T
taycia
Gość
Tez sie melduje.
Ja w tym roku 28,a Mezul juz skonczyl 32.
Mikus od dwoch dni spi sam w lozeczku do 5-5.30. Oczywiscie kolo 1-2 sie kreci,ale daje smoka,zmieniam mu boczek i spi
poki co nie musze go brac do lozka!
Jutro jedziemy na echo serduszka... prosze trzymajcie kciuki,zeby szmerow juz nie bylo...
Milej niedzieli!
Ja w tym roku 28,a Mezul juz skonczyl 32.
Mikus od dwoch dni spi sam w lozeczku do 5-5.30. Oczywiscie kolo 1-2 sie kreci,ale daje smoka,zmieniam mu boczek i spi
poki co nie musze go brac do lozka!Jutro jedziemy na echo serduszka... prosze trzymajcie kciuki,zeby szmerow juz nie bylo...
Milej niedzieli!
ja mam 26 jestem z października a mąż 32 w styczniu skończył
Dodam ze wczoraj od 20 go usypiałam w domu cisza, ciemno a on i tak śpiewał 

Merlin dołączam do Odludków, nie dość, że na obczyźnie, z dala od rodziny (choć to w wielu kwestiach uznaję za + ) to jeszcze D. ciągle w pracy. W dodatku następne 2 tyg będzie robił 12-stki to już w ogóle nie będziemy go widzieć. Na szczęście 28 lutego lecimy do PL na 2 tyg chrzcić Adriana to się sobą nacieszymy :-)

Moja Hania dzień w dzień (a raczej noc w noc) budzi się ok. 4 no czasami nawet o 5 rano (a dzisiaj nawet o 3) i to już jest wtedy o spaniu. Co z tego, że po nakarmieniu i zabawie zasypia ponownie około 7, jak ja i tak już wybudzona jestem i nawet się nie kładę, bo jej sen to czasami trwa 15 minut a czasami 2 godziny i nigdy nie przewidzę tego ile pośpi.Za to po południu jak zaśnie ok. 17 to jest już jej pierwszy nocny sen bo 5 godzin śpi, dostanie jeść i kolejne 4 tak do 2 w nocy a potem to już się tylko wierci i stęka, jak zdążę smoka dać na czas to tak jeszcze godzinkę pośpi, potem znowu smok i znowu pół godzinki snu i tak 4 rano nas wita i już po spaniu. Próbowaliśmy ją przestawić, nie da rady, jak zwlekamy specjalnie z kąpielą żeby chociaż ją o 19 czy 20 położyć spać to jest jeden ryk, bo ona chce spać, rano za to jest ryk, bo już nie chce