Melduję sie że żyję. Jakoś nie mam dziś nastroju. Umówiłam się na USG na czwartek, 200zł pójdzie w czorta... uwielbiam naszą służbę zdrowia

dobrze, że choć wizyty i badania mam za darmo bo chyba bym osiwiała... Nie stać nas na prywatną opiekę lekarską niestety.
Jeśli chodzi o rozstępy to też uważam że jak mają być to będą. Smarowanie pomaga chyba tylko na swędzenie. Ja się nie smarowałam wcale i rozstępów na brzuchu nie mam. Spękały mi cycki ale dopiero w czasie karmienia jak wróciłam na studia i cycki się przepełniały.
Mój M. też specjalnie się nie garnie na USG. Nie wiem czy pójdzie ze mną. Ostatnio byliśmy razem z synkiem, który później namiętnie oglądał zdjęcie Dzidziusia

Tym razem może też się uda we trójkę, choć mąż będzie po nocce więc nie wiem.
Maju ja na dzień kobiet w prezencie dwa lata temu dostałam synusia

Nie chciał poczekać do 9.03 jak miałam termin wyznaczony hahaha Mąż był przy mnie od samego początku do końca, choć zrobił sobie 3 godzinną przerwę na sen, bo do szpitala przyjechaliśmy koło północy 07.03 a 08.03 o 6 rano pojechał do domu się przespać bo nie było postępów. Wrócił po 3 godzinach z kwiatami, bo przecież dzień kobiet

Byłam wniebowzięta i na chwilę zapomniałam gdzie i po co jestem! A wieczorkiem tuż przed 22 urodził się synuś
