reklama

wrzesień 2011

mambusia mnie też pogoda przeraza... wczoraj ledwo żywa byłam, męzus w pracy ponad 12 godzin, teściowa i teść poza domem, internet nie działał mi wcale... a ja samiuśka, znudzona i umęczona tą temperaturą... Dziś niestety perspektywy są dokladnie takie same jak wczoraj...

misiako mnie też komary dziś dały w kość... wrrr... a mam siatki w oknach, ale na wsi to juz tak jest, ze zawsze jakąś dziurę gdzieś znajdą i wlezą a później dziabią niemiłosiernie

W ogóle noc miałam kiepsciutką... wstawałam chyba milion razy na siku i tak jak Teofelisia pisała... trzy krople i wracam na łóżko... do tego pies szczekał calą noc i było duszno jak diabli...

Ktoraś z dziewczyn pisała, że zaglada na BB i sprawdza, czy ktoś kolejny się czasem nie rozpakował... mam tak samo i też zastanawiam sie jak tam Ola i Dziuba się miewają.

U mnie ten ostatnio wyznaczony przez gina termin porodu, to raczej lipa... Tak jak dziewczyny pisały... wcześniejsze USG są bardziej wiarygodne pod tym względem, wiec pewnie też około połowy września się rozpakuję, a nie na początku... no zobaczymy. Na razie niczego nie przyspieszam, ale już chciałabym to Maleństwo mieć przy sobie... Chociaż za brzuszkiem też mi się tesknić będzie, bo teraz tak fajnie faluje:) Podobnie jak Bafinka mam wrażenie, że wszystkie standardy ciążowe się mnie nie imają hehe, bo Nasza Niuńka fika jak szalona i cągle się wypycha to w lewo, to w prawo... Na pewno też nie śpi 20 godzin dziennie... bo ciągle jest niesamowicie aktywna:)

Czytam sobie ksiegę imion i próbuję jakieś wybrać... ale ciągle mam jakieś wątpliwości... poczekam, aż mała się urodzi, może do jej buziaczka coś pasowało... Co ciekawe w tej księdze, są niezwykle trafne charakterystyki... w naszej rodzinie zgadzają się wszystkie opisy z tym, jakie w rzeczywistości charaktery mamy:)
Przepraszam za długie wypracowanie i życzę:
Miłego dnia dziewuszki!
 
reklama
ellsi to prawda u nas to chyba hurtem dzieciaczki będą sie wypakowywać z brzuszków:) ja bym chciała być jednym z pierwszych wypakowań choć wiem ze w brzuszku najlepiej to chciałabym mieć juz za zoba:)

jej mam wiatrak puszczony a i tak jestem już cała mokra...:/ byle do niedzieli bo ma sie ochlodzić :)
 
katezbb oddam królestwo za wiatrak :-D

Okazało się że muszę iść (podjechać autobusem) na miasto by w końcu oddać książki do biblioteki. Co tam że pożyczałam je w kwietniu (wprawdzie raz przedłużyłam). Oddam teraz póki jestem w dwupaku to może krzyczeć nie będą. Oczywiście nic z nich nie przeczytałam i teraz muszę sobie zeskanować (to do mojej mgr). Najlepsze że w systemie online jest termin zwrotu 27.10.2011 więc nie wiem co jest grane. Może wszystkim przedłużyli. Żadnego ponaglenia nie dostałam (karę jak przyjdzie to zapłacę - bo za głupotę płacić trzeba).
 
hej,
poprasowałam, pranie jedno się wyprało, drugie w pralce... na dziś już mam dość, nogi jak balony, a miałam w planach porządki generalne... od wczorajszego wieczora brzuchol kłuje jak nie wiem co, blee... chyba posiedzę ;) i dalej będę prasować, bo sporo mi zostało

wczoraj przyszła chusta, cieszyłam się jak dziecko, hahaha... próbowałam się zamotać, brzuch przeszkadza ;) dumałam nad nowym wózkiem, ale zrezygnowałam właśnie na rzecz chust - wygodniej się gdzieś z nią zabrać niż z dużym wózkiem

aaa... w c&a (przynajmniej u nas) robią kolejną obniżkę ciuszków dziecięcych, 2paki body niemowlęcych wczoraj drapnęłam po 9 zł :D (przecenione z 29, tydzień temu były po 19, no ale wczoraj pani przy mnie ceny zmieniała, a ja stałam i czekałam, co jeszcze przeceni ;))

teraz tak krótko i na szybko, robota mimo wszystko czeka i samo się nie zrobi, małż właśnie łóżeczko zniósł i z synkiem pokój sprzątają :)
miłego dnia, nie dajcie się upałowi :D
 
Witam z salonu fryzjerskiego. Jak komuś jest gorąco to niech sobie wyobrazi ze ja teraz pod nagrzewaczem z foliami siedze:confused2:
No ale cierp ciało jak chciało. W niedziele wraca corcia wiec bede bardziej ograniczona, bo zacznie sie szkoła. A w pracy pare formalności musze dopiąć i w przyszłym tygodniu mam kontrole z sanepidu, ale taka na własne życzenie wiec tylko troche sie denerwuje. Potrzebna mi ich opinia zeby złożyć pozostałe papierki i potem moge rodzic. W tym miesiacu to juz bedzie moja 3 kontrola, na szczescie te ostatnie z pozytywnym wynikiem:-)

Ania ja tez mam pęd na smieciuchy o gazowane i w związku z tym chyba pizzę hut zaliczymy,a jutro bede płakać ze gruba jestem :-D
Tez sie boje ze jak urodze pod koniec wrzesnia to jeszcze sporo przywale. Ale najwyzej do pracy bede chodzić.

Ewelinka niestety u mojej mamy instynkt w stosunku do mojej osoby jest słabo rozwinięty. Wierz mi czego ja juz nie próbowałam zeby te stosunki poprawić. Teraz juz to olalam, zdarza nam sie pare epizodów miłości w ciagu roku i mysle ze tak to juz bedzie. Łącznikiem miedzy nami jest Maja i tu sie w relacje nie wtracam i nie zabraniam. Ciężki temat... I nie do opisania na kilku stronach w necie.

Sylwia ten raid chyba u nas w gre nie wchodzi bo jest pies.

Paula to fajnie ze termin ustalony i juz Hania bedzie z Toba. Ja tez pewnie jak sie Majcia w szpitalu pojawi to bede ryczec, bo zawsze mam mokre oczy na przedstawieniach itd. To pomaga byle nie przy dzieciach.

Mambusia mnie zwykle nie kasaly ale moze teraz im bardziej smakuje;-)
 
Ostatnia edycja:
misiako, o ile mnie pamięć nie myli, to cieszyłaś się na tę wizytę u Fryzjera i pisałaś coś o trzech godzinkach w klimatyzowanym pomieszczeniu:) hehe
A tu zonk! i do tego suszara nad głową... aż mi się na samą myśl gorąco zrobiło...
 
Gośka dzwoniłam żeby mi hasło podali i sprawdziłam na stronie internetowej i tylko w soboty zamknięte.

Kurczę muszę się w końcu ruszyć bo mnie wieczór zastanie a jeszcze poskanować muszę.
 
Właśnie sobie czytałam różne sposoby na przyśpieszenie porodu i coś takiego znalazłam - może to niektórym pomorze :)
"Leżąc w szpitalu i czekając na poród po ściągnięciu pesara, przyszła do obok leżącej pani znajoma położna i powiedziała jej jak ma przyspieszyć poród. Pani owa była już sporo po terminie. Prysznic na stojąco - ciepły i masaż, a raczej lekkie szczypanie u samej góry brzuszka po bokach. Tak na przemian prysznic i szczypanko. Mnie wypisali tegoż dnia do domu o 15, a po trzech prysznicach i owych masowaniach o 3 w nocy bylam w szpitalu a 3: 20 już urodziam - ledwo zdążyłam. Od momentu zaczęcia skurczy w ciągu jednej godziny miałam rozwarcie 8 cm. Poszło ekspresowo. Przy porodzie przy pełnym rozwarciu miałam słabe parte skurcze i położna w identyczny sposób masowała mi przez powłoki brzuszne mecice, czyli brzuszek."
Ja dzisiaj przetestuje :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry