marta2411
Wrześniowa mama :)
Merlin - walcz o swoje, widziałam linka do aukcji i ich zapewnienia że wszystko ok.
Lotka - nie ma opcji, żebym się teraz poddała. Walczyłam o to od wakacji, ale nie nachalnie, czekałam aż zobaczę, że sam jest na to gotowy, nic na siłę. Mieliśmy dni, że do po południa było ok, a później lanie, a ja nie miałam siły, latać za nim, prać wszystkiego przy małej. Ale teraz zobaczyłam, że ładnie zaskoczył więc nie ma co, jak mu się raz zdarzy posprzątamy, ale pieluchy już nie ma
Tygrysek - dzięki!
Lotka - nie ma opcji, żebym się teraz poddała. Walczyłam o to od wakacji, ale nie nachalnie, czekałam aż zobaczę, że sam jest na to gotowy, nic na siłę. Mieliśmy dni, że do po południa było ok, a później lanie, a ja nie miałam siły, latać za nim, prać wszystkiego przy małej. Ale teraz zobaczyłam, że ładnie zaskoczył więc nie ma co, jak mu się raz zdarzy posprzątamy, ale pieluchy już nie ma
Tygrysek - dzięki!

