Witam wszystkie mamuśki :*
Teraz pewno 100razy łatwiej byłoby zrobić listę nierozpakowanych niż rozpakowanych - w ogóle została jeszcze któraś w dwupaku?
Dzisiaj mija tydzień od narodzin Emilka, okropnie mi czas ucieka, a mały zabiera sporo czasu. Do poniedziałku mam męża, więc też staram się nie siedzieć przy kompie teraz...
Męczę się nadal z nawałem pokarmu, nie mam już żadnego stanika któryby pasował, cycki jak wiadra, i odciągam pokarm i daję małemu z butelki, bo strasznie się denerwował przy takich twardych cycochach. Przez butelkę rośnie ładnie, jeszcze trochę a będzie wyglądał jak pączek w maśle ;p Wstaje na karmienie co 2,5-3 godziny, także jest w porządku, tylko czasami jak coś w brzuszku go wierci to ciężko go uspać i marudny. Śpi z nami w łóżku bo jestem spokojniejsza, na samodzielne spanie przyjdzie czas
Kupa co karmienie i jeszcze między czasie - nie nadążam pampersów zmieniać

Dzisiaj byliśmy na I spacerze, a 2 dni wcześniej się werandowaliśmy. Chyba się spodobało

Tata i dziadkowie zakochani w małym, że o sobie nie wspomnę. Przewrócił mi życie do góry nogami ale cóż ;-)
Nie jestem w stanie was nadrobić, a bardzo bym chciała, ale od poniedziałku będę pokazywać się częściej, bo brakuje mi waszych doświadczeń i pogaduch. Wczoraj była położna na patronażu - pewno gdyby nie to że trzeba było papierki podpisać to w ogóle by się nie pokazała. Nawet nie zdążyłam pomyśleć co chciałabym się dowiedzieć a ona z tekstem: "No, to co pani chciała zapytać to zapytała, gdyby coś to proszę dzwonić". Za takie wizyty to ja dziękuję, nie musi się fatygować!
Wolnym czasem napiszę w odpowiednim wątku jak wyglądał nasz poród.
Ściskam wszystkie serdecznie, i dużo zdrówka dla małych urwisów i księżniczek. Do usłyszenia za kilka dni.