mambusia mnie też pogoda przeraza... wczoraj ledwo żywa byłam, męzus w pracy ponad 12 godzin, teściowa i teść poza domem, internet nie działał mi wcale... a ja samiuśka, znudzona i umęczona tą temperaturą... Dziś niestety perspektywy są dokladnie takie same jak wczoraj...
misiako mnie też komary dziś dały w kość... wrrr... a mam siatki w oknach, ale na wsi to juz tak jest, ze zawsze jakąś dziurę gdzieś znajdą i wlezą a później dziabią niemiłosiernie
W ogóle noc miałam kiepsciutką... wstawałam chyba milion razy na siku i tak jak Teofelisia pisała... trzy krople i wracam na łóżko... do tego pies szczekał calą noc i było duszno jak diabli...
Ktoraś z dziewczyn pisała, że zaglada na BB i sprawdza, czy ktoś kolejny się czasem nie rozpakował... mam tak samo i też zastanawiam sie jak tam Ola i Dziuba się miewają.
U mnie ten ostatnio wyznaczony przez gina termin porodu, to raczej lipa... Tak jak dziewczyny pisały... wcześniejsze USG są bardziej wiarygodne pod tym względem, wiec pewnie też około połowy września się rozpakuję, a nie na początku... no zobaczymy. Na razie niczego nie przyspieszam, ale już chciałabym to Maleństwo mieć przy sobie... Chociaż za brzuszkiem też mi się tesknić będzie, bo teraz tak fajnie faluje
Podobnie jak Bafinka mam wrażenie, że wszystkie standardy ciążowe się mnie nie imają hehe, bo Nasza Niuńka fika jak szalona i cągle się wypycha to w lewo, to w prawo... Na pewno też nie śpi 20 godzin dziennie... bo ciągle jest niesamowicie aktywna
Czytam sobie ksiegę imion i próbuję jakieś wybrać... ale ciągle mam jakieś wątpliwości... poczekam, aż mała się urodzi, może do jej buziaczka coś pasowało... Co ciekawe w tej księdze, są niezwykle trafne charakterystyki... w naszej rodzinie zgadzają się wszystkie opisy z tym, jakie w rzeczywistości charaktery mamy
Przepraszam za długie wypracowanie i życzę:
Miłego dnia dziewuszki!
misiako mnie też komary dziś dały w kość... wrrr... a mam siatki w oknach, ale na wsi to juz tak jest, ze zawsze jakąś dziurę gdzieś znajdą i wlezą a później dziabią niemiłosiernie
W ogóle noc miałam kiepsciutką... wstawałam chyba milion razy na siku i tak jak Teofelisia pisała... trzy krople i wracam na łóżko... do tego pies szczekał calą noc i było duszno jak diabli...
Ktoraś z dziewczyn pisała, że zaglada na BB i sprawdza, czy ktoś kolejny się czasem nie rozpakował... mam tak samo i też zastanawiam sie jak tam Ola i Dziuba się miewają.
U mnie ten ostatnio wyznaczony przez gina termin porodu, to raczej lipa... Tak jak dziewczyny pisały... wcześniejsze USG są bardziej wiarygodne pod tym względem, wiec pewnie też około połowy września się rozpakuję, a nie na początku... no zobaczymy. Na razie niczego nie przyspieszam, ale już chciałabym to Maleństwo mieć przy sobie... Chociaż za brzuszkiem też mi się tesknić będzie, bo teraz tak fajnie faluje
Czytam sobie ksiegę imion i próbuję jakieś wybrać... ale ciągle mam jakieś wątpliwości... poczekam, aż mała się urodzi, może do jej buziaczka coś pasowało... Co ciekawe w tej księdze, są niezwykle trafne charakterystyki... w naszej rodzinie zgadzają się wszystkie opisy z tym, jakie w rzeczywistości charaktery mamy
Przepraszam za długie wypracowanie i życzę:
Miłego dnia dziewuszki!
