Witajcie dziewczyny.
Nie odzywałam się tyle czasu bo 1,5tyg nie miałam internetu, spec przyszedł modem. wymienić i nam rozchrzanił całego neta, drugi miał naprawić i nic nie zrobił więc M tydzień czasu dzwonił z rabanem i dziś w końcu właczyli.
Nie wiem co nowego u Was i raczej już nie nadrobie ale chciałam serdecznie POGRATULOWAĆ NOWO UPIECZONYM MAMUSIOM:-) Wasze dzieciaczki sa piękne, widziałam foteczki.
U mnie sporo się zmieniło, na czwartkowej wizycie okazało się, że mam spore rozwarcxie i skróconą szyjkę więc gin kazała siedzieć i czekać bo mogę zacząć rodzić lada moment:-) oczywiście usiedzieć nie potrafię tylko ciągle latam, sprzątam i świruje od czekania, coraz częściej mam bóle w podbrzuszu i krzyżu oraz parcie na miednicę. Chciała bym już mieć za sobą poród i ujrzec w końcu Karolinkę:-)
W dodatku posiew mam dodatni, ale na szczęście dostane przy porodzie antybiotyk żeby mała nie załapała paciorkowca.
Kasiula dziękuje za wiadomość,fajnie wiedzieć, że ktoś pamięta:-)
buziaki