Byłam dziś w pracy. Złożyłam pismo o powrocie. Nie wiem tylko, czy dobrze zrobiłam uczciwie ich informując, że jestem w ciaży i żeby na mój realny powrót za bardzo nie liczyli... Ale w sumie w dupie to mam, bo od wczoraj nie mam mdłości ani bólu piersi i mi to głowę zaprząta.......:-( A szefowej dałam na kartce nr konta bankowego z uprzejmą prośbą, by mi zapomniane bony na owe konto przelała...
Dostałam od internisty antybiotyk, bo w płucach mi "szumi", teraz nie wiem, czy to nie wina tego antybiotyku, bo na ulotce pisze, że stosowanie w ciąży tylko w przypadku bezwzględnej konieczności, kiedy dobro matki jest ważniejsze niż dziecko...
Może się jednak przejdę na usg?
Echhhh, spokojniejsza byłam, kiedy mi jednak ciążowe dolegliwości towarzyszyły... Przynajmniej wiedziałam, że jest dobrze. Nie lubię tego czasu, kiedy mdłości przechodzą, a ruchów jeszcze nie czuć...