reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Ja jadę na jazdy także uważać w rejonie warszawa - praga i zostawiam Krzysia z teściową ... zabawki przyszykowane, jedzenie przyszykowane - i po raz pierwszy mam jakiś lęk żeby go zostawić :eek: nie będzie mnie tylko 3 godziny ....
 
MERLIN a ty jeszcze jazdy nie miałas?a tylko testy?ja miałam testy razem z jazda i też tak prawko testy a potem jazda...szerokiej drogi :))
 
znaczy ja już jeździłam w ciąży ale że później musiałam leżeć to przerwałam całe to zdawanie i jeżdżenie dostałam papierek zeby podejść do testów - zdałam je i teraz wracam na jazdy bo pod koniec lutego zapisałam sie na egzamin z jazd . Nie chciałam zdawać razem.
 
awersja a może ona potrzebuje więcej jedzonka albo cięższego jedzonka może spróbuj z jakąś kaszką na noc :confused: Druga sprawa że jak karmisz piersią napij sie normalnie melisy - są takie fajne melisa z gruszką itp w smaku lepsze na pewno niż zwykła :tak: i małą na pewno trafi a jak nie karmisz piersią to kup herbatkę na uspokojenie chyba z hippa jest taka. Mój Krzyś też sie zrobił aktywniejszy mniej śpi i więcej wymaga zainteresowania czasem nawet jak leży na macie to chce żeby leżeć z nim :eek:


ps. Ty chyba stosujesz majtochy wielorazowe ? Jak sie sprawdzają jak jest z tymi wkladami jednorazowymi i wielorazowymi w praktyce ? Mój już zwolnił z rośnięciem i chciałabym mu takie kupić.
O jedzenie na pewno nie chodzi.
Głodna nie jest.
Proponuję cycka ale nie chce.
Żeruje mniej więcej co 3 godziny, więc myślę, że się najada.
To że w nocy je o 24, 3 i 5 to mi nawet nie przeszkadza.
Zje i od razu zasypia przy cycku.
Chciałabym tylko, żeby w dzień zasnęła choć raz na 2 godziny, albo dwa razy po godzinie, bo tak było wcześniej, a teraz się wszystko pozmieniało i jak kimnie, to max na pół godziny.
Melisę piję, ale to bardziej z myślą o sobie hehe, bo to podobno uspokaja.
Problem nie leży w tym, że jest niespokojna, że płacze etc.
Problem w tym, że ona absolutnie nie znosi być sama.
Sama nie zaśnie, sama się nie pobawi.
No i strasznie się złości na leżąco.
Dasz dwa palce i od razu siada.
Leżeć już nie chce, siedzieć sama jeszcze nie umie.
Bawię się z nią, gadam do niej i ok.
Rozumiem, że jest towarzyska.
Ale cały dzień poświęcać non stop jej? Ja wymiękam.
Jak były drzemki w ciągu dnia, to było ok.
Jak nie śpi niemalże wcale, to po takim dniu jestem totalnie sfrustrowana.
Marzy mi się choćby samotna wycieczka do śmietnika ze śmieciami, albo wypicie herbaty ale w samotności, bez gugania, machania grzechotką, zabawiania etc.
Cokolwiek, ale w samotności a od około dwóch tygodni się nie da, bo mam akcję pt. "nie śpimy".


Co do pieluch wielorazowych, to napiszę o tym na BB, zwłaszcza, że dostałam kilka PW od Was w tej sprawie, więc szybciej będzie wypowiedzieć się na forum, ale muszę znaleźć na to czas, bo temat jest szeroki.
Przepraszam te, którym jeszcze nie odpisałam na PW, ale jak już zaśnie po północy, to ja razem z nią.

awersja - nie jestes sama.
moj ma to samo. wiecznie ktos musi byc przy nim. ja nie mam co i jak zrobic w domu, bo musze byc koło niego. zje i chwile się popbawi, a po chwili woła, i trzeba z nim siedziec.
O to to to!
Właśnie o to chodzi!
Nie o mokrą pieluchę, nie o żarełko, tylko o zainteresowanie.
PEŁNE zainteresowanie.
I nie ma wyproś - zabawa ma być przy 100 % udziale matki, bo inaczej się szybko nudzi.


awersja - nic nie zmienisz, żadne jedzenie nie pomoże, żadne zagęszczanie, nic .... to jest taki typ dziecka, od urodzenia Nataszki nie zdażyło się, żebym położyła się w dzień, tyle Ci powiem. Na pocieszenie dodam, że moja do tego nonstop marudzi, bo wszytsko jej się szybko nudzi i jest bardzo dużo na rękach, bo leżeć nie chce. Sama nie jest nawet przez sekunde, bo zaraz się drze .....
Kochana , ja się pocieszam tak, że wiecznie mała nie będzie , jeszcze zatęsknie za tym noszeniem.....
byle do wiosny, potem się dzieciaka wsadzi w spacerówkę , da się flipsa do łapki i jakoś zejdzie
Wiem, że Ci cięzko, ale dasz radę
Wiem, że nie zmienię.
Jeśli już, to może samo się zmieni...
I zawsze jak mi źle, to myślę o Tobie palma hehe.
Bo moja przynajmniej poleży pod warunkiem, że się z nią bawisz.
Jakbym miała cały dzień ją nosić, to by mi kręgosłup wysiadł przy mojej dyskopatii.
Też czekam na wiosnę.Przynajmniej ubieranie odpadnie, bo kombinezonu to ona nie znosi zakładać.
O czapce to już nawet nie wspomnę.


No to se popisałam, zamiast coś zrobić.
Zaczęłam pisać jak zasnęła, a teraz już słyszę ryk, czyli z zegarkiem w ręku pospała 15 minut.
Dzień jak co dzień echhhh....
Idę gugać
 
u mnie choinka nadal stoi bo jakoś brak mi motywacji żeby ją schować :no:

dzieciaczki już coraz bardziej będą aktywne :tak:
najwidoczniej niektóre tak się przyzwyczaiły,że mama zawsze jest,że teraz nie ma bata ;-)

junior wstał dziś o 7, zjadł i sobie leżał o gadał i w końcu zasnął :tak:
 
Otworzyli niedaleko mnie sklep z żywnością ekologiczną
hiphip huraaa
zakupy zrobione: kaszka owsiana bezcukrowa dla dziecia, płatki owsiane i zbożowe dla mnie, a dla m ziółka na grypsko
w następnym tygodniu przejdę się po warzywa

a moje dziecię ćwiczy intensywne zaciskanie piąstki na mojej brodzie ałaaaaa


i mąż dostał wymarzoną pracę
od lutego zaczyna :-)
cieszę się, choć się boję bo to w innym mieście i już nie będzie go tyle ile jest teraz, ale damy radę
jakoś ostatnio aż za dobrze mi się wszystko układa :eek:



Verita najlepszego!!!!!!!!!!!!!!

martusia przy Tobie

boszzz co ja dzisiaj przezylam bylismy w tesco ja mysalam ze m ma mala na oku a on myslal ze ja i zniknela, normalnie to ona tak halasuje ze na drugim koncu markietu slychac a dzis nic cisza chodzilam wolalam nigdzie jej nie bylo, to byly najgorsze minuty w moim zyciu,w zyciu sie tak nie balam, poszlam do obslugi, szukali jej, wolali przez megafon i nic, w koncu poprosilam ochrone o to zeby sprawdzila na monitoringu pomyslalam ze tam bedzie widac co sie stalo jesli nawet cos zlego to bedzie widac i co??? okazalo sie, ze mala sie w wlaczone tv w dziale elektronicznym zapatrzala uffffff

oj Tygrysku aleś się nastresowała
dobrze, że już wszystko ok

:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: raz, dwa..., trzy,..., osiem..., dwanaście... sto :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:mały pije mleko UWAGA UWAGA ŁYŻECZKĄ!!!!!!!!!!!!!!!!

po 7 godz nie jedzenia uległam i daje łyżeczką

verita naj z okazji rocznicy

Cierpliwości życzę



A moja od wczoraj pluje!Gada i pluje, smieje sie i pluje. Taka mala muszka plujka :) ????????

skąd ja to znam
nie ma to jak ciągnąć smoka i równocześnie gadać plująć w około

A ja się pożalę.
Mam dość.
Moje dziecko nie śpi.
Chodzi spać po północy.
O 24 jedzenie, potem o 3, potem o 5.
Potem o 7 i koniec spania.
Padnie około południa na max 30 minut i dalej heja nie śpimy.
Później śpi około godziny 16 jakieś pół godziny i dalej zabawa.
Nosz kurde!!!
Co ja mam z nią zrobić?
Dłużej tak nie pociągnę.
Mam dość.
Przede wszystkim psychicznie.
Nie drze się jakoś bardzo, chociaż tyle.
Ale trzeba być przy niej non stop i a to podać zabawkę a to nóżkami, rączkami się pobawić.
Trochę posiedzi w bujaczku, z 15 minut na macie a później się nudzi i znów trzeba ją zabawiać.
Nie wiem co jest.
Jeszcze z 2 tygodnie temu spała w ciągu dnia dłużej - po godzinie, po dwie.
A teraz nie ma spania.
O co chodzi?
Nic się nie da zrobić przy niej a sama z nią jestem i wymiękam.

tulam cię
dasz radę
moja śpi w nocy, ale za to w dzień zirooooo spania
a jak odejdę na 2 metry to ryyyk :D
i czekam na informacje o wielo, bo jeszcze uchowały mi się kieszonki ;)
chyba w dzień będę jej zakładać z wkładami bambusowymi

hej

ja juz bez sil jestem. maly nie chce pic nic, jak na zlosc nie ma soczkow w sklepie, wody z glukoza, wody i herbatki tez nie. wczoraj zasnal przed polnoca, spal do 7 z kawalkiem, zjadl i zasnal do 10, zjadł i o 11 znowu zasnal jeszcze spi.

no i ciagle mysle o tych badaniach, wynikach, nawet mi sie snilo dzis. ja zwariuje. jeszcze moja mamusia mi tak dopieka ze jak ja moglam dopuscic do takiego stanu... no trzymajcie mnie. chyba jej sie na mozg cos rzucilo... a wiecie co ona mi wczoraj powiedziala jak wracalysmy z luxmedu? 'no bo dzieci po cesarce sa inne'. juz jej nigdy nie poprosze o pomoc.

dzis M na nocke, a my sami od 16.

Martusia moja w ogóle nie chce pić
nic
to jej nie daję w sumie mleko pije ;)
to moje dziecko też jest inne :-D

jak i mamusia

trzymaj się od toksycznych ludzi z daleka
i nie myśl tyle, bo cię wszamią motyle - powtarzaj sobie to codziennie po kilka razy ;-)

Ja jadę na jazdy także uważać w rejonie warszawa - praga i zostawiam Krzysia z teściową ... zabawki przyszykowane, jedzenie przyszykowane - i po raz pierwszy mam jakiś lęk żeby go zostawić :eek: nie będzie mnie tylko 3 godziny ....

dasz radę
skup się na jeździe ;)
trzymam &&&





u mnie choinka nadal stoi bo jakoś brak mi motywacji żeby ją schować :no:

dzieciaczki już coraz bardziej będą aktywne :tak:
najwidoczniej niektóre tak się przyzwyczaiły,że mama zawsze jest,że teraz nie ma bata ;-)

junior wstał dziś o 7, zjadł i sobie leżał o gadał i w końcu zasnął :tak:

u mnie też stoi :-D

wczoraj miałam kolędę i dziś zabieram się, albo i nie
do ściągnięcia dekoracji świątecznej
 
Ja się tylko przywitam, bo jakoś weny na pisanie nie mam.. Artur pospał do 7 i już do zabawy..dobrze ze M wziął go i mogłam sobie pospać do 11..Ale jakiś taki mulisty dzień. Wieczorem poskrobie więcej ;-)

Miłego i spokojnego dnia ;-)
 
reklama
Wróciłam - tylko prawie jednego pieszego bym potrąciła ale to by i tak było z jego winy :tak: Dziecko żyje choć strasznie płakało jak wszełam. Mamy nowe świeże mleczko i tak go nie chciał jeść ze 150 zjadł tylko 60 :sorry: i pewnie płakał z głodu no i żucił mi sie na cyca. Fakt nie jest przyzwyczajony do butli yhh
awersja tak mi przykro :-( bo to taki najgorszy okres wiesz jeszcze ani zabawką, ani bajką ani niczym innym sie nie zajmie samo - tak jak czytam to mniej lub bardziej ale wszystkie mamy podobnie teraz znów dzieciaczki domagają sie naszego towarzystwa
Doloress gratulacje - na pewno będzie wszystko dobrze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry