reklama

wrzesień 2011

reklama
Mam taka propozycje, zeby moze w watku Wiadomosci ze szpitala Zrobic na samej gorze liste ktora kiedy ma cc. Bedziemy wtedy na biezaco wiedzialy jakie atrakcje nas czekaja zamiast co drugi dzien pytac na ogolnym ktora nastepna :-D Co Wy na to?
 
Gorąco, gorąco, gorąco...
upiekłąm dwa ciasta a teraz robie obiad, będzie spaghetti z mozarella. Na 18 idziemy do znajomych, niewiem jak tam wytrzymam bo maja bardzo gorące i nasłonecznione mieszkanie, i nawet żarełko nie cieszy w taki upał. Pozamykałam okna opóściłam rolety i włonczyłam wentylator na 3 i jakoś daje radę, tylko ten piecyk w kuchni mnie trochę ogrzewa :-D Nawet mój piesek leży jak wrak pod stołem.


Tak czytam o Waszych mamach - zresztą już nie pierwszy raz i chciałam tylko napisać że Was dobrze rozumiem i miałam to samo!
Miałam, bo pewniego pięknego dnia powiedziałam WYSTARCZY ! a było to dzień po moim slubie. Juz wtedy byłam niezależna i nie potrzebowałąm i niedostawałam od niej nic. Chciała tylko mną rządzić, więc sie skończyło. Nie ozdzywałam się z nią przez 3 lata, aż do rodzinnej imprezy u mojej siostry. Teraz już rozmawiamy ( ona jest we włoszech ) i we wrześniu jak zjedzie to do nas przyjedzie. Ale po tamtym jest już zupełnie inaczej. Nie pcha się, nie podpowiada na siłę, nie wymusza i nie mówi jakie mają być moje kontakty z ojcem ( są po rozwodzie ) i jest ok. To jest ich wojna i ja nie mam zamiaru być ich narzedziem do walki. Ja mam swoje życie, Ona swoje i tak już będzie. Rodziców sie nie wybiera. Mam tylko nadzieję ze będę dobrą mamą :tak:
 
Bluetooth
gratuluje odwagi. Ja z moją mamą jużnei daje rady, manipulantka cholerna :( wszystko zeby tylko mi życie zepsuć i pokazać że to ona miałą racje, a to wszyskto pod przykrywką matczynej miłości. wg niej to powinnam za nią chodzić i po rękach całowiać że dzieki niej to mam niewiadomo co. Ryczeć mi się chce jak myśle jak ona mnie traktuje i że daje się w to wmanipulować bo sbie myśle że, przecież to nie może być prawdaże tak ludzi się nie traktuje. A potem wychodzi co wychodzi. Często żałuje że nie mam na tyle odwagi żeby zrobić jakiś radykalny krok i się od niej uwolnić. A ja ciągle sobie tłumacze w głowie że to przecież moja mama że jej cięzko itd itp.
Dzieki asia moze mi bylo latwiej bo od dziecka bylismy traktowani w ten sposob wiec nie mialam z nia takiej wiezi jak np. z moim Tata ale fakt jeszcze dlugo mialam wyrzuty sumienia na zasadzie, ze to przeciez moja matka.....ale dla mnie to oznacza tylko ze mnie urodzila i cale zycie nekala bo nic innego w zyciu mi nie dala.
Ehhhh szkoda gadac...bylo minelo.
Ja mam tylko nadzieje ze po tym skrzywieniu uda mi sie mimo wszystko moja corke wychowac madrze i rozsadnie no i oczywiscie w domu pelnym milosci czego sama nigdy nie zaznalam.
 
Jejku nadgonić Was to trzeba mieć nie lada talent hihiih Tyle pisać...hihihi

Ellsi- fakt, że wynagrodzenie pielęgniarek i położnych wiele pozostawia do życzenia. Niestety nadal jesteśmy niedoceniane...brak słów! Dobrze, że masz u siebie fajniusi szpital. osobiście muszę jechać do innej miejscowości bo nasz Gliwicki to jakaś pomyłka...
Co do pogody - masz rację - mamy farta w tym roku. Gdyby tak całe wakacje było upalnie to popadały byśmy tu jak kawki...

BigChild - miałam ostatnio podobny sen hehehe, urodziłam jednak już kilkunastoletniego chłopaczka i w dodatku był "murzynkiem"...jejku juz myślałam jak to wytłumaczę mężowi hehehe

kochasek
- jejku w taki upał prasowanie???? Podziwiam Cię!

misiako - biedactwo w takim hicu pod nagrzewaczem...padła bym... Widać smakowity kąsek z Ciebie skoro Cię komarki kochają ;)

Ola - całe szczęście że to jednak już 36 t.c., martwiłam się że zaczęło się za wcześnie cosik u Ciebie... Czyli tak jak myślałam - to jednak zwiastuny porodu....zatem powodzenia;)!!!!

asia - łączę się z Tobą w bólu "upałowym"...ja także mam dość...siedzę tylko w majteczkach...nago i nie wiem gdzie się ukryć...wrrr... Tak jak mówisz - w czwartek my się rozpakowujemy prawda? ;) heh

Dora - dopisz asię i mnie do listy na przyszły tydzień na cc...hihihi

Bluetooth - grafik na cc - jestem jak najbardziej za heheh świetny pomysł... bo zaczyna się ostro dziać jak widać ;)

Bebzonik - Jezuuuu ciasto piec w taki upał? Serce skąd masz na to siły cio?

Tak reasumując - dzisiaj miałam pokręcony sen...obudziłam się z przerażeniem bo cały brzuch miałam w megarozstępach....ufff jak dobrze że to tylko sen hehehe

Wieczorkiem z mężem zmykam do knajpki. Mąż na piwko a ja na looooodyyyy.... W końcu to nasz ostatni weekendzik tylko we dwoje ;) Później wszystko się zmieni...;)
 
reklama
Kachasek, a co zzo takie straszne ze juz nie chcesz z nim rodzic?
nie, przeraża mnie myśl o wbijaniu igły w kręgosłup... ;) rodziłam bez zzo ale młodego wyciągali próżnociągiem i takie tam przygody różniste były... nie będę opowiadać, co by niektórych nie stresować :D

chociaż raz cieszę się, że słonce mi nie świeci prosto w okna :D choć i tak jestem mokra po tym prasowaniu, gotowaniu... ufff...

mambusia, bo jak się wcześniej nie chciało, to teraz się musiało ;) trzeci raz pralka chodzi, nie wiem, gdzie ja to powieszę ;) na dworze nie mam gdzie, strych już prawie zawaliłam, jak wyschnie do wieczora, prasowania ciąg dalszy ;)

bebzonik ciasta? i to dwa? podziwiam! mój chciał szarlotkę, nie dam się wkręcić ;)

jak tak czytam o matkach, to jeeeeny, moja w takiej sytuacji to anioł :D żyjemy na stopie partnerskiej, przyjacielskiej, nie wtrąca się, nie doradza nie proszona... a że daleko od siebie mieszkamy? tęsknota jest, owszem, ale nie toksyczna... owszem, pożremy się czasem o coś, ale to normalne przecież ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry