reklama

wrzesień 2011

cześć dziewczyny!
bardzo WAm współczuję kłopotów ze spaniem,bóli i skurczów...mi od czasu kiedy nastawiłam się na max.odwlekanie porodu,jakoś nic nie jest...spojenie przestało boleć,trochę brzuch ciąży,ale to norma...śpię normalnie tylko trochę gorąco,więc często zmieniam pozycję ale się nie wybudzam.W moim przypadku zadziałała psychologia,postawiłam sama sobie wybór,albo męczarnia na porodówce albo dzielnie zniosę te niedogodności ciążowe.Wybrałam to drugie i jakoś mi lepiej...przynajmniej na razie :-)
 
reklama
witam słoneczka ;)

wrześniowa - dobrze, że już jakiś rytm z Wojtusiem złapaliście...teraz będzie już tylko lepiej ;) Jejku to już tydzień - fakt - ależ ten czas leci. O kolki się nie martw...może dzidzie ominą, w najgorszym wypadku zaczynają się średnio od 3 tygodnia życia...

ola - trzymam kciuki aby udało Ci się szybko rozpakować ;) może się uda...hop siup ;)

dziuba - hehe aparatka z Ciebie - mówisz "wywoływaliście poród" ...mmmm ależ bym z chęcią też pogrzeszyła...juz nie pamietam co to sex ;P:) hehe....

agusia - cosik wiem o goleniu i depilacji...nie cierpię tego...a jeszcze do tego ten brzuszek -jejku przecież wszystko trzeba robić z lusterkiem albo na czuja...koszmar...wrrr...

aniawos - ależ Ci zazdroszczę tego morza a do tego Ustka...uwielbiam tę miejscowość!

BigChild - czyli to był fałszywy alarm...może i dobrze co? masz jeszcze troszkę czasu...

asia - kurcze czyżbyś nie czekała do czwartku? Wygląda to dość podejrzanie - nie chcę nic mówić ;) Współczuję bezsenności. Ale pocieszające jest do że max do czwartku musimy się tak męczyć... Kiedy Cię planowo przyjmują do szpitala?

nalka - udanej imprezy weselnej!

nanusia - czyżbyś planowała rozpakowanie w ten weekend?

Bluetooth
- te nieprzespane noce to koszmar...współczuję...na ciepełko proponuje prymitywny sposób a mianowicie miskę z zimną wodą i moczenie nóżek... osobiście to wczoraj wieczorkiem z mężem przerabiałam na balkonie...powiem szczerze...było super...

bebzonik
- wow no to ładnie że cosik się u Ciebie ruszyło...czop może być bez domieszki krwi... czyli albo na dniach cosik się zacznie albo max 2 tyg....no no....:)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie...i życzę przychylniejszej pogody choć na dzisiaj raczej się nie zapowiada nic lepiej :(
 
Witam!!

Ze mnie też się leje pot, aż pisać ciężko, bo ręce się kleją. W domu na termometrze 29stopni, poddaję się i wysyłam Męża szukać w piwnicy wentylatora, a sama lecę w cień na leżaczek.

magda ja mam tak samo ze spaniem, że się budzę jak muszę się przewrócić na drugi bok:-) Nie wiem dlaczego, ale moja pierwsza pobudka jest zawsze najgorsza, brzuch mi pęka i ledwo do łazienki mogę dojść i to go trzymam, bo boje się, że do kolan i opadnie:zawstydzona/y:

bebzonik, megi no to już niedługo się u Was zacznie:-D

Fajnie, że na ten tydzień szykują się kolejne dzidziusie, choć powiem, że się cieszę, że tak ładnie się wszystkie trzymacie, bo bałam się, że do końca sierpnia się połowa rozpakuję, a my z końcówki zostaniemy same, hehe.
 
Witam

Widzę że się nam tu powoli akcje porodowe rozkręcają :-) A u mnie cisza , dzidziol uparty chyba po tatusiu :-p zero skurczy ( albo są a ja ich nie rozpoznaję), czasem brzuchol tylko poboli. Zobaczymy co ginka w środę powie, poza tym mam dziwne wrażenie jakby dzidziol leżał sobie w poprzek bo tak go czuję od wczoraj , we wtorek usg to wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane.

bebzonik gratuluję czopa :-)

BigChild wg tych obliczeń od piewszych ruchów to mi wychodzi dokładnie termin z usg 10 września :-)

Dziewczyny współczuję wszelkich bóli i nieprzespanych nocy. U mnie dziś nocka znośna dopiero o 6 do toalety się obudziłam.

Rozpływam się, już 3 razy zaliczyłam zimny prysznic. Teraz gotuję obiadek, zachciało mi się barszczu czerwonego z tłuczonymi ziemniaczkami i skawarkami, taki smak z dzieciństwa, nigdy sama nie robiłam, zobaczymy czy wyjdzie :-) A wieczorem mamy zamiar się wybrać do Portu - zabrakło nam dosłownie 40 cm listwy przypodłogowej :wściekła/y:to przy okazji zaliczymy pożegnanie lata , Doda ma śpiewać i deser malinowy w grycanie :-D

Miłego dnia życzę !!
 
Igocencja deser malinowy miodzio! Zazdroszcze.
My sie wybieramy dzis na grilla.
Mambusia tak masz racje dobrze ze to falszywy alarm. Dajmy syneczkowi jeszcze 2 tygodnie a pozniej bede go prosic o wyjscie.
Bylam teraz na zakupach, troche pochodzilam i brzuch sie spinal, tak to juz jest ze mna.
 
cześć wszystkim, u nas nadal cisza. Wstałam rano (widze ze wyjątkowo ominęły mnie nocne rozmowy ;)) i umyłam szafki w kuchni, więcej, wyjęłam wszystko z szafek i poukładałam na nowo, bo było nie po mojemu i albo leciało na głowę albo nie szło nic znaleźć.
Byłyśmy też z małą na plaży, ale gorąc taki że nie szło wysiedzieć, zresztą ja z tym bebzonem wielkim toć w bikini nie wskoczę, a Tyśka to najchętniej do morza by pod samą czerwoną bojkę wypłynęła, a ja co, w kiecce chyba za nią... :cool2: także wytrzymałyśmy nie całą godzinę, i tak dobrze że wiatr spory, bo tak to bym 2min nie wysiedziała. Chciałam sie też porwać na ciasto, ale włączać piekarnik w taki upał to jak samobójstwo!! a wieczorem wraca S z pracy i już knuje żebyśmy na działkę skoczyli na jedną noc, moi rodzice tam siedzą, to nic do jedzenia przynajmnije nie trzeba brać, a wieczorkiem może do jeziorka byśmy skoczyli, znamy takie odludne miejsce gdzie mogłabym się zanurzyć trochę w wodzie... no nie wiem czy dam radę, za każdym razem mówię że "to już ostatni raz", aż mnie faktycznie któregoś razu chwyci na wiosce i dziecko będzie miało w akcie urodzenia wpisane "ZADUPIE GÓRNE" czy coś podobnego...

bebzonik - teraz to już raz ciach!! chociaż ja już chyba też mam odejście czopu za sobą, nie jestem pewna czy to było to, ale było już jakieś 2tyg temu i wciąż nic...

Igocencja - meeeega uwielbiam taki obiadek, moja mama też robiła taki jak byłam mała, sama sie jeszcze nie odważyłam zrobić, daj znać czy tak samo pyszny jak u mamy!! no i Doda na koniec lata... to jest to! ;)


kurcze taki wiatr jest, że chociaż zero chmur, to może coś się zapowiada... typu... zmiana pogody... burza??
 
ja tak jak podejrzewałam zasnełam koło 6 a chwile potem mnie obuidzili. poszłąm do sypialni i pospałam do 9 bo znowu mnieobudzili że jak chce do ikei jechać to teraz. więc się zebrałam jakoś. ale wstałam z wielkim bólem głowy i gardła, czułam sie jak chora, ale już przeszło i teraztlyko się rozpływam. Mała w brzuchu wariuje, mąż poszedł po obiad do mojej mamy bo zrobiłą mi gołąbki, chociaż taki z niej pożytek. Teraz tlyko mam nadzieje że mały to zje bo nie chce mi sie osobno dla niego gotowac :(
a po południu planujemy na basen skoczyć.

Mambusia
ja pierwszego o 7 rano mam stawić się w IP i odrazu biorą się do dzieła z tego co wiem koło 9 powinno być po wszystkim, jak nie będzie jakiś nagłych przypadków. Mam nadzieje że nie będzie bo najbardziej się boje takiego leżenia i czekania, już wole leżeć z bólami i małą obok.

A mam pytanie do ciebie, wiesz może coś o środkach przeciwbólowych po cc, u mnie w szpitalu chętnie dają, i chętnie bym skorzystała, ale słyszałam opinie że to dziecku szkodzić może i sama już nie wiem.

A co do listy planowych cc to wydaje mi się że można już za wczasu zapisywać. Więc piszcie do mie na pw to wpisze na liste
 
Witam. W nocy parę razy się budziłam, żeby skorzystać z toalety. A teraz się paruje taka duchota jest, wpadłam na pomysł pojechać na lody ale na razie mój smyk śpi ,więc muszę czekać, aż on się obudzi. A jutro mnie czeka wizyta w szpitalu na ktg i muszę naszykować ciuszki maluszkowi w razie jakby mnie gin zostawił w szpitalu, żeby W wiedział co mi przywieźć z ubranek ,a moją torbę to na wszelki wypadek do bagażnika wsadzę. Ale powiem szczerze że bym nie chciała jutro zostać bo w poniedziałek chciałam zaliczyć parę sklepów:tak:. Jutro się okażę co z moich pon planów wyjdzie.
 
cześć dziewczyny:-) widzę że się szykujecie do porodów.... u mnie skurcze są tak co 15 minut wieczorami i potem przechodzą. czop mi jeszcze nie odszedł. a jak byłam w tygodniu na usg termin wyszedł mi na 2 września. :-)

jest bardzoooooooooo gorąco i fajnie macie że możecie się wykąpać bo ja mam remont łazienki i kąpać chodzę się do sąsiadki ;-( więc nie mogę po 5 razy dziennie jej zawracać głowy!!!!! nogi też mi mega mocno puchną ręce też. masakra.... wieczorem nogi mam jak słonica. marze o tym żeby te upały się skończyły!!!!!

jeśli chodzi o przygotowania do przyjścia Jasia na świat to mam już jego szafę więc mogłam zrobić pranie i teraz systematycznie prasuję. torbę mam spakowaną rzeczy dla małego też tylko muszę jeszcze kupić sudokrem i bepanthen.

pozdrawiam was serdecznie.... buziaki
 
reklama
asiu - immienniczko moja :-), to dobrze że dopiero 1 września będziesz w szpitalu, ja tak dobrze nie mam :-( - kazali mi się pojawić w poniedziałek, porobią badanka, zmniejszą obrzęki i w czwartek cc...
Jeśli chodzi o środki p/bólowe to podają takie przy których można swobodnie karmić piersią...nie martw się...Chyba że to jakieś dziwny szpital... Osobiście nie polecam nie brać nic p/bólowego bo to raczej ból kiepski do zniesienia...

dziuba - ale się uśmiałam heheh "zadupie górne" hihi Ty jednak jesteś udana...uważaj na siebie i nie wypuszczaj się może na takie odludzia za bardzo...jak by cosik zaczęło się dziać to nim dojedziesz do szpitala lub tez zanim karetka dojedzie do Ciebie może być ciężko ;) Róznie może być...jak odejdą Ci raptownie wody i wypadnie pępowina (odpukać w niemalowane) to ważna jest szybka reakcja słonko ...
A tak wogóle to bardzo porządna kobitka z Ciebie - zawsze wszystko porobione w domku na tip-top, na pucuś glancuś posprzątane...no no rewelacja...extra Pani domku ;) Nic tylko podziwiać...


Motylla
- oby do poniedziałku - może Ci się uda wytrwać i Cie nie zostawią w szpitalu cio? Powodzenia ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry