reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
A ja się pożalę.
Mam dość.
Moje dziecko nie śpi.
Chodzi spać po północy.
O 24 jedzenie, potem o 3, potem o 5.
Potem o 7 i koniec spania.
Padnie około południa na max 30 minut i dalej heja nie śpimy.
Później śpi około godziny 16 jakieś pół godziny i dalej zabawa.
Nosz kurde!!!
Co ja mam z nią zrobić?
Dłużej tak nie pociągnę.
Mam dość.
Przede wszystkim psychicznie.
Nie drze się jakoś bardzo, chociaż tyle.
Ale trzeba być przy niej non stop i a to podać zabawkę a to nóżkami, rączkami się pobawić.
Trochę posiedzi w bujaczku, z 15 minut na macie a później się nudzi i znów trzeba ją zabawiać.
Nie wiem co jest.
Jeszcze z 2 tygodnie temu spała w ciągu dnia dłużej - po godzinie, po dwie.
A teraz nie ma spania.
O co chodzi?
Nic się nie da zrobić przy niej a sama z nią jestem i wymiękam.
 
awersja a może ona potrzebuje więcej jedzonka albo cięższego jedzonka może spróbuj z jakąś kaszką na noc :confused: Druga sprawa że jak karmisz piersią napij sie normalnie melisy - są takie fajne melisa z gruszką itp w smaku lepsze na pewno niż zwykła :tak: i małą na pewno trafi a jak nie karmisz piersią to kup herbatkę na uspokojenie chyba z hippa jest taka. Mój Krzyś też sie zrobił aktywniejszy mniej śpi i więcej wymaga zainteresowania czasem nawet jak leży na macie to chce żeby leżeć z nim :eek:


ps. Ty chyba stosujesz majtochy wielorazowe ? Jak sie sprawdzają jak jest z tymi wkladami jednorazowymi i wielorazowymi w praktyce ? Mój już zwolnił z rośnięciem i chciałabym mu takie kupić.
 
awersja - nie jestes sama.
moj ma to samo. wiecznie ktos musi byc przy nim. ja nie mam co i jak zrobic w domu, bo musze byc koło niego. zje i chwile się popbawi, a po chwili woła, i trzeba z nim siedziec.
 
Marcelek też jest bardziej marudny ale na szczęście w lezaczku macie czy ogólnie lubi poleżeć pobawić sie a to też bracia zajmą go no i też ja ;)

Dzisiaj jak ćwiczyłam to w lezaczku prze d emną i gadka do niego hehe bo nie za bardzo mu sie wygodnie siedziało :P ale zainteresował sie co mama robiła i dał poćwiczyć :))
 
hej

ja juz bez sil jestem. maly nie chce pic nic, jak na zlosc nie ma soczkow w sklepie, wody z glukoza, wody i herbatki tez nie. wczoraj zasnal przed polnoca, spal do 7 z kawalkiem, zjadl i zasnal do 10, zjadł i o 11 znowu zasnal jeszcze spi.

no i ciagle mysle o tych badaniach, wynikach, nawet mi sie snilo dzis. ja zwariuje. jeszcze moja mamusia mi tak dopieka ze jak ja moglam dopuscic do takiego stanu... no trzymajcie mnie. chyba jej sie na mozg cos rzucilo... a wiecie co ona mi wczoraj powiedziala jak wracalysmy z luxmedu? 'no bo dzieci po cesarce sa inne'. juz jej nigdy nie poprosze o pomoc.

dzis M na nocke, a my sami od 16.
 
Martusia wez ty ta swoja mamcie trzymaj z daleka bo sie wykonczysz!Moje obie panienki sa po cc i jakos nie widze by byly w jakikolwiek sposob inne od reszty dzieci, ktore znam. No moze to, ze sa najpiekniejsze i najkochansze na swiecie :-):-)
 
awersja - nic nie zmienisz, żadne jedzenie nie pomoże, żadne zagęszczanie, nic .... to jest taki typ dziecka, od urodzenia Nataszki nie zdażyło się, żebym położyła się w dzień, tyle Ci powiem. Na pocieszenie dodam, że moja do tego nonstop marudzi, bo wszytsko jej się szybko nudzi i jest bardzo dużo na rękach, bo leżeć nie chce. Sama nie jest nawet przez sekunde, bo zaraz się drze .....
Kochana , ja się pocieszam tak, że wiecznie mała nie będzie , jeszcze zatęsknie za tym noszeniem.....
byle do wiosny, potem się dzieciaka wsadzi w spacerówkę , da się flipsa do łapki i jakoś zejdzie
Wiem, że Ci cięzko, ale dasz radę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry