reklama

wrzesień 2011

mAMBUSIA dziękuję za troskę.A ból kręgosłupa przeszedł jak sobie poleżałam.Mecz obejrzałam z mężem i teraz jest git.Mąż na noc do rpacy poszedł a dziewczynki włąśnie zasypiają.
Olu kurcze współczuję samopoczucia.No ciekawa jestem czy to zwiastun czy jednak coś ci zaszkodziło:crazy:
Nanusia a wiesz że ja tak podobnie jak ty ostatnio i szukam by zwolnić miejsca w szafkach i wertuje co jest nie potrzebne by troszkę luzu w szafkach zrobić ;-)
dziuba hihihi ja blondynka i z racji że prawko mam od nie dawna to prowadzę włąśnie tak klasycznie jak blondynka bo brakuje mi pewności i zdecydowania za kółkiem ;-)
Kasiula no sporo nas już doświadczonych mam w opiece nad noworodkiem.Ja służę pomoca jak tylko moja wiedza się na cos przyda :-)
Patka to ty następna która zna termin rozwiązania,super ;-) i chyba 11.09 a nie 08 ;-)

Dziewczyny czy wam tez tak na dole wyskakuje cholerna reklama jak otwieracie strony :wściekła/y:
 
reklama
Dziewczyny chyba zestaw: masaż sutków+ seks+ herbata malinowa skutkuje. Dzisiaj cały dzień mam bezbolesne skurcze i brzuch twardy jak kamień. A wogóle to obliczyłam sobie dokładnie jak długie miałam cykle i wyszło mi, że urodzę 18 września (a nie 15 jak lekarz wyliczyl z OM), a juz tym bardziej pewnie nie urodzę 6 września- tak jak mi ostatnio wspomniał po badaniach dzidzola. Więc nie poddaję się z tymi "przyspieszaczami" choć moje sutki mają chyba dość :-p

Ola trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Daj koniecznie znać jutro jak się czujesz.

Mambusia
, jesteś wymarzoną położną dla mnie- ciepłą i spokojną? A przyjmujesz porody w domu?:-)
Jeśli chodzi o jazdę samochodem to ja właśnie wczoraj zaliczyłam przy cofaniu betonowy słup, nie wiem skąd się wziął- i mamy ostro podrapany zderzak :-) Mąż boi się ze mną jeździć.

Magda- nie pojawiają mi się żadne reklamy.
 
Cześć dziewczyny! Melduję tylko że u nas wszystko w porządku, ale przez te upały to ledwo żyję, tym bardziej że nie siedzę w domu tylko cały czas coś załatwiam...
Byłam dzisiaj u dentysty, został mi jeszcze 1 ząb do zaplombowania - jutro kolejna wizyta - i to by było na tyle... Uszyłam ten nieszczęsny baldachimek, ale nie jestem do końca zadowolona, będę przerabiać... ;/ Zaglądam tylko cały czas na forum i patrzę czy jest już kolejna rozpakowana mamuśka. Uwierzyć nie mogę że zaraz każda po kolei będziemy rodzić. Tak blisko a ja nadal jakoś tego nie czuję :o uciekają mi te dni okropnie, non stop brakuje czasu a nie robię nic konkretnego.
Mam nadzieję że u was wszystko dobrze, pozdrawiam serdecznie!
 
Dziękuję Teofilesiu ;) Odbierałam porody swego czasu ale jedynie na zwyczajnej porodówce ;) Szczerze powiedziawszy bardzo to lubiłam ;) Szczególnie nacinanie krocza hihi Wiem wiem zołza jestem ;) Na porody w domku brakowało by mi jednak odwagi. Jak dla mnie zbyt dużo może się wydarzyć nieoczekiwanych rzeczy... Bezpieczniej jest jednak w szpitalu ;) Wiadomo domek to domek ;)
Niestety obecnie pracuję w poradni. Tak mi się życie jakoś poukładało ;) Biegam do starszych ludzi do domku, wysysam krewkę i szczypię dzieciaczki ;)
 
Witam nocną porą. W wrócił po 20 z pracy zjadł obiad i się pokłóciliśmy:wściekła/y:, uważa się chyba za pana i władce ,a nim nie jest. Przez niego tylko humor sobie popsułam i na dodatek mam wrażenie jakby dzidzia się pchała na dół i brzuch mi stwardniał ale na szczęście powoli się rozluźnia. Miałam ochotę palnąć go patelnią ale powstrzymałam się, jeszcze by mnie oskarżył o przemoc w rodzinie:-D ale kto by mu uwierzył, przecież jestem od niego lżejsza i o wiele niższa.To się wyżaliłam i idę spać bo jutro wizyta u gina i się okażę czy coś tam się zaczęło ruszać w stronę porodu czy też jeszcze nie.
 
Motylla nie martw się...nie denerwuj...dzidzia jak widać od razu wyczuwa Twój nastrój...organizm także. Mam podobnie - jak tylko się zdenerwuję od razu mam napięty brzucholek...Faceci są z Marsa...ciężko im za nami nadążyć ;)

U mnie Kamiś dostał turbo doładowania - tak zasuwa po brzuchu, że aż dziwne jak na ostatnie jego zachowanie. Brzuch fruwa z prawej na lewą stronę...On chyba tez ma dość tych upałów... A u mnie wiatrak nadal jest włączony - chyba wcale go nie wyłączę do końca tych upałów. Dziewczyny ale miałyśmy szczęście że w tym roku lato i tak było o niebo chłodniejsze niż zazwyczaj ;)
 
Igocencja no piękny sen miałaś :-D Oby nie proroczy, bo mi jako jednej z nielicznych na porodówkę się nie spieszy :-) Ale z tym porodem 20 minutowym to jestem za ;-)
Mambusia fajna robota :-) Ja mam taką zajawkę czy po odchowaniu dzieciaków nie iść na położną ;-)
Ale mam dzisiaj ciśnienie podniesione. Moja matka przechodzi samą siebie :wściekła/y: Rozmawiałam z naszą wspólną znajomą, która jest pedagogiem i mi Madzia powiedziała, że matka do niej dzwoniła i prosiła o znalezienie miejsca dla Olisia w przedszkolu integracyjnym. Fajnie nie? Tyle, że ja do Polski wracać nie zamierzam. Nie wiem co ta baba kombinuje, ale jak tak dalej będzie robiła to niech zapomni o tym, że ma wnuki. Magdzie udało się znaleźć miejsce, a że moja matka nie odbierała to zadzwoniła do mojego taty, a temu kopara o mało nie opadła. Powiedział, że to nieaktualne, bo on nic nie wie o moim zamiarze powrotu do Polski. Jak mi Magda to powiedziała to myślałam, że z krzesła spadnę :wściekła/y:
 
reklama
Widzę, że nam wszystkim udziela się syndrom wicia gniazda - hahahha :-D
Motylla - Kochana nie stresuj się - szkoda nerwów na faceta ;-)
Kacha-wawa jak czytam Twoje posty to czasami zastanawiam się dla czego Twoja Mama tak chce ingerować w Twoje życie, a przede wszystkim kto daje jej prawo o decydowaniu o Twoich dzieciach... Mieszkałaś z nią do tej pory? Wyjechałaś nagle bez Jej wiedzy? Może Twoja Mama sobie po prostu nie radzi z rozstaniem z Toba i Twoimi dziecmi? Może nie potrafi tego okazać i z całych sił dąży do tego, żebyście byli blisko - i wychodzi bardzo źle i brzydko. Może warto o tym tak pomyśleć... bo nie wiem co innego mogłoby kierować rodzicem...
Przepraszam - nie znam dobrze Twojej sytuacji - jesli napisałam coś nie tak. Może po prostu twoja Mama jest samotna i to jest jej próba zwrócenia na siebie uwagi - co nie znaczy, że tak powinna robić. Ty musisz się nad tym zastanowić - co nią kieruje.
Mambusia - fajnie, że się ujawniłaś - hahahaha - tzn, że ujawniłaś nam Swoje medyczne doświadczenie ;-) Zawsze raźniej jak można zapytać doświadczoną osobę - tą z drugiej strony barykady ;-):-D Tylko teraz zaczęłaś nam doradzac - a o sobie nic. ;-) Pomarudź trochę z Nami...
Asencja - w każdym zielarskim sklepie można dostać herbatkę z liści malin - expresową, liściasta - jaką chcesz. Kiedyś chyba nawet w normalnej aptece kupowałam.
Miki - zazdroszczę, ze Ci tak czas szybko leci - mi jakoś zaczęło się dłużyc. Ja widzę, że Ty Kochana masz samozaparcie do szycia - no i talent do tego potrzebny - bo ja jakbym coś uszyła -- hahahhaaha - mogę guzik przyszyć i zszyć jak się coś w szwie rozerwie :-) Koniecznie wstaw zdjęcie z tym baldachimem :tak:

A ja Kochane wczoraj walcząc z tymi beznadziejnymi zawrotami głowy - przygotowałam dwa pokoje do malowaniaa. Oczywiście niczego nie dźwigałam - tylko opróżniłam szafki, posprzątałam, mój Brat powynosił co się dało. Wysprzatałam cały dom. Doszorowałam łazienki. Pozmieniałam pościele. Jestem z siebie zadowolona. Zaraz jadę po farby - tylko sniadanko zjemy :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry