reklama

wrzesień 2012 ;)

Zrobiliśmy ciasteczka wyszły mało słodkie ale całkiem nie złe, no i mój ulubiony pyszny obiad szpinak+ boczek + spaghetti


Ja skończyłam 27 18-ego stycznia, a D. skończy tyle samo w lipcu. :happy2: Merlin dołączam do Odludków, nie dość, że na obczyźnie, z dala od rodziny (choć to w wielu kwestiach uznaję za + ) to jeszcze D. ciągle w pracy. W dodatku następne 2 tyg będzie robił 12-stki to już w ogóle nie będiemy go widzieć. Na szczęście 28 lutego lecimy do PL na 2 tyg chrzcić Adriana to się sobą nacieszymy :-):cool2:
No to fajnie nadrobicie towarzyskie zaległości :tak: a praca męża rzeczywiście trudna ale wiem jak to jest my tak pracowaliśmy przed ciążą :sorry2:
na poczatku jest ciezko jak dla mnie ale po kilku dniach juz leci:-)nim sie obejrzysz to koniec:-Dale ja ostatnio cwicze co drugi dzien uwazam,że to i tak nie jest zle. Po prostu nie zawsze sie wyrobie, a rano nie lubie,bo nie mam sil:-D

pamietaj,że masz nas:-Dno mi Dawid wczoraj fisiowal godzine zanim zasnal ale odpuscilam poszlam sie kapac a moi mezczyzni sie bawili:-Dna brzuszku pogadal,potrurlal sie itd,że jak wrocilam dalam cyca to odrazu padl:-Di dzis przespal prawie 5godzin ciagiem:szok::szok::tak:byla tez i pobudka za godzinke,dwie ale noc piekna:-D:-)


Piekne dzieciaczki:-Djuz same siedza w krzeselkach, jezdza spacerowkami:) jak ten czas szybko leci :) wow

Ja miałam sie zmobilizować do ćwiczeń i jakoś mi to nie wyszło :zawstydzona/y:może dlatego ze własnie mąż późno z pracy wraca a ja do tego czasu jestem już zrąbana a Krzyś nie chodzi wcześnie spać, a rano to mam milion rzeczy do zrobienia zawsze :zawstydzona/y:
Mój to w spacerówce jeździ bo sie w gondole w kombinezonie nie mieści :-D
Uh wiem że mam was i to na prawde jest piękna i przyjemna odskocznia i chyba inaczej bym wyleciała gdzies w kosmos i zwariowała :tak:



pozdrawiam i lece na drugi spacer poki ladnie ;)

Kciuki.


Ja tu mieszkam od 5 lat i czuję się obco. I to, że nie jestem jeszcze w wariatkowie to tylko zawdzięczam dziewczynom. Ale raz w tygodniu i tak uderzam na Poznań jak buszmen z dżungli wypuszczony. :-p Nie mogę się doczekać wiosny, lata, bo wtedy w pociąg i jesteśmy w Poznaniu co drugi dzień, a póki co nie chcę bo pociąg w tym okresie to za duże siedlisko zarazków. No i w ogóle ogrzewanie w pociągach jest zero-jedynkowe, albo nie ma wcale, albo grzeją tak, że w krótkim rękawku można siedzieć.


A ja dzisiaj zostawiłam Adriannę z A. i poszłam sobie sama na spacer z Weroniką, a za chwilę zostawiam Weronikę z A. i lecę na spacerek z Adą. Czasem potrzebuję pobyć tylko jedną z nich.

Mieszkam u męża od 2 lat - ale czas ciąży kiedy tu "zasiadłam" był dla mnie dramatem bo nie miałam z kim pogadać.. wiadomo czasem zdzwaniałam sie ze znajomymi. Mu do warszawy tak samo mamy tylko pociąg do centrum w 30 minut ale z małym nie jeździłam bo nie miałam dobrego wózka na takie podróże i był za mały też .. teraz jak sie wiosna zacznie to chyba ani minuty nie siedzimy w domu :-p
Rzecznik Praw Konsumentów, polecam :tak:
ja mam ostatnio takie szczeście do zakupów ze ostatnio wykorzystałam tą działalność i bardzo skutecznie na razie wstrzymuje sie bo wolę pogadac i polubownie załatwić sprawę.


jasminum82 4 mówisz :szok::-( szczerze współczuje ja oczywiście w nocy milion razy wstaję na karmienie ale o 4 na zabawę to nie w żadnym wypadku prędzej już bym męża obudziła bo chyba bym nerwowo tego nie wytrzymała :tak:
 
reklama
Merlin - ja kupowałam wózek pod pociąg między innymi, miałam wymierzone szerokość drzwi pociągu, rozstaw kół przednich od tylnych, żeby w dziurę nie wpaść itd. :-D Kupiłam wózek 3w1 (w sumie to moi rodzice kupili wnuczce) i potem tą spacerówką jeździłam. Teraz rodzice kupili Weronice spacerówkę-parasolkę, bo to bym miała lżej do Poznania z dwójką dzieci, bo ten 3w1 jednak ciężki jest. Ale nie wiem czy nie będę jego zabierać, bo naumiałam się pakować w wózek też Adriannę jak już nie ma sił by iść i jadą we dwie. :happy2: Moje szczęście, że Ada to piechur po mamusi i sporo potrafi przejść. :yes:


U nas też niedziela leniwie, do tego A. przygotował obiadek, więc jedno wielkie obijanie się. :-)
 
Jassminum- jakby Kacper chodził spać o 17 to pewnie też by wstawał w środku nocy. Chodzi spać o 21 i śpi do 7-8 z kilkoma pobudkami w nocy. Postaraj się troszkę zweryfikować plan dnia, bo padniesz w końcu. Po troszku, po troszku i da radę wprowadzić zmiany-takim maluchom zmienia się zaledwie o 15min.

My się lenimy. Kacper ciągle yyyyy,yyyyyyyy, eeeeeeee i takie tam i już nie wiem co z nim robić.
 
Witam sie:-)

A z Was to siksy:-pmłode;-) ja 30 pazdziernika 36 lat a moj 30 wrzesnia 37 lat :szok: choc mi sie wydaje ze dalej 20 l mam a 11 lutego bedzie 18 lat jak jestesmy razem szmat czasu:tak::cool2:

Młoda ogolnie grzeczna nawet;-) i dzieki krzesełku moglismy pierwszy raz (kiedy nie spi )spokojnie zjesc wszyscy razem obiadek wpakowałam do krzesełka przystawiłam do stołu i młoda obserwowała nas i gadała do nas :-D ,zaliczylismy spacerek wizyte u babci a teraz leniu****emy:-)
 
Merlin - ja kupowałam wózek pod pociąg między innymi, miałam wymierzone szerokość drzwi pociągu, rozstaw kół przednich od tylnych, żeby w dziurę nie wpaść itd. :-D Kupiłam wózek 3w1 (w sumie to moi rodzice kupili wnuczce) i potem tą spacerówką jeździłam. Teraz rodzice kupili Weronice spacerówkę-parasolkę, bo to bym miała lżej do Poznania z dwójką dzieci, bo ten 3w1 jednak ciężki jest. Ale nie wiem czy nie będę jego zabierać, bo naumiałam się pakować w wózek też Adriannę jak już nie ma sił by iść i jadą we dwie. :happy2: Moje szczęście, że Ada to piechur po mamusi i sporo potrafi przejść. :yes:


U nas też niedziela leniwie, do tego A. przygotował obiadek, więc jedno wielkie obijanie się. :-)
Normalnie wsiade kiedys w pociag i spotykamy sie w Poznaniu:-) mam cos ok 80km, ale co tam, tez siedze w domku i sieeedze ;-)
w Opalenicy bywałam, jak mąż(jeszcze nie mąż) miał tam staż ;-)
 
dzień dobry;-)
Czytam jak Wasze maluchy sypiają i się nadziwić nie mogę, że niektórzy są niezadowoleni, jak dziecko o 7 się budzi i spać dłużej nie chce:dry: Moja Hania dzień w dzień (a raczej noc w noc) budzi się ok. 4 no czasami nawet o 5 rano (a dzisiaj nawet o 3) i to już jest wtedy o spaniu. Co z tego, że po nakarmieniu i zabawie zasypia ponownie około 7, jak ja i tak już wybudzona jestem i nawet się nie kładę, bo jej sen to czasami trwa 15 minut a czasami 2 godziny i nigdy nie przewidzę tego ile pośpi.Za to po południu jak zaśnie ok. 17 to jest już jej pierwszy nocny sen bo 5 godzin śpi, dostanie jeść i kolejne 4 tak do 2 w nocy a potem to już się tylko wierci i stęka, jak zdążę smoka dać na czas to tak jeszcze godzinkę pośpi, potem znowu smok i znowu pół godzinki snu i tak 4 rano nas wita i już po spaniu. Próbowaliśmy ją przestawić, nie da rady, jak zwlekamy specjalnie z kąpielą żeby chociaż ją o 19 czy 20 położyć spać to jest jeden ryk, bo ona chce spać, rano za to jest ryk, bo już nie chce:szok: Wiele bym dała, żeby moje dziecko chciało do 7 rano pospać:sorry2:

mój junior chodzi spać o 18 lub 19 po kąpieli i budzi się o 5, dostaje butlę i śpi do 7-8 potem już "dokazuje" do 12 :szok:

Zrobiliśmy ciasteczka wyszły mało słodkie ale całkiem nie złe, no i mój ulubiony pyszny obiad szpinak+ boczek + spaghetti



No to fajnie nadrobicie towarzyskie zaległości :tak: a praca męża rzeczywiście trudna ale wiem jak to jest my tak pracowaliśmy przed ciążą :sorry2:


Ja miałam sie zmobilizować do ćwiczeń i jakoś mi to nie wyszło :zawstydzona/y:może dlatego ze własnie mąż późno z pracy wraca a ja do tego czasu jestem już zrąbana a Krzyś nie chodzi wcześnie spać, a rano to mam milion rzeczy do zrobienia zawsze :zawstydzona/y:
Mój to w spacerówce jeździ bo sie w gondole w kombinezonie nie mieści :-D
Uh wiem że mam was i to na prawde jest piękna i przyjemna odskocznia i chyba inaczej bym wyleciała gdzies w kosmos i zwariowała :tak:







Mieszkam u męża od 2 lat - ale czas ciąży kiedy tu "zasiadłam" był dla mnie dramatem bo nie miałam z kim pogadać.. wiadomo czasem zdzwaniałam sie ze znajomymi. Mu do warszawy tak samo mamy tylko pociąg do centrum w 30 minut ale z małym nie jeździłam bo nie miałam dobrego wózka na takie podróże i był za mały też .. teraz jak sie wiosna zacznie to chyba ani minuty nie siedzimy w domu :-p

ja mam ostatnio takie szczeście do zakupów ze ostatnio wykorzystałam tą działalność i bardzo skutecznie na razie wstrzymuje sie bo wolę pogadac i polubownie załatwić sprawę.


jasminum82 4 mówisz :szok::-( szczerze współczuje ja oczywiście w nocy milion razy wstaję na karmienie ale o 4 na zabawę to nie w żadnym wypadku prędzej już bym męża obudziła bo chyba bym nerwowo tego nie wytrzymała :tak:

ale mnie chodzi o poradę u Rzecznika ;-)
 
reklama
I ja się melduje. Po imieninach M poszliśmy spać o 4... ale impreza fajna. M dziś kończy 28 lat! Pamiętam jak mu tort na 20-te urodziny piekłam,a tu już 28...

naj dla m

ja się tylko witam
rozpoczęlam 3 dni temu walke z pampkami a że Sebek inteligentne dziecko to probuje matkę wykiwać :-D mam mega dużo prania, sprzątania i zryta jestem wieczorami, że hej...
Buziam wszystkie piękne maluchy:)

powodzenia ;-)

a ja mam pytanie czy któraś z Was ma przetestowane pieluchy na basen :confused: i gdzie takie ustrojsto można kupić :confused: mąż mnie molestuje żebyśmy zabrali juniora :szok:

tak Huggies sa ok, na basenie lub w sklepach typowych z akcesoriami dla dzieci

ale Wy młode jesteście :-pja w grudniu 28iem, m w czerwcu 29iec
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry