Cześć dziewczyny!
Na wstępie gratuluję pociech i przepraszam, że wchodzę w Wasz wątek!
Jestem w 6t6dc i udzielam się na wrześniówkach 2013

Chciałam Was jako doświadczone zapytać tylko - czy któraś z Was będąc w ciąży przechodziła ją bez absolutnego bólu piersi (na początku ciąży) i wszystko było OK? Mi to spędza sen w z powiek bo jestem jedyną dziewczyną u nas na forum, która nie ma objawów ciążowych ( ani nie mdli, ani nie latam na częste sikanko, ani nie wyczuwam zapachów) a najbardziej martwi mnie brak bołu piersi. Z góry dziękuję za odpowiedzi i jeszcze raz przepraszam, że zakłócam Wasze rozmowy...

Wszystkiego dobrego dla Was i dzieciaczków!
Ja podobnie jak Merlin, poza okropnymi mdłościami przez pierwsze 3 mies, żadnych innych poważnych objawów nie miałam. Bólu piersi też nie.
----------------
Tak czytam co już Wasze dzieciaczki wyprawiają, turlają się, przewracają na brzuszki, przemieszczają po całym pokoju, to dostaje coraz większego doła :-

-( Mój Adi ma szlaban na leżaczek już od ponad tygodnia, bo stwierdziłam, że w nim to już w ogóle ruchowo rozwijać się nie będzie. Większość dnia spędza na podłodze, na kocyku, ale mimo to leży jak kłoda, jedynie co lubi robić to łapać się za stópki, jak leży na golasa, to nawet potrafi wsadzić sobie paluchy do buźki


Ale za groma nie chce sam się przewracać na brzuszek, czy turlać, przemieszczać itp.

:-

zawstydzona/y:

Kurna martwię się. No fakt dłużej wytrzymuje, gdy położę go na brzuszku, poleży nawet 10 min, potem oczywiście ryk!

Ogólnie jest ruchliwy, ciągle gdzies "biegnie", pięknie bawi się zabawkami, no ale nie przewraca się. Co mam robić? :-(
--------------------------------
Co do Walę-tynków to wyjść na romantyczną kolację we dwoje niestety odpada, bo jak już wspominałam nie mamy tu rodziny i nie ma z kim Adiego zostawić. Tak samo kino. Kolacja w domu tez odpada, bo od jutra przez 2 tyg D. robi 12-stki i będzie wracał 22-23 do domu, a ja już w tym czasie śpię, z resztą nie dałabym rady nic przełknąć o tej porze. Myślałam kupić mu jakąś fajną koszulkę, albo łańcuszek na szyję??

Co myślicie? Lubię jak faceci noszą łańcuszki.
Ja też ogólnie jestem zdania, że Walę-tynki możemy obchodzić se kiedy chcemy, a nie tylko w dzień, który ktoś tam se ustalił w kalendarzu. Tylko, że mój D. jest taki, że na bank coś mi kupi i nie chcę, żeby mu się przykro zrobiło że ja nic dla niego nie mam. Tak było 6 grudnia na Mikołaja. On kupił prezent mi i Adiemu i wsadził do buta, a ja mu nic

Dlatego chciałabym uniknąć ponownej porażki.