reklama

wrzesień 2012 ;)

Merlin- myślę,że po 48h powinno już być ok. zrób mu okład z tej sody. Guzik przytrzymaj rajstopkami na przykład i niech to sobie tam siedzi.
To była werbena,ale dała efekt na krótko. Jednak najlepiej działało u mnie czerwone wytrawne wino.
Ech...Mały nie chce jeść. Jadł o 6 140ml i od tamtej pory nic. Ja nie wiem co mu się z tym jedzeniem porobilo.
 
reklama
U nas noc słaba :-( paracetamol zbił temperaturę ale Krzyś calą noc tak boleśnie mruczał - stękał. W końcu wzięłam go do siebie do łóżka bo już nie miałam sił biegać i stać nad jego łóżeczkiem. Rano obudziło nas coś w postaci kolki i utrzymuje sie do teraz. Chwile jest ok za chwile dziki płacz yhh oczywiście dostał już epumisan niestety zaczerwienienie na nóżce po szczepieniu utrzymuje się a przemywałam to miejsce całą noc Musimy przetrwać :-(



ps. kóreś z was zamawiały "zioło" na laktację przez internet jak to sie nazywało?

Wspolczuje wam, ja po pierwszej szczepionce myslalam ze wyskocze z butow , bo may jeczal z bolu a mnie az serce bolalo, plus ta rosnaca goraczka.

A pije ziolo i jest wesolo, jak pisaly dziewczyny werbena. U mnie dziala raz na jakis czas, ale mialam moment ze kryzys trwal dluzej to niestety nie dzialalo przy systematycznym spozywaniu.

U mnie sie sprawdzilo czeste przystawianie i wmuszanie duzej ilosci wody. Czyli pewnie nic nowego CI nie podpowiem :) powodzenia!

Cloundynka, a lekarze nie maja nic do powiedzenia w tym temacie ? Po czym jej sie tak zaczelo, moze chora byla? Mam nadzieje, ze cos sie unormuje...


Moj wczoraj 5 godzin nic nie jadl :wściekła/y: tez sie wystraszylam.

A ten teges... Nie wiem juz co robic z tym Adasiem :D klade na macie, bawi sie, poczym przekreca sie na brzuch a potem chce juz pelzac. Pazury wbija w mate, nogi pracuja, ale on sie nie moze ruszyc i sie denerwuje i krzyczy, wiec go zabieram. W lezaczku tez cos mu sie nie podoba, nogi chodza, preza sie, rece machaja , nie wiem juz gdzie go mam polozyc.

Dynie pokroilam, zamrozilam w pojemniczkach i mam.
 
FASOLKA chyba ty wklejałaś fotke o tym jak by nie było dizeci portfel pełny i cos tam coś tam dalej ale by było serce puste jakoś tak?mogłabys mi ja jeszcze raz wkleić?
 
witam się dziewczynki chwilowo

Aduś mega niespokojny :( płacze non stop jak nie moje dziecko...śpi po 10-15 minut i budzi się z placzem... starszak na dodatek wszystkiego chce...

Beacia najgorsze jest otoczenie wnerwiaja mnie komentarze... że ma 2,5 roku i jeszcze w pampku...mam to gdzieś zawesze sie odgryzę, ale wiem, że jak teraz nalegalam to miałam histerie,robił ze strachu kupę w wannie,sikał gdzie popadnie - odkąd ma pampka znowu jest spokój najwidoczniej to nie jego czas...

Patrysia ja byłam przed świętami bo plomba mi się ruszała w jedynce :-D

Tygrysek zdrówka
 
FASOLKA chyba ty wklejałaś fotke o tym jak by nie było dizeci portfel pełny i cos tam coś tam dalej ale by było serce puste jakoś tak?mogłabys mi ja jeszcze raz wkleić?

Patrysia chcesz i masz:-)

35904_412220978850114_839332813_n.jpg
 
Merlin (chyba:zawstydzona/y: ) moja po ostatnim szczepieniu miała raczke spuchnieta smarowałam alcacetem a opuchniecie zeszło całkowicie po 3/4 dniach...
Ale ja noc miałam masakryczna:wściekła/y: młoda o 12 z takim wrzaskiem sie obudziła jakby ja ze skory kto obdzierał:-(jak ja udało mi sie uspokoic i uspac to spała z nami ale tak niespokojnie ,a nad ranem sama ja budziłam bo zaczeła mi płakac i piszczec przez sen:szok::baffled: ....nie wiem czy ja cos bolało czy sniło:confused:ale jak ja obudziłam to sie uspokoiła zjadła butelke i gadac zaczeła;-) i dzis normalna wesoła :-) teraz spi ...
 
U nas noc słaba :-( paracetamol zbił temperaturę ale Krzyś calą noc tak boleśnie mruczał - stękał. W końcu wzięłam go do siebie do łóżka bo już nie miałam sił biegać i stać nad jego łóżeczkiem. Rano obudziło nas coś w postaci kolki i utrzymuje sie do teraz. Chwile jest ok za chwile dziki płacz yhh oczywiście dostał już epumisan niestety zaczerwienienie na nóżce po szczepieniu utrzymuje się a przemywałam to miejsce całą noc Musimy przetrwać :-(



ps. kóreś z was zamawiały "zioło" na laktację przez internet jak to sie nazywało?


na laktacje dziewczynki braly werbene bo chyba Ayni polecala.

co do miejsca po wkluciu: przykladaj ten oklad z sody jak najczesciej. a jesli nie zejdzie opuchlizna to w kazdej chwili mozesz do lekarza z tym przyjsc - tak mi mowia panie przy szczepieniu. jak Oli byl szczepiony 1 raz to mial taki guziczek w miejscu wklucia ale nie mial opuchlizny nie goraczkowal tylko spal duzo i troche niechetnie jadl. pozniej guziczek znikl. a teraz ma taka kuleczke ale zaraz go bede atakowac soda tylko niech sie obudzi.

moze lepiej bedzie jak przejdziesz sie z malym pokazac nozke dla spokojnosci?
 
reklama
martusia- ale teraz atakowane go sodą jest bez sensu, bo soda działa ściągająco na opuchliznę,a taki guziczek po szczepieniu jest zupełnie normalny i nie jest opuchlizną.

My dziś mieliśmy spacer w ciężkich warunkach.... po lodzie. Tylko wózek ratował mnie przed upadkiem....
206517_474727695897679_1072725875_n.jpg

Zrobiłam spaghetti,a teraz siedzę z laktatorem przy cycu. Kacu dosypia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry