Witam porannie.
Ewelinak, jesteś boska, sama jechać na poród - boże ja chyba bym spanikowała
kacha_wawa, no i na Ciebie przyszła kolej.
Tofilesia, obstawiam,że jesteś kolejna
U mnie nocka minęła kiepsko. Po 1szej nie mogłam spac, kręciłam się tak do 2-30, aż w końcu przeniosłam się do drugiego pokoju, włączyłam komputer, by jeszcze raz zmęczyć wzrok i koło 4tej zasnęłam i spałam z przerwami na wc do około 10tej.
Jutro czeka mnie ostatnia podróż do gina, zobaczymy czy coś się postępuje

Dziś planuję tzw " dzień lenia"

, nie mam zamiaru się ruszać z wyrka. Poczekam na męża jak wróci z pracy i pomyślimy co dalej robić. Potem ma 2 dni wolnego, więc nadrobimy ten tydzień, bo pracował przez 6 dni po ponad 10 godzin.
Miłego dnia życzę!