reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
palma woda na czczo.

a my mamy inny problem. biegunka;
w nocy 2 razy poprzeciekało, i teraz. ciemiączko zapadnięte, a ten do picia nia blisko. mOwię mu, ze jak nie bedzie pił, to pojedziemy na kroplówke, ale on się tylko uśmiecha.
kaszle dalej,

Martuś - od razu wyczułaś co i jak, już wczoraj.... ja bym jechała na pogotowie. ale ja to trzęsidupa jestem.
 
Moja Ada chyba jakiegoś ząbka hoduje - marudzi od 4 rano:no: niby się troszkę bawi, uśmiecha a za chwilę ryk jeden Bóg wie o co:-(teraz padła, może pół godzinki pośpi. Kawy nie piję ale dziś się raczej nie obejdzie. dobrze że chociaż słonko świeci - jeszcze trochę i będziemy na letniaka na spacery chodzić:tak:

Ada w nocy strasznie się wierci, kładzie nóżki na boczki łóżeczka i przekręca się tak że leży w poprzek i jest bek bo przecież się nie mieści, nie wygodnie i eee mama ratuj:crazy:
 
Mój agencik... zmieniam mu pieluszkę po nocy, ubieram nową, a za chwilę czuję TEN zapach.. rozbieram go znowu a tam CO NIE CO, więc podwijam mu pieluszkę czyszczę dupeczkę a on mi TWORZY !!
Ma poczucie humoru ;)



PRZEPRASZAM WSZYSTKIE JEDZĄCE ŚNIADANIE/OBIAD/KOLACJE ;-)
 
U nas dziś pobudka standardowo o 6.30:eek:. Kiedy ten mój dzieć się tak przestawił? A jaki radosny i zadowolony od rana, gada aż mu się buzia nie zamyka. I jak tu się zdrzemnąć? Zresztą nie da rady, bo dziesięć minut później już Starszak do nas tupta - solidarność braci, czy co? Wyspana nie jestem, bo wczoraj goście posiedzieli.
Dziś mój M już poszedł ze Starszakiem, bo ma turniej ju-juitsu (dla niewtajemniczonych - jest to sztuka obrony, coś jak np. karate, judo, itp.) od 10 - 15 :szok:, więc mamy super zaplanowaną niedziele. Mały śpi, jak się obudzi to idziemy pooglądać brata. A ja zamiast się położyć z Małym, to wyrobiłam się już (co by mamuśka ładnie wyglądała) i czekam. Przecież się nie położe, jak włos i makijaż zrobiony :-D
Duuuuuuuuuużo odpoczynku życzę! W końcu to niedziela
 
reklama
Future no bo ja to nie jestem trzęsidupa... owszem, miałam plan jechać do szpitala, ale jak mu się podniesie temperaturka. na razie ma 37.1.. wydaje mi się, że on coś złapał w tym szpitalu, co chodzimy na rehabilitację... bo jeszcze w czwartek doktórka go badała to nic nie było a dziś właściwie już wczoraj zaczęło w nosku charczeć itp. wstał zasmarkany, zakasłany, przestraszony ale przytulił się do cyca i zasnął. jeszcze kupiłam herbatkę z dzikiej róży i maliny, mam nadzieję, że jutro dostaniemy się do doktórki jakiejś i obędzie się bez antybiotyku. leczyć sama go nie zamierzam. a Guciowi powiedz, że się na niego pogniewam, jak nie będzie chciał pić. i ucałuj go w poliki ode mnie :)
Kasieczek no taki płacz znikąd to przeważnie ząbki...
Palma i jak zastosowałaś coś?
Tygrys dziękuję za życzenia zdrówka :)
Awersja pisz częściej :)

ech... kawa wypita, energetyk i nic nie pomaga :( spałam 2h a później z niuniem od 8:40 do 12.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry