maja16
Fanka BB :)
oj kochana na grzbiecie hmmm. obawiam sie ze to graniczy z cudem
ja kiedyś kochałam pływac poprostu ,chodziłam do szkoły w której mielismy basen i mogliśmy codziennie rano chodzić sobie popływać wiec każdego dnia dzielnie przez 3lata chodziłam pływać ale kiedyś się podtopiłam w jeziorku i od tamtej pory boję się panicznie wody , do jeziora nei wejdę nawet stopy zamoczyć a właśnei w grudniu uczyłam się na nowo pływać tzn niby się tego nie zapomina ale strach mnie poprostu paraliżuje więc pływałam sobie żabką kraulem i właśnei próbowałam na plecach ale jakoś mnie strach nei pozwalał więc w ciązy pewno się nei odważyłabym nawet
a do jacuzzi wiem ze to tylko relaksuje ale na takie obolałe plecki jest jak zbawienie
no nic zobaczymy aby ten pierwszy szybko minął i żebyśmy mogli już chodzić czy na spacerki czy do kuchni gotować pyyyszne obiadki
no i moze sie ginek zgodzi na ten basenik bo inaczej to nie wiem jak to bedzie jak przybedzie kilkanascie kg extra a ja na starcie juz ledwo sie taczam

:-)