Witam się,
No i po weekendzie... w sobotę na zakupy się nawet wyrwałam, a niedziela u teściów najpierw, a potem u rodziców i jakoś tak zeszło...jutro mój ma urodziny

nie mam nic dla niego i nie mam zamiaru nic mieć...w moje ostatnie urodziny usłyszałam tylko "o masz dzisiaj urodziny, wszystkiego najlepszego"...więc ja też się nie będę wysilać, w tamtym roku dostał zegarek na rękę.
Nathalie spokojnie ja mam tak samo...wiecznie tylko słyszę, że ja tylko moją rodzinę uważam, a jego jest be...chciałabym żeby było inaczej, ale jego rodzina mi tego nie ułatwia...mogę liczyć tylko na swoją...ehhh przyzwyczaiłam się już

Trzymaj się jakoś dasz radę ten tydzień przetrwać.
Mafu my też właśnie planujemy budować się...przeraża mnie to, ale czas ucieka i trzeba coś kombinować w tym temacie...
Monaliza współczuję, ehh te rachunki, u nas niedługo za prąd przyjdzie i już się boję, pewnie z pół pensji trzeba będzie zapłacić...A co do chrzcin i świąt to nie stresuj się aż tak, przyjadą to ich do roboty zagoń i już
Stokrotka pół roku? Toż to kupa czasu.... No ale jak trzeba to trzeba...
Tygrysie masz lakomczuszka

Moja lubi się bawić jedzeniem, wyrywa mi łyżkę z ręki i wpycha do gardła

albo wyjmuje jedzenie z buzi i wkłada spowrotem

Nie muszę pisać jak potem wygląda...
Coś jeszcze miałam pisać, ale nie pamiętam...
A gdzie jest Lilianna? Coś ostatnio jej nie widać...
Miłego dnia!
No właśnie
Future mam nadzieję, że twój mial tylko chwilowe zaćmienie...