Bry dziewczyny!
Paula, Asia, Ania bardzo sie ciesze ze juz do domu wrocilyscie :-)
Syla dobrze ze sie odezwalas i co najwazniejsze ze synka masz juz przy sobie. Martwilysmy sie tutaj o Ciebie i o malego :-)
Duzo zdrowia dla niego i trzymam kciuki zeby z nerkami wszystko sie uregulowalo.
Ewelinak bardzo wspolczuje Ci tego ze zadnej sprawy nie mozesz pozytywnie zakonczyc jeszcze przed porodem i ciagle spotykasz sie z bezdusznoscia urzednikow. Mam nadzieje ze dzisiaj Ci sie cos uda zalatwic w koncu i rady
Kachy tez Ci pomoga. Kciuki zacisniete.
Dziuba mnie tez rozbroilas tym tekstem o namiocie
OLA,
misiako mam nadzieje ze Wasze zyczenia sie spelnia i rozpakujecie sie najpozniej w ciagu najblizszych 2 tygodni.
sylwia mam nadzieje ze to nic powaznego i ze w planowanym terminie urodzisz przeslicznego Szkraba
Kciuki zacisniete za wszystkie, ktore dzisiaj wybieraja sie do szpitala.
My rozwniez spedzilismy ostatni weekend we dwoje i bardzo aktywnie. Poszlismy tez do restauracji w sobote po raz ostatni sie wyszalec bo nie wiadomo kiedy teraz znowu nam sie uda wyjsc :-)
Ale powiem szczerze ze obydwoje jakos nie smucimy sie z tego powodu ze juz we dwojke nie bedziemy chodzic po miejscach w ktorych do tej pory bylismy. Wrecz odwrotnie nie mozemy sie doczekac kiedy bedziemy dzielic te chwile z nasza corka i z nia spedzac czas :-) Bardzo za nia tesknimy i mam nadzieje ze zrobi nam niespodzianke i do konca tego tygodnia juz do nas wyjsce ze swojego palacu :-) W kazdym badz razie pomagam jej od tygodnia bardzo wiec mam nadzieje ze moje starania doceni :-)
A propos staran to mialam w sobote akupunkture na przyspieszenie rozwarcia podczas porodu. Polozna swietna, az troche pozalowalismy ze do niej nie zadzwonilismy jak szukalismy poloznej dla mnie ale nic to, moja tez nie jest zla.
Sama akupunktura nic nie boli. Ja nawet nie zauwazylam kiedy ona mi te igielki wbila. Najtrudniej jest tylko bez ruchu lezec 20 minut :-) Zrobila mi tez akupunkture na ta dretwienie rak. W lewej faktycznie cos sie polepszylo ale prawa to wlasciwie bez zmian a moze nawet troszke gorzej :-S Ale ja mysle ze to dlatego, ze nie do konca sie wbila tam gdzie trzeba bo takie mialam uczucie w trakcie jak i po zabiegu ze inaczej reka odreagowywuje ten zabieg. U mnie ponoc bardzo ciezko bylo jej znalezc ten punkt do wbicia i moze po prostu milimetr obok to zrobila. Nastepny termin we wtorek i piatek :-)
Polecam wiec taki zabieg bo co prawda oczywiscie nikt nie daje gwarancji tego czy to zadziala ale ja wole sie dobrze przygotowac i dmuchac na zimne :-)
Mielismy maly stres w sobote wieczorem bo sie mala jakos dziwnym trafem przekrecila tulowiem na prawa strone. Jest juz glowka do dolu ale jeszcze ostatnie tygodnie lubila raz na jakis czas ze swojej ukochanej lewej strony przejsc kregoslupem na prawa. Teraz zrobila to samo jakims cudem tylko niestety juz sie z powrotem na lewy bok nie potrafila obrocic :-( Zrobila mi wieczorem w sobote taka rozrobe z brzuchu i panicznie probowala sie jednak jakos przewrocic na ten lewy bok ze zaczelam sie mocno martwic czy sobie czegos nie zrobic

Probowalam jej jakos pomoc ale sie nie udalo wiec sie po jakims czasie poddala. Biedulka nie zauwazyla ze przez ostatnie 2 tygodnie sporo urosla i juz nie jest tak latwo brykac w brzuchu. W niedziele obudzilam sie z przerazajaca mysla ze nie ruszala sie pewnie cala noc wiec polecialam napic sie coli i czekalam na ruchy jak na zbawienie. Na szczescie powoli zaczela sie rozkrecac. Juz myslalam ze sie przyzwyczaila do lezenia po prawej stronie a ta spryciara sie jednak tak ulozyla ze jak sie wczoraj wieczorem w lozku przewracalam z boku na bok to ona przy tym przewrocie tak sie ustawila ze sie przekrecila na lewa strone. Radosci bylo co nie miara :-) Od razu skopala moje biedne prawe zebro i ogolnie wywijala nogami a i ja sie cieszylam bo od miesiecy lezala na lewym boku wiec i mi bylo jakos nieswojo jak ja po prawej stronie mialam.
Mam wiec teraz spokoj :-)
Zycze Wam dziewczyny udanego dnia!