reklama

wrzesień 2011

We Wrocławiu, tak jak Asia napisała, jest już chłodniej. Z 10 stopni napewno mniej, wiatr i pada deszcz- przecudnie jest. Może nareszcie będzie przespana noc.
Bebzonik, no faktycznie, przecież ten czop może wpaść do toalety i wtedy lipa- nie będziemy wiedziały, że już wylazł. A nie towarzyszyło temu jakieś takie uczucie, że coś Ci tam wychodzi galaretowatego?:-)

Mąż jak doszliśmy do wniosku załapał chyba jakąś grypę żołądkową, lata do kibelka z biegunką. Nie wiem czy czymś sie potruliśmy czy co, ale ja też juz zaliczyłam kilka nadprogramowych wizyt w wc. Przynajmniej nie mam gorączki. No nic, może jutro będzie lepiej.
Miłej nocki życzę, i tak jak Dziuba pisała, oby nie było nocnych rozmów.:-)
 
reklama
ale sie wlasnie wkur..... Napisalam caly elaborat a ten gad mnie wylogowal
angry.gif
angry.gif
angry.gif

Nie mam sily znowu pisac wiec tylko w skrocie:
dziuba, jak widzisz nocny monolog uskuteczniam wiec mam nadzieje ze nie zaliczysz tego do pogaduszek :-)
tofilesia jesli to grypa zoladkowa to polecam diete: banan, paluszki solone, ryz z musem jablkowym i cola. Mi zawsze pomagalo szybciej zwalczyc objawy chociaz grypa i tak swoje musiala odsiedziec czyli jakies 5 dni.
mambusia u mnie w takie upaly moczenie nog to standard. Niestety niewiele pomaga ale przynajmniej czuje sie bardziej swiezo.
Co do pepowiny to nam polozna mowila ze jak dziecko nie zatkalo jeszcze kanalu rodnego glowka i moze nia swobodnie poruszac i wtedy odejda wody to trzeba jechac natychmiast i na lezaco wlasnie z tego wzgledu zeby dziecko nie przydusilo glowka pepowiny. Nawet ostatnio mi ginka powiedziala sama z siebie ze mala juz sie tak nisko usadowila ze zamknela kanal rodny i nie musze sie obawiac ze jak mi odejda wody to trzeba bedzie jechac na lezaco. To mialas na mysli piszac o wypadaniu pepowiny?
U nas dzisiaj chlodny i deszczowy dzien byl i mam nadzieje ze kolejny tez taki bedzie.
Sprobuje teraz sie polozyc moze uda mi sie zasnac. Zycze Wam ladnej ale chlodnej niedzieli :-)
 
Hej:-)

U nas tez cała noc z deszczem i wiatrem chyba w życiu sie tak z tego nie cieszylam:-)
Wczoraj byliśmy sie schlodzic w outletach i ikei. Trafiliśmy na fajne okazje cenowe i humorek nam sie poprawił. Okazało sie ze to juz ostani weekend.
Nocka minęła chlodniej ale i tak sie krecilam, bo jak nie noga mnie rwala to ręka albo A chrapal:baffled:

Mambusia faktycznie przedstawilas koszmarna wizje odejścia wód plodowych;-)

Tofilesia zdrowka dla Ciebie i męża. Nie martw sie jak odejdzie Ci czop na pewno zauważysz, chyba ze stanie sie to w trakcie porodu. Tak jak pisalas to sie czuje, tak u mnie było przynajmniej.

Dziuba gratuluje rocznicy:-) statkiem tez chętnie bym poplywala. A na ladowarke lepiej poświęc pare grosikow i dokup, bo bedziesz potem zalowac pierwszych chwil Milenki. Z drugiej strony tradycyjny zenith tez ma klimat...

Megi trzymam kciuki, daj znac koniecznie jak juz bedziesz miała sile:-)

Bluetooth ja tez uskuteczniam moczenie stop i mi to bardzo pomaga, zwłaszcza jak A je potem wymasuje. Mnie tez czasem wywala loguje sie jeszcze raz i przyjmuje mi poprzednio napisanego posta.

Miłego dnia:-)
 
Ostatnia edycja:
Kochane - ja na chwilkę - bo praca u mnie wre. Nawet nie mam jak nadrobić tego co napisałyście - i smutno mi, bo nigdy tak do tyłu nie byłam... a to tylko 2 dni.
Za to z prac nad pokojami jestem zadowolona. Kolor u Zosieńki po pierwszym malowaniu zmieniony z preety pink na sweet pink z Duluxa - ten pierwszy był taki pobudzający i ostry - a tylko odcień, czy dwa różnicy. Dzisiaj ustawianie mebli i sprzątanie.
A pokój dla najstarszego synka - pomimo, że mały - bardzo udany. Przepiękne odcienie niebieskiego z granatem - i pierwszy raz widzę, że niebieski w odpowiednim odcieniu może być ciepłym kolorem. Dobrałam świetne dodatki - i całość - rewelacja. A fajne jest to, że mój syn nie wie o nowym pokoju - powinni przylecieć za jakąś godzinę na miejsce... Czekam na jego reakcję.
Poza tym, że jestem zmęczona - to - ogarnęłam wizytę w szpitalu w piątek - pani doktor stwierdziła, że już mogę sobie rodzić i będzie to maluszek w terminie,
Zosia główką w dole nisko - przyciśnięta do kanału rodnego, no i hemoglobina ruszyła w górę :tak: :tak:
Ale o tym po zamieszaniu z malowaniem - jak już Was nadrobię... pewnie jutro ;-)
Buziaki dla Wszystkich i miłej niedzieli :-)
 
Ostatnia edycja:
MIsiako ja mam to samo jeszcze nigdy sie tak nie cieszyłam z deszczu i ochłodzenia, ale wreszcie będzie można normalnie funkcjonować
Toflesia wstrętne chorubsko, nie miało sie kiedy przypelętać
Megi kciuki zaciśnięte za Ciebie I Kaolinkę:-)
Ewelina no i wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku...remont sie kończy, chłopcy wracają, wyniki lepsze i tylko do pełni szczęścia Zosi Wam brakuje:-) oby tak dalej i pochwal sie pokoikami maluchów


My jeszcze dzisiaj skoczymy gdzieś do sklepów pare drobiazgów mi zostało do kupienia no i przewijaku zapomniałam, obiadek na mieście no i mały spacerek co by sie podelektować cuuuudownym ochłodzeniem.
wczoraj wieczorem miałam dość długo takie nie bolące skurcze/twardnienie maciny ale co 25-30minut, to chyba nie tak źle, jejku oby do środy, bo mam wtedy wizytę
 
Cześć,
u nas też wczoraj mega duchota, myślałam że zejdę..a popołudniu chłodniutko, 23 stopnie, wiaterek..rewelacja. Dzisiaj też już chłodek.
mambusia dla mnie też hardcor z wypadnięciem rączki..brrrr...
megi daj znać..i trzymam kciuki...
tofilesia współczuję zatrucia..
a do tych kolek, to nie wiem czy tak do końca jest. Ja przez 3 miesiące po porodzie jadłam gotowany ryż z jabłkiem, zupki tylko na warzywach..czasem gotowane mięcho..a mała moim zdaniem miała kolki...codziennie gdzieś od 19,20 przez ok. 3h non stop się darła i prężyła..nic nie pomagało, nie chciała cycka- gdzie cały dzień wisiała na nim, traktowała jako usypiacz, uspokajacz i jedzonko..a ja nic nie jadłam- wyglądałam jak szkielet..także nie wiem od czego to uzależnione..u mnie raczej nie od diety, chociaż mój tata mówił, że to przez to że nic nie jem...mam nadzieję, że teraz Adę ominą kolki..
Za to z prac nad pokojami jestem zadowolona. Kolor u Zosieńki po pierwszym malowaniu zmieniony z preety pink na sweet pink z Duluxa - ten pierwszy był taki pobudzający i ostry - a tylko odcień, czy dwa różnicy. Dzisiaj ustawianie mebli i sprzątanie.
tak mi się właśnie wydawało jak pokazywałaś kolorki..sama robiłam Idze róż stąd tak mi się nasunęło..
Super, że jesteś zadowolona..czekamy na jakieś fotki..
 
Witam :)
Widze, ze noc była lepsza niż wczoraj - mniej pogaduszek nocnych :)

Toflesia - współczuje chorubska :(
Megi - powodzenia!! Pewnie teraz Ci ciężko. Odezwij się szybko!!
ewelinak1 - ciesze się, że remont się udał, czekamy na zdjęcia :)
kasiula11 - ja miałam takie skurcze na dwa dni przed porodem. Weź nospe i zobacz, czy przechodzi, czy się nasilają.

Zastanawiam sie, czy jechać dzisiaj na KTG...w sumie nic nowego się nie dzieje, ale nie wiem kiedy kolejna okazja się nadarzy, żebyśmy mieli z kim zostawic Krystianka....
Życze spokojnej, chłodnej niedzieli :)
 
reklama
Chciałąm jeszcze tylko na szybko dopisać - jesli chodzi o kolki - na moich chłopców też nic nie działało aż odkryłąm wodę koperkową - nazywa się Gripe Water - naprawdę pomagała... Ale wiem, że czasami jest tak, że na dziecko nic nie działą - i wtedy pozostaje - przeczekać... Nie jest to łatwe.
Ok - zmykam - bo już pod dzrzwiami siedzę i czekam, czekam - zaraz powinni być :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry