reklama

wrzesień 2011

oooo....widzę, że nocne pogaduchy mam były, dziewczyny współczuję kłopotów ze spaniem i złego samopoczucia...u mnie noc bez rewelacji tez się budziłam, kreciłam, ale jakoś spałam no i wiatrak chodził na całego bo inaczej nie było szans zasnąć

Teraz zbieram się po mojego G na lotnisko:-) tak się cieszę, ze juz bedzie, bo miałam małą obsesje że urodzę jak go nie bedzie
 
reklama
Hej:-)

U mnie nocka taka se... Przewracalam sie z boku na bok i co chwile byłam mokra. Spsikalam siebie i zasłony Autanem to przynajmniej kopruchy mnie nie ciely. Liczę na to ze prognozy sie sprawdza i dzis w nocy bedzie ochłodzenie.

Asia ja tez chodzę jakaś sfoszona ostatnio, to moze ze stresu porodowego wynika. Niby jest ok a cały czas cos mi nie pasuje.

Kasiula no to teraz bedziesz spokojniejsza jak mąż juz na stanie:-)

Kacha moja mama tez lubi robić sceny, w koncu chciała zostać aktorka;-)
Na szczescie teraz ma ten lepszy okres wiec jest ok, moze do świat juz nic nie wymyśli.

WidZe ze skurczybyki atakują spora większość z nas. Zaczyna sie okres wielkiego rozpakowywania, a jeszcze nie dawno czekalysmy na pierwsze ruchy. Mnie czasem cos zaboli jak skurcze ale przechodzi. Zacznę do pracy chodzić na 2,3 godzinki. Mysle ze to pomoze, czas szybciej zleci i bede spokojniejsza. Zreszta jak minie fala upałów to nawet przyjemnie bedzie. A potem po Majcie do szkoły i do domu albo na porodowke. Najgorsze ze jeszcze nic nie ustalilam co z corcia jak zacznę rodzic, chyba juz najwyższa pora zeby to zorganizować.

Miłego dnia:-)
 
Hej
Dziewczyny jeeejku jak czytam o waszych dolegliwosciach to i aż głupio że ja czuje się przy Was rewelacyjnie.Choć też wieczorem kiepsko mi z zaśnieciem bo musze znaleść sobie odpowiednie ułożenie.Ale jak zasnę to spie i może z dwa trzy razy przebudzę się by przenieść się na drugi bok z brzuszkiem hehe.
Troszkę mnie małe przeziębienie dopadło:szok: i to w taka pogodę.Katar i jakby takie uczucie zdartego gardła.Szprycuje sobie nos wodą morską i rutinoscorbin biorę.Mam nadzieje że nic na maleństwo nie przejdzie,bo o to se bardzo martwie ,
 
Witam,
dziewczyny ja tez miałam cieżka noc, spać nie mogłam...

Ale teraz rano niespodzianke miałam bo odszedł mi czop :szok::szok::szok: ale czysty bez krwi.
 
Ostatnia edycja:
A ja siedze i mecze sie z jakims bolem czy cus. Taki bol jak na okres, ale staly, nie jakies skurcze. co to moze byc? Ma to cos wspolnego ze skurczami?
Moj maly tez sie mniej rusza, bo taki upal pewnie, no ale nie martwie sie bo aktywnosc jest,.
Ogladam wlasnie "Mame do wynajecia" i czekam na meza. Nie lubie jak go nie ma a dopada mnie bol. Do tego jeszcze rozmawialam z kumpela i ona mi powiedziala ze urodzila w 36 tygodniu, zupelnie sie nie spodziewajac i wogole. Troche sie schizuje nie ukrywam.
Wogole slyszalyscie o tym ze dodaje sie 20 tygodni to czasu pierwszych ruchow i niby porod wychodzi. Mi wyszlo jakos ze 2 -3 tygodnie przed terminem, ze moze sie na moje urodziny albo meza rozpakuje. Kurde ciekawe jak to bedzie.:crazy:
BigChild - ja właśnie od kilku dni mam takie bóle jak na okres - i z twierdzeń lekarki boli stąd, że Małe się układa w kanał i napiera na dół, żeby się dobrze wstawić...
Najgorsze jest to, że w dzień jak chodzę i coś robię to mam te skurcze, a w nocy jak cicho leżę to one się wyciszają, więc takim sposobem mogę się kulać jeszcze do terminu:-(
W nocy spać nie mogłam, okno jak szeroko otwarte,sąsiadów psy chyba oszalały i całą noc szczekały, no i sikanie było co godzinę już chciałam się do łazienki przenieść ze spaniem...
Bebzonik - ooooo no to chyba dobrze co nie???;-) To zostało Ci kilka dni;-) Albo godzin;-) A Twój termin już tuż, tuż więc oby się rozkręciło i żebyś mogła już tulić swoje Maleństwo:-)
 
Witam :)

Ehhh...wy to macie tępo produkcji :)

nanusia82 - super, ze masz możliwość grila :) zazdroszcze ;)
BigChild - nie słyszałam wcześniej o takim odliczaniu. Wg. pierwszych ruchów dziecka, to powinnam urodzić w 36 tyg :P
asia*, BigChild - współczuje bólu :( Ciekawe, czy sie rozwinie...
kacha_wawa - mam podobnie z moją mamą, tylko na szczęście nie zna się na kompie :P
bebzonik - gratuluje czopa :) To już odlicznie czas zacząć :)
OLA368 - ja ma odwrotnie z tymi skurczami - w dzień prawie nic, a w nocy budze się z bólu.

