Bebzonik, no faktycznie, przecież ten czop może wpaść do toalety i wtedy lipa- nie będziemy wiedziały, że już wylazł. A nie towarzyszyło temu jakieś takie uczucie, że coś Ci tam wychodzi galaretowatego?:-)
no raczej nic nie czułam że wychodzi, ale za to zobaczyłam na papierku.
Oj chyba i Twój organizm przygotowuje się do porodu

oczyszcza się no i może i Twój mąz się przygotowuje he he :-):-) dużo zdrówka życzę
megi.82, trzymaj sie dzielnie i koniecznie daj znać co u Was ?
ewelinak1, super że jesteś zadowolona, to jest najważniejsze, no i czekam na relacje co powiedział synuś i oczywiście fotki.
kasiula11, zyczę udanej wizyty w środę!
Asnecja, jak wypadło KTG, ja pojade jutro lub we wtorek.
asia*, u nas tez brakuje jeszcze lamp, ale to na razie omijamy bo zostało do kupienia trochę innych rzeczy. Co do pizzy to masz racje, ja też teraz wciągam różne smakołyki, bo później bedzie dietka i skromnie.
Tofilesia, gratuluję czopa! To zapewne był on

Mambusia, trzymam mocno, mocno kciuki! oby wszystko poszło szybko i sprawnie i obyś szybciutko wróciła z Kamisiem do domku.
A ja jestem rozłożona :-( mam katar i boli mnie głowa. No i wyszły te wszystkie wiatraki, przeciągi, klimatyzacja. W nocy tak mnie bolał kręgosłup że nie mogłam wstać z łóżka, oparłam sie o szafę i nie mogłam zrobi ani kroku do przodu, mój maż myslał że mam skurcze - bidulek się wystraszył szok


dziś cały dzień leniu****ę bo muszę dojść do siebie. Gdybym zaczełą teraz rodzić to po jednej godzinie padłabym jak mucha.