reklama

wrzesień 2012 ;)

Ksiądz dobrodziej się zbliża...jeszcze 2 domy... A Młoda śpi, żebym tylko nie musiała cyców wyciągać jak przyjdzie:dry:

Patrysiu duży chłopczyk już z Marcelka :) My też w przyszłym tygodniu na szczepienie, już się boję, bo po ostatnim to mieliśmy bal wieczorem...nóżki popuchnięte i dziecka nie umieliśmy uspokoić:blink: zobaczymy jak teraz będzie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hallo Kochane!!!
Dziś 4 miesiączki kończą(dziewczynki maja takie same imiona i ten sam dzień urodzin:) Amelia Babydoll i Amelia Kasizabki
i 3 miesiączki kończy nasz najmłodszy wrześniówek Marcelek Patrysi (Miq nie liczę bo przeniosła się na październik)
Buziaki dla Skarbów!!!
kościelne poglądy podzielam z Future, i tak jak Ayni cieszę się że mieszkam w kraju, w którym księży mogę mieć gdzieś.
Moje dziecko zrobiło sobie nocną jadłodajnię, w nocy 160 w dzień 60:cool: i spanie jej się dziś całkowicie nie podoba. Nie muszę chyba nawet pisać, że piszę tego posta od 11:dry:
Nie wytrzymam z tym bydłem u góry:baffled:
Kofane Wy moje!!!!

Kasiazabka
co z Amelkowym suwaczkiem, leniwy jakiś:)
Dzięki axarai już zmieniłam suwaczek bo tamten coś źle odliczał:-)
 
Ja też do wielkich kościołowych nie należę. Do tej pory nie dawałam zbyt dobrego przykładu, bo do kościoła nie chodziłam. Ale gdy urodził się Adrian, przemyślałam wiele rzeczy i postanowiłam się poprawić, bo chcę go wychowywać w wierze. Pierwszy krok "zalegalizowanie związku" i od razu schody....
Mieszkamy w Irlandii od 7 lat, ale chcielibyśmy wziąć ślub w Polsce, wiadomo bo cała rodzina tam. Dowiedziałam się, że w związku z tym, że nie mieszkamy już w Polsce, ksiądz irlandzki musi dla nas spisać protokół przedmałżeński, ale zanim to zrobi, musimy mu donieść masę zaświadczeń, papierków etc. - masa latania i załatwiania. Istna biurokracja! Nauki przedmałżeńskie mieliśmy ukończone w liceum, ale nie chcą nam ich uznać, bo "teraz już się wszystko pozmieniało". Co się pozmieniało?! Żeby zrobić nauki przedmałżeńskie po polsku, musielibyśmy jeździć 3 soboty pod rząd do miejscowości oddalonej od naszej o 80km z małym dzieckiem. Już pomijam fakt, że mój D. jest kucharzem w restauracji i wiadomo w sobotę nikt wolnego mu nie da, a co dopiero trzy pod rząd! Żaden ksiądz bez protokołu przedmałżeńskiego nie chce nam ustalić daty ślubu. A najgorsze, że jesteśmy traktowani nie równo - moi znajomi są w podobnej sytuacji co my, i im ten sam ksiądz ustalił datę ślubu, a protokół, powiedział, że może dojść później. Dla jeszcze innych moich znajomych inny ksiądz ustalił datę ślubu w ogóle bez protokołu i wszystkich tych zaświadczeń! Wiec albo są jakieś zasady albo ich nie ma, albo ich przestrzegamy albo nie. A tu wszystko zależy od widzimisię jakiegoś (zacytuje koleżankę) Zorro! On ma być podobno pasterzem owieczek, nawracać na dobra drogę, a puki co tylko zniechęca! Po tym wszystkim odechciało nam się hajtania... ;/;/;/
 
Hehe jakie minki mają dzieciaczki jak zajadają :D

No i gryzackzi w ruch!!fajnie sobie nasze dzieci już dają rade niee:))

A wiecie którego kolejne szczepienie mamy?hehe 14 luty :D
 
no dobra to i ja się wypowiem :-p
wierząca, czasem uczęszczają do Kościoła, zawsze w święta, czasem w nd, nie w każdą ze względu na nadmiar energii mojej Corki, a bolą mnie spojrzenia ludzi i nie tylko jakbym Corki wychować nie umiała, a ona ma po prostu za dużo energii i nie mam na to wpływu a jak ktoś ma pomysł z tych gapiących się na moja Corkie w Kościele to niech przyjdzie do domu i mnie tego nauczy, wysiedzi tydzień w domu z moimi dziećmi i wtedy pogadamy

Ksieza- tak jak ludzie są gorsi i lepsi, mniej i bardziej grzeszni, tacy z powołania i tacy którzy się z nim minęli, po prostu różni tak jak i ludzie, ale ubolewam nad tym, ze tych z powołania jest co raz mniej,
moim zdaniem Księża powinni mieć Rodziny, wiedzieli by wtedy bardziej o czym mówią, poza tym ksiądz tez człowiek i swoje potrzeby ma

kolejna kwestia jest taka, ze niestety w dzisiejszych czasach bardzo trudne jest przestrzeganie jota w jote, kropka w kropkę wszystkich przykazań i zaleceń, dlatego wielu odchodzi od Kościoła KROPA
 
reklama
A dzis młoda wcinała :szok: a zaczeło sie od tego ze Szymon ze szkoły przyszedł i obiad jadł a ja stałam z mała koło stołu i z nim gadałam a młoda slinotoku dostała:-D na łyzke i na niego :szok: :-D wiec w fotelik ja i ta sobie ''razem jedli '' a radocha przy tym:-) oczywiscie on obiad ona marchewke
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry