Mój też charczy czasem, ale się nigdy tym nie przejmowałam, biorę to za rodzaj chrapania
Co do ssania rączek - mój synek tak potrafi głośno ssać rączki że nas kiedyś tym ciamkaniem w nocy obudził, ach jakie musiały być dobre te paluszki
Verita, ja też nie mam czucia w okolicach blizny, a smaruję preparatem na blizny już od paru tygodni (od kiedy zeszły strupki) tak mi kazała położna przy zdjęciu szwów.
Mój mały nie śpi w ciągu dnia praktycznie w ogóle, trochę poleży w macie ale to jeszcze za wcześnie na zabawę zabawkami i gdyby nie melodie w jednej z zabawek to by pewnie wcale nie wyleżał, czasem poleży w bujaczku ale muszą być wibracje, najwięcej to leży na naszym łóżku i gaworzy sobie, ja co trochę podchodzę i mu odpowiadam, uśmiecham się do niego i on też się uśmiecha, trochę z nim ćwiczę, kładę go na brzuszku - już podnosi główkę, albo go noszę na ramieniu bo tylko tak lubi, podchodzę tak do lustra i mu pokazuję dzidziusia w lustrze to się śmieje

teraz leży obok mnie i zbiera mu się na płacz więc będę kończyć, no ale to taki wiek że jeszcze dzieci nie za bardzo coś konkretnego robią, ja dużo noszę i przytulam, przyjdzie czas że dziecię będzie umiało i chciało się samo bawić dłużej ale to jeszcze nie teraz.