próbuję zrozumieć naszych rodziców, niestety ciężko ogarnąć i pojąć ich tok myślenia...
Magda - jeśli to infekcja to możesz wziąć na pewno jakieś witaminki, Tamtum Verde, Wapno, Apap, Paracetamol...ale to pewnie wszystko już wiesz... Jesli to jakaś powazniejsza infekcja to juz decyduje lekarz
