szysza1
Fanka BB :)
próbowałam już chyba wszystkiego, niedawno nawet zebrałam sie i pojechałam do niej porozmawiać sam na sam, wydawało się że wszystko zostało wyjaśniowe ale jednak nie... bo "coś sobie przypomina" co jakiś czas... generalnie nie rozmawiamy ze sobą od kilku tygodni... także jest "miło"szysza z tesciowa chyba nie ma co walczyc po prostu trzymac sie dzisiejszej tradycji i ze sie tak wyraze "olac" hihi

Po świętach ciężko było wrócić do normalnych zajęć, do pracy. 3dni wybicia i dzisiejsze betonowe zderzenie z rzeczywistością

Jutro wizyta u gina, aaaa! nareszcie! już nie mogłam się doczekać
Kolorowych snów!


Nockę miałam nieprzespaną, bo się jej nosek zatykał i wyła co chwilę. No, ale przecież jak wczoraj wróciłam, to Tycia biegała po domu w legginsach podciągniętych nad kolanka, bez skarpetek i bez kapci, za to z tatuażami na łydkach i stopach, wykonanymi osobiście przez nią samą markerem tatusia. Tatusia zastałam z laptopem na kolanach, więc z pewnością był zbyt zajęty, by na takie szczegóły zwracać uwagę. Na łóżku w sypialni leżały ubrania ze spaceru (przypominam, że upałów nie było), a Luby Tycią ubrał we wiatrówkę na bawełnianej podszewce, w czapkę typu smerfetka i apaszkę... Lato w pełni.