reklama

wrzesień 2011

hej mamuśki
wpadłam na sek zobaczyć jakie nowe maleństwa się urodziły. Gratuluje wszystkim mama.

U nas żółtaczka się nasilałą i wczoraj cały dzien po lekarzach i szpitalach jeżdziliśmy. Ale nie zostawili nas w szpitalu, kazali odstawić pierś i karmić sztucznym. Jutro do kontroli, mam nadzieje że spadnie poziom bilirubiny bo inaczej zwariuje. Serce mi pęka jak mam jej dac butelke a ona do cyca się wyrywa :(

a co do teściowej to odkąd wyjechała to w domu całkiem inaczej się zrobiło. Mąż milszy, ja moge se w gaciach latać i cycki wietrzyć nie przejmując się nikim.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asia trzymam kciuki za bilirubinę oby wszystko się unormowało &&&&&&&&&&&&& za Anię by polubiła sztuczne :-)
To super że atmosfera lepsza bez teściowej zawsze lepiej i swobodniej :-)
 
Witajcie kochane wrześnióweczki ;)

Anisen – jeśli chodzi o odwiedzinki rodzinki i znajomych wszyscy prócz mojej mamy się posłuchali… dali nam spokój zarówno w szpitalu jak i w domku. Na razie odwiedzin nie ma ;)
A taką teściową bym chyba udusiła… co za babsztyl… ech… Współczuję…

Misiako – ciekawa jestem co z Twoimi skurczami i falującym brzuszkiem… cosik wiadomo? ;)
Magda – extra że czujecie się dobrze i apetyt dopisuje Bartusiowi ;)

Asencja – czekamy na wieści… trzymam mocno kciuki!
Tofilesia – no no rozkręcaj się słonko… życzę już ulgi po porodzie… ciąża to faktycznie ciężki czas…
Bafinka – ależ masz kondycję… a dzidzia uparta jak talala hi hi Weszłam dzisiaj na wagę – jest tydzień po porodzie i zostało mi do zrzucenia 3kg ;) Tak więc nie powinno być źle ;) Straciłam więc już 8kg J

Karo – życzę cierpliwości, choć pod koniec to już nie jest łatwe. Mnie także okropnie męczył ten ostatni czas przed rozwiązaniem. Współczuję przeogromnie… Pomyśl jednak, że później poczujesz już ulgę… Bez brzusia jest cudnie… mmmm
Aniawos – nie martw się – w końcu hormony się uspokoją… niestety troszkę jeszcze potrzeba czasu a wszystko się unormuje ;)
Dzoana – życzę także szybkiego rozwiązania ;)
Lina – wielgaśne gratulacje!
Kasiula - powodzenia i czekamy na wieści ;)
Asia – oby cyniczki bilirubiny doszły do normy…
Dziewczynki jakże mi dobrze bez brzuszka. Ależ ulga. Mogę wyjść na dwór, chodzić, nie mam skurczy… Jejku jak pięknie! Mam swojego szkraba przy sobie. To cudne! Jestem taka szczęśliwa. Troszkę śpi, je, grymasi ale i tak Go uwielbiam ponad wszystko! Czasem nawet się uśmiecha, choć wiem że to tylko grymasy ;) Walczymy ze wzdęciami… oj ciężko czasem jest nie powiem…
A tak poza tym – zamówiłam elektryczny laktator… W szpitalu po cięciu miałam problem z pokarmem. Mały ssał pierś ale niestety się denerwował bo nic nie leciało ;( Tak więc był dokarmiany sztucznie i chyba bardzo mu się spodobało że nie trzeba specjalnie się męczyć aby mleczko leciało… Teraz, kiedy mleczko jest – łobuz nie chce ssać. Chyba zapamiętał że nie ma po co… Próbowałam wiele razy przystawiać. Bez skutku. Kapturki także się nie sprawdziły. Szkoda mi pokarmu tak więc chociaż będę go ściągać i dawać małemu w butelce…

Buziam wszystkie kobietki… Miłego wieczoru i spokojnej nocki ;)
 
cześć dziewczyny....

ja dziś mam jakąś mega depresję, masakra, myślałam że dziś się coś wydarzy bo wstałam z masakrycznym niepokojem ( aż mi się ręce trzęsły ) i czułam się tak jak bym miała okres dostać. do tego od kilku dni chodzę ciągle zmęczona ale tak dobitnie zmęczona....
 
Dziewczyny ja już nie chcę się nakręcać - ale skurcze wróciły i z bólem. Chociaz znając siebie i wiedząc, że już tydzień mnie nachodzą - to nadziei brak... Zobaczymy ;-)
 
Asnecja, Kasiula trzymam kciuki:-)

Mambusia mały szaleje w brzuchu strasznie. A twierdził ze juz sie obrócil bo go nie ma z prawej strony, no to na dowód wstalam i mu pokazalam wielka kule własnie z prawej strony. Która raczej jest głowa a nie noga:-D
Skurcze wieczorem są, a w ciagu dnia nie ma, także mysle ze do 21.09 dotrwam.

Jutro jadę do Urzędu Wojewódzkiego załatwiać papierki z pracy i potem juz bedzie luz.

Miłego wieczoru:-)
 
Ewelinak, jak tam? Dzieje sie cos? Jak skurcze?
Ja po wizycie u rodzicow, pozniej tesciow, siedze sobie, dzis nocka samotna, moze dla odmiany sie wyspie bez chrapacza meza, choc pewnie bede niespokojnie spac.
Jestem taka obolala, ociezala i wogole. Slonica no :P
 
hej dziewczyny,
powiedzcie mi, bo bardzo mnie to ciekawi, dlaczego tak wiele maluchow pojawia sie poprzez cesarke? Zauwazylam, ze chyba wiekszosc juz rozpakowanych mialo cc i mnie to ciekawi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry