reklama

wrzesień 2012 ;)

hej hej a u mnie wszystko sprawdzone i na razie ok, jadę dziś do teściów, oznajmić im radosną nowinę :)
pajkaa, monaliza dzieki za wsparcie :) policja juz wie kto to
bubuś może jakaś grypa Cię dorwała, albo zjadłaś coś, co spowodowało taką rewolucję..., koniecznie daj znać co lekarz powiedział
Mnie wieczorami teraz napierpapier kręgosłup, tak, że nie mogę się przekręcać..a jak rano wstaję to wszystko jest w porządku
Miłego dnia Dziewczynki!!
 
reklama
A jeśli chodzi o seks... to dzisiaj mi się śniło dziwne zbliżenie z "byłym niedoszłym". "Dziwne", bo sytuacja była baaaardzooo gorąca i podniecająca, ale finał nieco irytujący :-D:szok::-D:-D. Z "byłym niedoszłym", bo dawno dawno temu byliśmy ze sobą, ale nigdy ze sobą nie spaliśmy (co ciekawe, bo to bardzo przystojny facet...).:-p
 
Witam z rana. Ja też miałam ciężką noc... Wczoraj montując sobie luteinę skaleczyłam się tam w środku paznokciem :( Najpierw troszkę świeżej krwi, a teraz ciut brązu się pojawia. Jestem pewna,że to paznokieć, bo przy pierwszej tabletce było czysto, a dopiero przy kolejnej te ślady. Zestresowałam się strasznie... Dziś mam wizytę całe szczęście to się upewnimy,że jest ok.W ogóle widzę,że mocno wrażliwa się zrobiłam teraz. Inny wstydliwy problem jak hemoroidy też już daje o sobie znać... Płakać mi się chce...
Dziś lekarzowi wszystko powiem.
A w nocy miałam paskudny, nieprzyjemny sen... Śniło mi się,że spadałam na bungee i obudziłam się na samym dole... straszne to było.
 
wspolczuje ciezkich nocek
ja w nocy jadlam paste do zebow na nadwrazliwosc tak mnie zab bolal
uuu współczuje, mi się udalo i przed ciąża wyleczyłam wszystkie zabki, a dawniej to bywalo roznie z nimi,a ile lekow bralam.... bo ja taki wybryk natury, ze mdleje u dentystow haha
BUBUS jak dzis sie czujesz? Dalas rade przespac noc?
LENKKA daj nam znac czy pojechalas na pogotowie. wiadomo, lepiej chuchac na zimne. A jak sie dowiesz, ktory to fajas zrobil ci takie kuku, to nie policje ale z 3 terminatorow na niego naslij coby mu z dupy zrobili jesien sredniowiecza!
NAGAPALMA- co do tej flaszki wychodze z zalozenia, ze co sie odwlecze to nie uciecze. Poki co i tak jak mysle o alkoholu to mi zoladek na wierch wychodzi ;-)A co do kawy, naprawde az tak sie ograniczasz? Ja bez kawy zyc nie moge i gin tez mi powiedzial , ze dozwolone sa dwie filizanki dziennie , nie wiecej, wiec tego sie trzymam.
Wy tez dziewczyny nie pijecie kawy??
ja piję, tez z przyzwoleniem lekarza. u mnie brak kawy to okropny bol glowy i baaaaardzo niskie cisnienie, zdarza mi sie 2 filizanki, ale standardowo to jedna o poranku ;-)
 
WITAM:)

Ja bardzo ale to bardzo uwielbiałam kawe zbozową mmm no ale uwielbiałąm bo teraz jak popije to nie dobrze mi się robi;/

Seksu mnie sie kompletnie nie chce;/nawet przytulanek bo i mi niedobrze i wtdy wole być taka nietykalska gdzie M ubolewa...

Współczuje nocek one u mnie też nie leprze przez pobudki do małego gagatka;/

A z dobrych wieści(dla mnie hehe)cycuski mi się powiekszyły zrobiły się takie pulchniejsze;))
 
A mi się strasznie chce piwa... Pachnie smakowicie, wygląda smakowicie... mmmmmmm

Bubuś, a Ty te bóle konsultowałaś z gin? Nic Ci nie dał?

Lenkka, no, raczej trudno utrzymać nerwy na wodzy w takiej sytuacji. Rejestracje pamiętasz? Zgłoś to na policję.

U nas pada śnieg. Jest mega zadymka. Tycia od rana domaga się lepienia bałwana, więc raczej nie uda mi się wykręcić sianem i będziemy lepić śnieżne kule :-D
A nawet lepiej się dziś czuję. Żołądek jakby się uspokoił (tfu, tfu), jelita toże (się wczoraj najadłam espumisanu, może o to chodziło??).
No, to zupę nastawiam i idziemy się w śniegu wytarzać ;-):-)

Cyniczna ja mialam w poprzedniej ciazy taka chcice na piwo :) i synus jest :d
 
ja nie piję kawy... ze względu na męża - on myśli że to szkodzi dziecku i jak raz mnie zobaczył z kawą to tak się spojrzał, że nie mogłam jej dopić bo mi w gardle stawała :sorry2: no więc nie piję kawy, ale że zakupy noszę to mu nie przeszkadza :wściekła/y:
 
Dziewczynki czytam Was i czytam i widzę, że nie tylko ja mam tak przerąbane z tymi mdłościami. Myślę, że niektóre z Was mają nawet dużo gorzej niż ja - trzymam za nas wszytskie kciuki cobyśmy jakoś przeżyły te ciężkie chwile.

Monaliza ja kawy nie piję teraz w ogóle. Przed ciążą piłam od czasu do czasu, a teraz nie czuję takiej potrzeby.

Martusia ja mam dziś wizytę 18.30 - nie mogę się doczekać. Poza tym mam całą kartkę pytań do Pani doktor. No i o 14 muszę się urwać z pracy na chwilę i podjechać po wyniki badań krwi i moczu - jestem w stresie, bo mam dziwne przeczucie, że coś w tych wynikach nie będzie ok.
 
reklama
a ja kawę jedną dziennie, taką z magnezem, ricorette czy coś tam. ciężko by mi było bez. a czy któraś z Was paliła przed ciążą? jak Wam bez fajek? mnie nie ciągle w ogóle, raczej brak mi odruchu społecznego i plotek przy wyjściu na dymka ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry