reklama

wrzesień 2012 ;)

Tycia śpiewa: "Sam Samie hej, hej, z Marfala się śmiej" :-D:-D:-D Kocham swoje dziecko!!!! Codziennie mnie zaskakuje:-D:-D

Ktoś ma pomysł na surówkę????

- 1/2 kg kiszonej kapusty, pokrojonej na mniejsze kawalki
- 1 marchewka
- 1 mała cebulka
- sol, pieprz cukier do smaku
- kilka lyzek oleju/oliwy

cebule kroimy drobno, mieszamy z lyzeczka soli, odstawiamy na 10min. dodajemy pokrojona kapuste i marchew starta najlepiej na cienkim tarle. mieszamy. dodajemy do tego jeszcze szczypte-dwie soli, 1/3 lyzeczki pieprzu, 2-3 lyzki cukru(to reguluje w zaleznosci od tego jak bardzo kwasna jest kapusta, musi byc czuc w smaku ten cukier)) i ok 4 lyzki oleju lub oliwy z oliwek - co kto woli. mieszamy i odstawiamy na chwile. gotowe ;-)
 
reklama
Nie mam...mnie w ciąży coś odechciewa sie surówek a jedynie buraczki królują a jedynie fasolka w bułce tartej np...
 
Kiszonej kapusty to mi się już nie chce... od czasu, gdy się jej jakieś 2tyg temu najadłam tak, że mnie pół dnia czyściło... W ostateczności, jak nic innego nie wymyślę, to rzeczywiście powędruję do piwnicy po kiszoną kapustę... Lotka, a Ty kiszoną kapustę solisz? Ja wręcz przeciwnie, dodaję cebulkę, jabłko, marchewkę, oliwę i odrobinę cukru hehehehehe, ale jej nie solę. Uważam, że kiszę kapustę już z wystarczającą ilością soli hehehehehe

Nie mam ogórków do mizerii ...

Może marchewka na ostro? Z chrzanem??? Mam chrzan???

Fasolka była w sobotę, sałata w niedzielę... Buraki...??? Z burakami już chyba nie zdążę.... ale takie pieczone buraczki na kolację to by się zjadło, noooooo
 
Ostatnia edycja:
lo matko ale naskrobalyscie
naga palma jadlas robaki a fu ha ha
gorgusia zazdroszcze spokoju przy moich problemach to nierealne
na katar polecam masc majerankowa pod nos
co do porannych odruchow wymiotnych to tez nie mam czym
 
3 razy marchewka starta na malutkich oczkach łyżeczka chrzanu troche śietany soli i pieprzu pychotka:) ale na kapuste kiszona to mam dzis mega ochote bo akurat bedzie pasowalo do gulaszu
Patrysia tez przeszlam faze buraczkowa :) tez nei moglam tego pojąc bo od małego nie nawidzę buraków i wszelkich potraw ktore je zawieraja bo mialam anemie wiecznie i karmili mnie końskimi dawkami burakow i tak je znienawidzilam az tu w ciazy poprosilam o buraki:) ale juz za nami ten etap:)
 
Trochę mnie boli brzuch... zwłaszcza jak siedzę.
echhhh, idę do piwnicy. Może znajdę coś inspirującego? No i buraki na kolację sobie przyniosę ;-):tak::-D:-D
 
Dziewczyny zazdroszczę Wam tego apetytu. Ja odkąd mam mdłości to nie mogę na jedzenie patrzeć. Dopiero w ten weekend zjadłam coś normalniejszego niż bułka z masłem, chrupki czy krakersy. No ale szczęście nie trwało długo bo dziś znowu źle się czuję.
 
reklama
Hehe, nagapalma, u mnie takich "pomysłów" w piwnicy cała masa (ino nieco świeższych hehehehe), ale jakoś mnie nie kuszą... oprócz ogórków kiszonych, oczywiście :-D

Patrzcie, siedzę na tym wychowawczym i dżemiki zrobiłam, słoiki z sałatkami, kompociki, ogórki, kiszoną kapustę:szok:... Normalnie sama siebie zadziwiam:-D:szok::-D:-D A jakby mi ktoś to powiedział kilka lat temu, to bym go wyśmiała:-);-)

A w tym roku to w ogóle planuję ogrodowe szaleństwo na wiosnę. Tzw. reorganizacja...Tak mi się marzy ziołowy ogródeczek...

Jeśli ktoś ma zioła w doniczkach w kuchni, to niech mi zdradzi ich tajemnicę, bo u mnie wszystko zdycha. Może powinnam je z nasion posadzić???
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry