reklama

wrzesień 2011

No dziewczyny te bóle jak na okres to jeden z objawów zbliżającego się porodu więc to może już tuż tuż... :-)

U mnie też duchota mimo takiej godziny, wiatrak skombinowałam i się chłodzę :-) A jutro na wesele, od rana fryzjer. Mam nadzieję że dam radę i wytrzymam bo szkoda byłoby się szybko zmyć z imprezki ;-)
Miłego weekendu i czekam na kolejne dzieciaczki - może w weekend się któraś rozpakuje :-)
 
reklama
no ja mam nadzieje wytrzymać do czwartku, ale to nigdy nie wiadomo. poleżałam troche i jest lepiej, ale ból podbrzusza mam okropny chyba się przepracowałam dzisiaj.

do tego mam jakiegoś nerwa, warcze na wszystkich i mnie wszyscy denerwują.

no ja mam schizo z wiatrakiem i innymi sprzętami nie zasne i już. tak samo nie zasne jak nie sprawdze czy drzwi zamknięte. i bez picia przy łóżku nie zasne.
 
Hehe Asia mam dokładnie takie same schizy :-)
Tak czytałam o Twojej mamie i o mamie Bluethooth i przykre jest to, że te teoretycznie najbliższe osoby tak nam życie komplikują :no: Asiu Twoja mama wydaje mi się, że jest dokładnie taka jak moja. Ona też uważa, że powinnam być jej wdzięczna za wszystko, a wdzięczna tzn. powinnam się jej we wszystkim słuchać. Jak jej się przeciwstawiam to cały czas słyszę, że nie tak mnie wychowała i, że jestem niewdzięczna :sorry: No cóż, co nas nie zabije to nas wzmocni... Czasami aż się zastanawiam czy dobrze robię, że tutaj na ogólnym wątku o tym piszę, bo nie zdziwiłby mnie wcale fakt jakby się okazało, że śledzi moje wpisy. Jak u nich byłam to na jej kompie się logowałam na BB, więc mogłaby tylko w historię zerknąć i wszystko miałaby jak na tacy podane. A wiem, że ona się lubuje w śledzeniu ciekawostek i czyjejś korespondencji :sorry:
Asia daj znać jakby miało coś się rozkręcać, chociaż życzę Ci, żebyś do czwartku wytrzymała :tak:
Jeeeeja jak mnie plecy bolą :sorry:
 
Asia to witaj w klubie. Mam taki sam bol, w sumie juz ponad godzine, do tego to co mowisz twardnienie brzucha i wypinanie malego. No ale u mnie nie moze to byc juz. U ciebie co innego.
Pewnie chcesz juz urodzic wiec trzymam kciuki.

Mam to samo.
A ja obudziłam się do kibelka, wróciłam do łóżka i poczułam ból brzucha. Takie bóle miesiączkowe i stawianie się macicy, do tego zlałam się potem. Mam nadzieję,że nie jest to początek tego o czym myślę, bo to troszkę za wcześnie. Narazie siedzę i czekam na rozwój sytuacji.
 
poszłam do wanny się ochłodzić ale nie dałam rady, trzęsawki dostałam i wziełam gorącą kąpiel :/ dziwne bo umieram z gorąca jak tu siedze albo probuje spac. najgorzej że spać jako tako to mi się chce, tlyko jak się kłade i przysypiam to zaczyna się dusić i się budze :(

u mnie balkon zajęty przez pranie, ale chętnie bym się tam położyła nawet spać.

najgorsze ze o 6 obudzą się chłopaki, a ja pewnie wtedy zasne i jak usłysze od małego "włącz mi bajunie to go rozerwe chyba'.

kacha
chyba jednak takie tematy to lepiej na zamkniętym pisać, nigdy nie wiadomo kto czyta.
 
asia mam dokladnie tak samo. Ziewam tutaj jak lew ale jak tylko sie poloze to robi mi sie duszno i niedobrze :baffled: Nie mam pojecia co robic. U mnie na szczescie nie ma przymusowego porannego wstawania wiec moge sie wyspac jakby co, tylko nie wiem czy dam rade w ogole zasnac dzisiaj :crazy:
kacha moja matka dokladnie taka sama. Nie szanuje niczyjej prywatnosci i wlasnosci wiec wiem o czym piszesz.
 
Widzę, że nie tylko ja na bezsenność cierpię ;-) Muszę jakoś iść się chyba przymusić do spania, ale co z tego, że się położę jak będę się tylko kręcić. Mi się nawet jeszcze spać nie chce :sorry: Kurcze, chyba jakiś cyborg jestem ;-)
Blue nie pamiętam czy kiedyś pisałam jaką chryję jeszcze moja zrobiła na moim ślubie, muszę sprawdzić. A jak nie pisałam to napiszę któregoś dnia. I rozwalało mnie jak ktoś nam życzył, żebyśmy byli tacy szczęśliwi jak w dniu ślubu, w myślach sobie dopowiadałam, że oby tak nie było ;-) :-) Naprawdę zrobiła piękne przedstawienie ;-) Była gwiazdą wieczoru ;-)
 
reklama
moja mamusia też sprawiłą że byłąm mega szczęśliwa w dniu ślubu. A przed to wogóle było super. A jeszcze wcześniej doprowadziłą do odwołąnia ślubu.

Ja zasnełam na chwile, ale znowu to samo, jeszcze zgłodniałąm dotego

kasia
współczuje nie spania w twojej sytuacji. Ja to przynajmniej mogę pospać sobie jak już zasne nad ranem, najwyżej do sypialni się przeniose. Chyba że małemu się włączy wielka potrzeba obudzenia wszystkich i będzie latać do mnie aby mnie uświadomić że już dzień, pora wstawać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry