reklama

wrzesień 2012 ;)

no wlasnie zadzwonilam do tesciowej, poryczałam sie na maxa, ale powiedzialam jej kilka faktów i ma nim porządnie potrząsnąć.
zobaczymy...

zadzwonil i zapytal, czy chce cos z miasta i jakies syropki dla dzieci, a ja powiedzialam, ze dzisiaj są chore, a nie jutro. i odłożyłam słuchawke. i nie wie, ze gadałam z jego mamą. a niech mu nawtyka za mnie. Ona jest za mną dosyć.
 
reklama
no wlasnie zadzwonilam do tesciowej, poryczałam sie na maxa, ale powiedzialam jej kilka faktów i ma nim porządnie potrząsnąć.
zobaczymy...

zadzwonil i zapytal, czy chce cos z miasta i jakies syropki dla dzieci, a ja powiedzialam, ze dzisiaj są chore, a nie jutro. i odłożyłam słuchawke. i nie wie, ze gadałam z jego mamą. a niech mu nawtyka za mnie. Ona jest za mną dosyć.

biedulko nasza :(( dobrze zrobiłaś nie ma co w sobie to dusić niech mama sie nim zajmie skoro nie rozumie twych słów!buzia :*
 
Stokrotka i te wlosy sa o niebo lepsze :)
Future tulam... no co #$%^&(*&^% z Twojego meza. slow brakuje. ale dobrze niech mu mama nagada moze to dotrze.

Oliwek lepiej juz, je w miare normalnie, wtrabil pol sloiczka 190g rosolku z kurczaka z manna. nie marudzi nie placze bryka z tata po nowej sofie :) cieszem sie. a zakupy przelozone na jutro.
 
doberek ja tylko na momencik
TZ za tydzień wyjeżdża do Holandii na pół roku :no:
jutro mamy proszony obiad u teściów

dziś byliśmy na naukach przed chrztem....ale się nasłuchaliśmy :no:
 
Future- Widać poskutkowało:tak:. Oby tylko jak piszesz to nie były tylko słowa
Tygrysku- No my też jeszcze jakby to powiedzieć w gaciach jesteśmy jeśli chodzi o dom. No ale będziemy musieli powoli się brać do działania, bo nam dzieci urosną i a my nawet z papierków nie wyjdziemy :-p
Stokrotka- Kurcze współczuje..to długo jak dla mnie.. A zamierza jakoś częściej zjeżdżać czy dopiero na koniec? Boże mój jak do Wa-wy na tydzień pojechał to ja ledwo wytrzymałam. A Artur jak tęsknił. To sie wydaje że dziecko nie odczuje, a to nieprawda. U nas Arti to pierwszą noc bez M w ogóle spać nie chciał..a jak przyjechał to radość małego nie do opisania- usmiech z buzi nie schodził, a co się opiszczał to jego ;-) Tak że trzymam &&& żebyście przetrwali znośnie te rozłąkę
 
A u nas katar i ból gardła, jak zwykle zaczęło się od mojego M jak to jest że tylko faceci zalapuja ?? Albo syn albo M, ja raz na ruski rok. Kapie z nosa. Niunia kicha mam nadzieję że tak tylko się rozwinie.
Syn z aparatem na zębach chodzi i wymyśla co może jeść i ile go to będzie boleć to w końcu powiedziałam że 2 lata mina bezcenna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry