• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

Dzień dobry!! :-)

Mąż w końcu wrócił do pracy, więc będzie mnie więcej :-) z nim jakoś nie potrafię się zorganizować ;/ wolę być sama z dziećmi, przynajmniej jest tak ja chcę :-)
Zaraz sobie poczytam co u Was :-) tylko dziecię starsze spać położę :-) teraz jeszcze klocki układa, ale już nie będzie to długo trwało :-)
Hania aniołek :-) chociaż coraz mniej śpi :-) zasnęła jakieś pół godzinki temu, a wstała o 8,30 :-)
Śpi w nocy z jedną pobudką, o 3, schodzi nam godzinka na karmienie, przebranie, pogadanie, pooglądanie świata :-) i śpi do 8- 8.30, chodzi spać o 21.30 :-)
Dziś pierwszy dzień sama i ... ciasto zrobione, zupa się gotuje, obiad w połowie gotowy :-) pranie się zrobiło i nawet powiesiło :-) tylko trochę bałaganu mamy, takiego ogólnie, zabawki, garnki porozwalane... ale to nie ucieknie ;-)
Od wczoraj też już mam korepetycje, początek roku szkolnego, a dzieciaki już sobie nie radzą ;/ trudno... Ale zawsze grosik się przyda :-)

Poki pamiętam...
Do dziewczyn, które bolą biodra, spojenie i takie tam!!
Wiecie, że zapomniałam o tym!! Może po porodzie bolało jeszcze trochę, te 2- 3 dni, a później już nie!! Więc to prawda, że po wszystkim bóle się cofają!! Myślałam, że to bujda, a jednak prawda :-)

Trzymam kciuki za wszelkie oznaki, żeby się okazały TYMI!! :-) i czekam na nowe Wrześniowe Mamusie i Maluszki!! :-)

Idę popatrzeć na ładną brzydulę, Adasia położę i wrócę!! :-)

Miłego dnia!! :-)
 
reklama
BigChild dokładnie tak jak piszesz - każdy by swoich cennych uwag udzielał jak to ciężko nie jest, a dopiero jak się dziecko urodzi to jaka katorga itd. Wiem że łatwo nie będzie ale jakoś wolę to sama przeżyć niż mieć od razu takie nastawienia...
I jeszcze szlak mnie trafia na teksty tupu: uuu pierworódka to jak długo nie będzie rodzić/ a na pewno jeszcze z 2 tygodnie pochodzisz bo brzuch wysoko/ a będzie chłopczyk bo ładnie wyglądasz/ będzie dziewczynka bo się nic nie zmieniłaś i inne. Już mam dość. Najchętniej to bym z domu nie wychodziła żeby się z tymi ludźmi nie widywać...

Paula podziwiam za takie zorganizowanie przy dwójce maluchów i jeszcze te korepetycje :szok:
 
Ostatnia edycja:
Paula_zg podziwiam Cię. Dwójka małych dzieci i wszystko tak zorganizowane. Nic tylko pozazdrościć.

Przerąbane macie z tymi telefonami. U mnie na szczęście nikt ze znajomych ani z rodziny nie wpadł na taki genialny pomysł. A wkurzało by mnie to bardzo, bo wystarczy, że teściowa pyta się za każdym razem jak się czuję. No jak baba w ciąży. Cóż mam jej powiedzieć.

My dalej w dwupaku. Jakoś się na nic nie zapowiada. W poniedziałek wizyta. Po cichu liczę, że mała się nie obróciła i jednak przyjdzie na świat wcześniej. Ciężko mi już jest okropnie, a w najgorszym scenariuszu to jeszcze miesiąc mogę się kulać. Także łączę się w bólu z innymi nierozpakowanymi. Każda z nas już by mogła mieć swojego szkraba przy sobie, bo każda ciążę donosiła. Ja miałam termin jako ostatnia, a moja ciąża już donoszona. Także bierzemy się do roboty dziewczynki :)
 
Hej
tE GADANKI I MNIE TEŻ DOSIĘGAŁY przy każdej ciąży.Ale z grzeczności wysłuchałam i przytakiwałam choć ciśnienie mnie się podnosiło.
Niestety ale nadrabiać was w czytaniu nie dam rady.
Maz teraz siedzi w domu bo wziął na mnie zwolnienie i dzieci po południu ze szkoły rwaają to komputer jest w ich posiadaniu.Mnie zostaje tylko kilka chwil do południa jak Bartuś śpi.
Dzis coś ma niespokojny dzień i od 7 z nim walczyła bo się bardzo denerwował przy cycusiu i nie wiem czy to nie brzuszek bo kupki nie robił od wczoraj wieczór może to przyczyną jest.No i drzemki ma od siódmej co pół godzinki,teraz mi zasnął nie dawno i mamnadzeję że pośpi dłuzej.
Po południu idziemy do rpzychodni sie zwarzyć i zmierzyć i do naszej pani doktor na kontrolę ;-)
Paula ależ Ci zazdroszcze że Cię nic nie boli.Bo ja się zmagam z bólem po nacięciu i szczypie i ciągnie mnie i sadac musze bardzo ostrożnie.A co do spojenia i bioder to niestety ale jeszcze ja to odczuwam po ciąży bo się tak przy chodzeniu czuję jakby jeszcze mały był w brzuszku bo strasznie mnie czasem bolą plecy w dole kręgosłupa zwłaszcza wieczorem .
 
Bry dziewczyny! :-)
My mielismy wczoraj stresujacy dzien (opisalam w watku o wizytach u ginia) i zaraz musze leciec do szpitala wiec nie bede sie rozpisywac.
Nanusia pozazdroscic sasiadki. Teraz tacy ludzie to bezcenna rzecz. Co do boli to mialam podobnie jak Ty tylko przez caly weekend juz sie cieszylam ze cos sie rozkreca ale zawcze na noc wszystko sie wyciszalo. Ogolnie ponoc taka opinia jest ze te porodowe skurcze tak bola ze mowic sie nie da i tylko gleboko oddychac wiec mysle ze tak moglabys je rozpoznac.
Tofilesia, Ewelinka, BigChild trzymam kciuki zeby sie akcja rozkrecila.
Kacha_wawa no prosze jeszcze w zeszlym tygodniu nie chcialas rodzic a teraz tak sie spieszy, ah te kobiety w ciazy :-D
kachasek duzo zdrowka dla synka
Magda super ze u Ciebie w domu taka sielanka i dziewczynki szaleja za braciszkiem oby tak zawsze bylo!
BigChild po tym co opisujesz wnioskuje ze dopadla Cie ta sama cholera co mnie czyli zespol ciesni nadgarstka. Wspolczuje...
Tofilesia a jak tam Twoje dlonie, juz lepiej?
Lece sie wykapac i do szpitala. Ciekawe co bedzie... czy mnie zostawia czy nie. Polozna dzisiaj mowila zeby sie nie dac zgodzic na wywolywanie porodu jesli nie bedzie zagrozenia dla dziecka i dla mnie wiec licze na to ze wroce do domu. Z kolei jestem po nastepnej akupunkturze wiec moze byc tak jak po ostatniej ze mi sie znowu te solidne skurcze zacznal i akcja sie jednak sama jakos rozkreci :-) Pozyjemy zobaczymy :-)
Milego dnia zycze i lepszego samopoczucia
 
Bluetooth no jasne żeby nie dac wywoływac porodu bo po co masz dużo bardziej cierpieć niż jak wszystko samo się zacznie.No chyba że bedą ku temu poważne powody.Zresztą myślę że teraz w szpitalach na siłę raczej nie wywołują przed terminem porodu ;-)
Co do skurczy porodowych to tak jest jak piszesz,tak bolą że wyć sie chce ale to raczej już tak tuż przed samiutkim finiszem jak sie ma skurcz za skurczem(ja tak miałam przy poprzednich porodach) no iteraz przy oxytocynie małam jeden skurcz co 1,5 min ale to taki że mysli mi wariowały z bólu ale trwał skurcz kilka sekund więc dało jakoś wytrzymać.
 
Ostatnia edycja:
Blue, no nie chciałam rodzić, bo Olisia musiałam do szkoły wyprawić :-) A teraz już Oliś od tygodnia do szkoły chodzi, więc jaśnie pani mogłaby się zdecydować ;-) 16 września ma urodziny moja babcia i wtedy Młoda się wykluć nie może (bo moja babcia, czyli mama mojej mamy jest zupełnie jak ona ;-) ), a ten 16 się nieuchronnie zbliża ;-) Wiesz poza tym Tomek ma już teraz to wolne i głupio by było jakby mu urlop zleciał, a ja dopiero później bym urodziła ;-)
Nanusia takie gesty są super fajne :-) Gratuluję sąsiadki :-) Chociaż trzeba przyznać, że tutaj gdzie mieszkam taka życzliwość jest na porządku dziennym :tak:
 
Kochane - ja dzisiaj tak cicho, cichutko zbiieram resztę rzeczy do torby - nie chcę zapeszać, ale od 2 w nocy skurcze nie ustały. Tylko nadal są bezbolesne - ale czas między nimi się skraca. Teraz są co 7 minut. Nie wiem - bądź tu mądra - jak juz kilka razy tak było i się rozmyło ;-)
Zobaczymy. Teraz idę pod prysznic i zobaczę - jak nie minie - jest jakaś nadzieja... ale narazie do nikogo nie dzwonie - ani do Mamy, ani do Brata... zadzwonię jak zacznie boleć.
Mam nadzieję, że to nareszcie to - i że masaż szyjki, oxy i inne atrakcje mnie ominą ;-)
 
ja powiem szczerze że denerwuje mnie wszystko i wszyscy.... staram się być miła ale już mi to przestaje wychodzić, więc lepiej żeby Janek się wykluł bo się ze wszystkimi pokłócę :-(
 
reklama
Ewelinak, bezbolesne skurcze znaczy jakie? Takie stawianie sie brzucha tak? Trzymam kciuki za rozwoj sytuacji.
Mnie wczoraj tez skurczybyki dopadly, pojawialy sie czesto, ale to nie bylo to. Minely razem ze snem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry