• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

Hej witam poweekendowo! Tylko wczoraj mnie nie było a tu tyle do nadrobienia... Co do ściągania się po porodzie to ja słyszałam, że pasy są bardzo fajne...podobno można dopiero po 6tyg. A ja już nie mogę się doczekać...niby nie mam dużo tego brzuszka ale jednak...

Jest i kolejna mamusia :-)
Misiako myślę, że Esculap to dobry wybór, gdybyś chciała się czegoś dowiedzieć- pytaj ;-)
Zniecierpliwionym mamusiom życzę cierpliwości i siły, to już końcówka :tak:

ewelina życzę Ci aby wreszcie sytuacja się jakoś pomyślnie rozwiązała! ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam się poweekendowo:)

ale super ze przybywa nam już dzieciaczków :) też swojej niuni nie mogę sie już doczekać...wszystko mnie pobolewa i kulam sie jak kaczka ale jakos jeszcze dam rade:)
dzisiaj spotkałam połozna przy której Niki rodziłam :)

poczytałam was ale nie wiem juz co komu miałam odpisac...lece konczyć obiadek:)

buziaki i trzymam kciuki za kolejne rozpakowania:)
 
Dzięki dziewczyny za porady w sprawie tego pasa do ściągania. W coś postaram się zaopatrzyć, ale dopytam jeszcze położną kiedy radzi zacząć ćwiczenia i ściąganie się.

Poczekaj z zakupem tego pasa. Od razu po porodzie i tak go nie założysz, a rozmiar trochę Ci się zmieni. Potem kupisz sobie taki jaki będziesz potrzebowała. Przynajmniej ja mam zamiar właśnie tak zrobić.

Grono dzieciaczków z dnia na dzień nam się powiększa. Liczył ktoś kiedyś ile będziemy miały w sumie wrześniowych dzieci? Ciekawa jestem.

ewelina, biedulko. Ty to zawsze masz pod górkę. Życzę Ci aby wszystko się w końcu ułożyło.

Dołączam się do klubu nieprzespanych nocy. Niby kładę się zmęczona, a kulam się w łóżku do 2 czy 3 w nocy. Potem udaje mi się jakoś zasnąć. Niestety o 7 pobudka, bo robotnicy, którzy oceplają nam blok zaczynają pracę.
Przeziębienie jakoś przeszło, został tylko okropny katar. Nos nam cały czas zatkany i nie potrafię sobie z tym poradzić.
 
hej dziewczyny wpadłam na chwilkę, bo mąż pojechał po synka a malutka lula więc mam chwike dla siebie.
od wczoraj jesteśmy w domku. Bardzo się ciesze bo pobyt w szpitalu to był koszmar dla mnie, zero pomocy zdana na siebie tylko i masakrycznie obilałą po cc. Jakoś kiepsko znosze dochodzenie do siebie. Czuje się przeokropnie a jeszcze gorzej z tym że nie w pełni jestem w stanie zająć się małą. Łapie mnie chyba lekka depresja ciągle misię ryczeć chce, wydaje mi się że coś żle robie, że jej krzywde zrobie albo nie dam tego co potrzebuje.
Malutka ma charakterem jak płacze to pisk na całego. Ale jak jest spokojna to jak aniołek. ładnie je, najchętniej od cyca by nie odchodziła nawet jak przyśnie to ciężko ją od niego ociągnąć. Pierwsza noc w domku przebiegła super, mała spała 6 godzin ciurkiem, nawet na jedzenie niechciałą wstać, potem dalej ładnie spała.

będe próbować was nadrobić. ale nie wiem czy dam rade. napewno żadziej teraz będe zagądać.

Mam za to pytanie do mam po cc, czy wiecie jakie środki przeciwbólowe można łykać karmiąć i czy psikacie czymś rane?

Podrawiem was mamuśki, musze przyznać że brakowało mi was przez ten czas
 
Asia nie lam sie, bedzie dobrze, pewnie nadmiar obowiazkow, zle samopoczucie, wszystko spadlo na CIebie.. Ale ciesze sie ze wszystko ok i jestescie w domku. Uracz nas jakims zdjeciem :)
 
Wstawie zdjęcie jak pozrzucam z aparatów. Pstrykam co chwila żeby na pamiątke mieć bo codzień wygląda inaczej.
Dodam jeszcze że tak jak myślałam Ania jest malusia, niby urodziła się 52 cm ale ciuszki roz 50 są za duże. nawet w tych kaftanach od teściowej na 42 pływała, jest strasznie szczuplutka, ale ma długaśne nogi.

A wczoraj odpadł nam już pępuszek :) nawet zabardzo nie miałam czasu zająć się jego pielęgnacją a już go nei ma, ale stracha mieliśmy niezłego, bo mała ryczała przez 2 godziny i nie wiedzieliśmy o co chodzi, a tu potem patrzymy klamra odpadła. Mąż nawt dzwonił na pogotowie czy to normalne że w 4 dobie już odpadł.
 
O kurde szybko z tym pepuszkiem poszlo. Nawet nie musialas go dobrze pielegnowac :) Ale to tylko sie cieszyc. Kurcze taka mala Ania, wszystko jej wisi :) Niezle :) Niedlugo nadrobi na wadze.
A mama niech odpoczywa jak najwiecej
 
Asiu cieszymy się, że już jesteś z małą w domu. Głowa do góry napewno zajmujesz się małą jak należy. Jesteś dzielna mamuśka. I wogóle super, ze dzidzia tak ładnie cycka ciągnie. Asiu, a czy 6 godzin snu bez przerwy to jest ok??? Bo mnie w szkole rodzenia położna straszyla, że max 3,5h pozwalać dziecku spać. Do tego jeszcze przytoczyła straszną historię kobiety, która urodziła dziecko i wypisała się na życzenie ze szpitala w drugim dniu po porodzie. Dziecko na trzeci dzień zaczęło być żółte, i dużo spało, nie budziło się na karmienia. Więc ta mama nie budziła i czekała aż się samo zbudzi. No i od kilku dni nie robiło kupy. A bilurbina, która powoduje żółtaczkę jest usuwana z kupą. A że dziecko mało jadło, to nie robiło kupy, bilurbina gromadziła się w jelitach (w smółce) i była tak jakby zwracana do organizmu, przez co dziecko było osłabione i dużo spało, więc nie budziło się do karmienia..... i tak kółko się zamykało. Po tych kilku dniach małżeństwo zwróciło się do tej położnej z pytaniem czy to nromalne....a ta od razu kazała im do szpitala jechać. Nie chcę nikogo bron boże straszyć, ale tak mi ta historia w pamięci utkwiła- no że właśnie co 3,5h trzeba budzić. Ale myślę, że matka wie najlepiej, bo widzi dziecko i obserwuje....
Oj chciałbym już mieć swojego szkraba przy sobie tak jak i Ty :)
 
Hej
Asiu witaj kochana.Jak mi cię szkoda że musiałaś tyle przejść po porodzie w szpitalu.A TO samopoczucie to z pewnośćią spadek znaczny hormonów po porodzie i mozesz się źle czuć ale teraz jak jesteś już w domku z dnia na dzień powinno być lepiej z Toba.Mocno duchowo Cię wspieram.o do pielęgnacij brzuszka po Cc nie pomogę ;-)
Teofilosia napisałam na odpowiednim wątku że pokulam się jeszcze z Tobą ;-).A co z tą bilirubina to dobrze że przytaczasz i takie hisotrie bo może to pozwoli nam też spojrzeć na pewne sprawy inaczej.Ja też przy moich córciach od położnych dostawałam identyczne rady by dziecko po 3 4 godzinach starać się wybudzac i dostawiać do piersi by sprawdzac w ten sposób jego zachowanie czy nie jest włąśnie jakoś tak niepokojąco patayczne i senne.
A dzis jak byłam na pobraniu krwi to pani co pobierała krew oznajmiła mi że to ona będzie po urodzeniu Bartka przychodzić na wizyty do nas ;-).Ja ją kojarzyłam skądś bo buzia mi znajoma była i zawsze jak ona w labo mi pobierała krew to sobie rozmawiałyśmy i uświadomiłam sobie ze to ona przychodziła do mojej młodszej córy a ja po 6 latach zapomniałam jej twarz ;-).Cieszę się ze to ona będzie bo bardzo sympatyczna i ciepła osoba
 
reklama
Witam popołudniowo:)

Dziś mąż miał wolne, więc pochodziliśy trochę po sklepach, a potem zaprosił mnie na obiad i lody. Fajny dzionek, choć duszno i strasznie nieprzyjemnie na dworze. Teraz oboje siedzimy przy kompach i nadrabiamy zaległości.:)

Co do snów, to mnie też ostatnio śnią się dzieci, wózki i wyprawki;).
A muszę Wam napisać, że moja niespełna 4letnia bratanica normalnie mnie zaskakuje z dnia na dzień. Od jakiegoś czasu uwielbia oglądać mój brzuszek, ale nie przez bluzkę, tylko ją podwija i rozmawia do brzusia. Mówi jaki jest ogromny i że niedługo już dzidzia wyskoczy;), a w sobotę jak wychodziliśmy z działki, znowu podwinęła mi bluzkę i przytuliła się do brzuszka i pocałowała i mówi to dla dzidzi.
Dziś choć chora, rano wstała do swojej mamy i mówi, że ciocia Ania już ma dzidzie;)
Kiedyś też oddała mi swoją zabawkę i mówi,że to dla jej kuzyna:) Słodka jest prztym niesamowicie.

Asiu, fajnie,że już jesteście w domku. Niemartw się, napewno ędziesz świetną mamą i dasz małej wszytskiego co potrezbuje. Teraz jak to Magda napisała dokucza Ci spadek hormonów, to i samopoczucie nienajlepsze. Głowa do góry! A pępuszek rzeczywiście szybko odpadł.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry