Och, smutne to z Gdynianką. Tak bardzo chciałabym jej pomóc, chciałabym żeby ktokolwiek potrafił jej pomóc.....
Byłam już prawie pewna, że takich wieści nie będzie :-(.Sama też pomalutku zaczęłam cieszyć się swoją ciążą. A teraz strach powrócił i to chyba ze zdwojoną siłą. W czwartek na szczęście mam wizytę, ale chyba oszaleje do tego czasu. Skąd tu mieć pewność, jak objawów żadnych, mam nawet wrażenie, że brzuch mi się zmniejszył.
Ja piernicze, jak ja się strasznie boje...........:-
-
-(
Byłam już prawie pewna, że takich wieści nie będzie :-(.Sama też pomalutku zaczęłam cieszyć się swoją ciążą. A teraz strach powrócił i to chyba ze zdwojoną siłą. W czwartek na szczęście mam wizytę, ale chyba oszaleje do tego czasu. Skąd tu mieć pewność, jak objawów żadnych, mam nawet wrażenie, że brzuch mi się zmniejszył.
Ja piernicze, jak ja się strasznie boje...........:-
,połowkowe lekarz mi zapowiedział miedzy 18-20 tyc ,wiec troche poczekam .Brzusio rosnie apetyt tez ,jutro ide wyniki porobic to sobie na wage kontrolnie wskocze u połoznej
.Miłego dzionka zycze.

kuzwa ja nic kompletnie nie czuje , nic , nawet żadnego ciągniecia poodbrzusza no zupełnie nic, ale ja tak od samego poczatku miałam
czekam na te ruchy jak szalona, bo teraz taki głupi okres ...
A apetytu jakoś dużego nie mam, a na pomidory ochotę straszną i ogórki małosolne i agrest - to od początku ciąży
.