ellsi
Fanka BB :)
dzoana82 mi też jeszcze nie opadł choć sąsiadka niby stwierdziła że tak (sama lepiej wiem bo się widzę na golaska). Może maść Maltan widziałaś większą tubkę. Ja kupiłam bepanthen maść 30 gramów za 17,90. Poźniej można stosować do pupki maleństwa. Rozejrzyj się bo może jednak lepiej kupić (i nie jest jakoś super drogo) niż ryzykować męczarnie.
BabyLola to z tym nieopadającym brzuchem mnie pocieszyłaś.
asia jakoś przebolejesz ten wózek. Dobrze że masz od kogo pożyczyć fotelik. Jak za tydzień to i tak nie jest najgorzej bo przecież w czwartek cc potrzymają cie 4 dni to na zostanie z 3 bez wózka.
Igocencja ja też miałam zamiar dać mojej lekarce świstek na becikowe do wypełnienia ale jakoś stwierdziłam że zostawie to M do załatwiania.
Motylla to dziadek niezły. Ciekawe jak mu się udało małego wcisnąć w te pieluchy. A z tym tyłam na przód to jak u koleżanki zakładałam to ona sama się śmiała że kilka razy odwrotnie by założyła - oczywiście się zorientowała.
kacha nie przejmuj się, ja wiecznie o czymś zapominam. Dobrze że sprzedawca był wyrozumaiły bo to różnie z nimi bywa.
nanusia życzę ci żeby z bratem było wszystko w porządku.
Trzymam kciuki za szpitalne dziewczyny. JUż nie mogę się doczekać kolejnych dzieciaczków na bb.
Mi noc minęła znośnie. Byłam bardzo zmęczona i nawet nie wiem dlaczego. Nie zaglądnęłam na kompa jak mój wychodził i przespałam aż do 8.30
Może dlatego że w nocy trochę chłodniej i lepiej się śpi. Wprawdzie wstawałam do wc ale później zasypiałam góra w 10 minut.
Wczoraj M się na mnie boczył bo stwierdziłam że w poniedziałek do szpitala podjadę autobusem (co ostatnio też tak jechałam). On ma do pracy na 7 rano a tam mam być coś o 8. Tym bardziej że mam przystanek zaraz pod nosem a torbę na kółkach. Ja jakoś nie lubię robić z siebie sierotki i jestem taką Zosią samosią. No i mój piękny nie odzywał się do mnie tylko mi głową kiwał bo się z babą w ciąży nie ma sensu kłócić
Wczoraj wdrażaliśmy plan zgodnie z zaleceniem pani doktor. Mój to zawsze mnie rozśmiesza tym swoim "ale pani doktor kazała". Wiecie jakie brodawki są wrażliwe, no i najgorsze są takie początki tarmoszenie. Poszaleliśmy bo później to już z tym będzie ciężko. Najlepsze że M usnął z ręką na moim sutku tak się wkręcił. Musiałam go odkleić
. Do takich zaleceń lekarza to faceci są chętni.
Dziś to siedzę w domu na 4 literach. Nic mi się nie chce. Może trochę ogarnę bałagan ale poza dom to się nie ruszę.
Wczoraj jeszcze przyjechała w odwiedziny moja przyjaciółka. Teraz mieszka we Wrocławiu a tu ma rodziców. Zrobiłyśmy sentymentalny spacer po osiedlu i do szkoły. Niesamowicie jak to wszystko zarosło. Szkołę dosłownie zarosły tuje. Jak kiedyś to miało ręce i nogi tak teraz prawie jej za tych chaszczy nie widać (mają po co najmniej 3 metry). Nie wiem po co tam są kamery jak i tak za tych drzewek nic nie widać. Teren gdzie kiedyś zjeżdżałyśmy na sankach to jest teraz we władaniu drzew i krzewów (koło szkoły było pełno górek z których zimą nie można było dzieci wygonić). Wprawdzie ładnie wygląda teraz elewacja. W końcu usunęli płyty azbestowe - a jaka frajda za dzieciaka była rzucanie w wąwóz przy szkole tymi płytami - każdy czuł się jak dyskobol. 13 lat a tyle się pozmieniało.
BabyLola to z tym nieopadającym brzuchem mnie pocieszyłaś.
asia jakoś przebolejesz ten wózek. Dobrze że masz od kogo pożyczyć fotelik. Jak za tydzień to i tak nie jest najgorzej bo przecież w czwartek cc potrzymają cie 4 dni to na zostanie z 3 bez wózka.
Igocencja ja też miałam zamiar dać mojej lekarce świstek na becikowe do wypełnienia ale jakoś stwierdziłam że zostawie to M do załatwiania.
Motylla to dziadek niezły. Ciekawe jak mu się udało małego wcisnąć w te pieluchy. A z tym tyłam na przód to jak u koleżanki zakładałam to ona sama się śmiała że kilka razy odwrotnie by założyła - oczywiście się zorientowała.
kacha nie przejmuj się, ja wiecznie o czymś zapominam. Dobrze że sprzedawca był wyrozumaiły bo to różnie z nimi bywa.
nanusia życzę ci żeby z bratem było wszystko w porządku.
Trzymam kciuki za szpitalne dziewczyny. JUż nie mogę się doczekać kolejnych dzieciaczków na bb.
Mi noc minęła znośnie. Byłam bardzo zmęczona i nawet nie wiem dlaczego. Nie zaglądnęłam na kompa jak mój wychodził i przespałam aż do 8.30
Może dlatego że w nocy trochę chłodniej i lepiej się śpi. Wprawdzie wstawałam do wc ale później zasypiałam góra w 10 minut. Wczoraj M się na mnie boczył bo stwierdziłam że w poniedziałek do szpitala podjadę autobusem (co ostatnio też tak jechałam). On ma do pracy na 7 rano a tam mam być coś o 8. Tym bardziej że mam przystanek zaraz pod nosem a torbę na kółkach. Ja jakoś nie lubię robić z siebie sierotki i jestem taką Zosią samosią. No i mój piękny nie odzywał się do mnie tylko mi głową kiwał bo się z babą w ciąży nie ma sensu kłócić
Wczoraj wdrażaliśmy plan zgodnie z zaleceniem pani doktor. Mój to zawsze mnie rozśmiesza tym swoim "ale pani doktor kazała". Wiecie jakie brodawki są wrażliwe, no i najgorsze są takie początki tarmoszenie. Poszaleliśmy bo później to już z tym będzie ciężko. Najlepsze że M usnął z ręką na moim sutku tak się wkręcił. Musiałam go odkleić
. Do takich zaleceń lekarza to faceci są chętni. Dziś to siedzę w domu na 4 literach. Nic mi się nie chce. Może trochę ogarnę bałagan ale poza dom to się nie ruszę.
Wczoraj jeszcze przyjechała w odwiedziny moja przyjaciółka. Teraz mieszka we Wrocławiu a tu ma rodziców. Zrobiłyśmy sentymentalny spacer po osiedlu i do szkoły. Niesamowicie jak to wszystko zarosło. Szkołę dosłownie zarosły tuje. Jak kiedyś to miało ręce i nogi tak teraz prawie jej za tych chaszczy nie widać (mają po co najmniej 3 metry). Nie wiem po co tam są kamery jak i tak za tych drzewek nic nie widać. Teren gdzie kiedyś zjeżdżałyśmy na sankach to jest teraz we władaniu drzew i krzewów (koło szkoły było pełno górek z których zimą nie można było dzieci wygonić). Wprawdzie ładnie wygląda teraz elewacja. W końcu usunęli płyty azbestowe - a jaka frajda za dzieciaka była rzucanie w wąwóz przy szkole tymi płytami - każdy czuł się jak dyskobol. 13 lat a tyle się pozmieniało.
sny ciężarnych...