U mnie nocka wręcz przeciwnie niż u was - pierwsza cała przespana od nie pamietam kiedy :)
Denerwuje się troszeczke, bo czuje, że cos sie dzieje z moim brzuchem od kilku dni - np. mam dwa skurcze bolesne w ciągu godz, a potem cisza. W pierwszej ciązy mialam lepiej - jednego dnia pojawiły sie skurcze (okazało sie, ze przepowiadające), a po dwóch dniach urodziłam. Nie miałam fałszywych alarmów, a teraz to codziennie jakis alarm :/
Wczoraj sie nastawiłam, ze sie cos zaczne, ale dupa :P Nic :)

Mam nadzieje, ze dzisiaj ktoś sie jednak rozpakuje :)

Faktycznie wytrzymałe jesteśmy z tymi porodami - jak bylam w czerwcówkach, to w maju byla już polowa rozpakowana. Strasznie trudno bylo czekać do 20-stego (2 tyg. po terminie), jak już większość tematów na forum dotyczylo dzieci. Teraz się tak nie zanosi :)

Mam pytanie o terminy cc - czy będziemy wpisywać co tydz liste na następny tydz, czy można się zgłosić, żeby zostać zapisanym wcześniej?
 
Hej dziewczyny, widze ze tu nocne rozmowy byly. Biedne. Pomyslcie ze podobno tylko dzisiejszy dzien i jutro ma byc ochlodzenie czego sobie i nam zycze.
Mi przeszedl ten brzuch, polezalam, i ok, za to w nocy zebra mnie bolaly bo wiadomo maly napieral. Uroki ciazy.
Takze Asia obie meczylysmy sie i widac to jakies przepowiadacze albo przygotowacze do porodu. Ja tam sie ciesze bo u mnie troche za wczesnie na taka akcje.
Bebzonik gratuluje odejscia czopu, jak sie go poznaje? skoro nie byl krwia podbarwiony
Ja jem sniadanie i zaraz musze na miasto skoczyc a tak mi sie nie chce w ta pogode. Maz dzis w pracy do popoludnia i dzien samotny,...
 
Cześć..
u mnie nocka też ok, 3 razy siku i spać, o 7 pobudka, bo Iga wstała. Teraz siedzę i nic nie robię, jakoś się nie chce...moze zaraz wybiorę się na jakieś zakupy. Potem idziemy na urodziny synka znajomych.
Pogoda chyba fajna, bo słonko, ale widzę że mocno wieje, także pewnie do wytrzymania.

U mnie oprócz bólu pachwin, jakby głowa mojego dziecka nie była w kanale tylko właziła mi w udo, nic się nie dzieje. Czasami brzuch stwardnieje, ale to może kilka razy dziennie...także pewnie naturalnie urodziłabym w grudniu:-Da tak jeszcze chwila moment i po wszystkim.
I wczoraj wymyśliłam, że nie pójdę do knura już na wizytę w środę, na te 2 dni- czwartek i piątek wezmę zwolnienie od mojego gina, bo idę do niego we wtorek, a knurowi w razie "w" jakby coś mi gadał w szpitalu przed cc to coś wymyślę..nie będę mu płaciła stówy, żeby mi włożył palca i wyjął dwa dni przed cc..bo to bez sensu, a ktg też mi nie jest potrzebne- też płacę 20zł..

Współczuję niektórym kontaktów z matkami..moja też lubi się wtrącać, ale tak bez przesady..ja się do tego przyzwyczaiłam i na swój sposób to lubię:-) po dwa mamy dobry kontakt, gadamy o wszystkim i bardzo często się widujemy. Ogólnie mama bardzo dużo nam pomaga, tzn. rodzice razem.
Miłego dnia...
 
reklama
Witam,
u nas upała jak nie wiem. Stopy mam od kilku dni tak spuchnięte że aż ruszać nie mogę. Ale ciśnienie 112/75 i białka w moczu też nie ma więc chyba to tylko od ciepła. W sumie dłonie też opuchnięte ale nie aż tak. Najgorsze że po nocy nie wiele ta opuchlizna schodzi a wieczorem co raz większe stopy. 30.08 mam wizyte to zobaczymy co muj gin powie.
Mi czop odszedł równo tydzień temu i na dodatek podbarwiony krwią i do tej pory cisza. Fakt że odejściu towarzyszyły skurcze, ale po tym wszytko ucichło i tak się kulam. No ale z tego co wiem to od odejścia czopa do porodu może trwać nawet do 2 tyg. W pierwszej ciązy po odejściu czopa do porodu kulałam się dobr 2 tyg. właśnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry