reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
do_ti chętnie bym się podzieliła ruchami, jakby się tak dało. Nie martw się myślę, że nic złego nie dzieje się z Twoją maleńką, tylko może ma bardziej leniwe dni. Ja widzę, że u mnie też róznie. Dziś np. o 15 wstałam z łóżka, bo szła do dentysty i usiadłam dopiero teraz. I też przez te kilka godzin prawie nic nie czułam. Także mojemu małemu na pewno sprzyja moje lenistwo. Im więcej ja leże, tym on więcej wariuje i odwrotnie. Podobno nasze ruchy i to jak jesteśmy "w biegu" usypia nasze maleństwa w brzuszku.

maleństwo20 witamy u nas, rozgość się, będzie nam bardzo miło. W końcu im nas więcej tym lepiej:tak:

martusia1605 witaj w gronie, ja teraz leżę i zdycham. Chyba przyzywczaiłam się przez te dwa dni do bardzo spowolnionego trybu życia i do leżakowania. Dziś od 15 już nie leżę, więc teraz normalnie jestem padnięta. I straaaaaaasznie mi duszno, choć na dworze jest chłodno. Jutro trzeba wracać do normalności, bo chatka czeka na posprzątanie. MIałam nadzieję, że M mnie trochę wyręczy, ale jednak idzie do pracy.

joasia cieszę się, że u Ciebie lepiej. Mam nadzieję, że już tak zostanie. Zdrówka życzę!!!

gorgusia super, że to nic wielkiego z autem i koszt nie duży, bo tak to kasy szkoda.

Dziewczyny i wielkie dzięki, że trzymałyście kciuki za wizytę u dentysty. NIe było tak źle ale ogólnie dobrze też nie jest. Bolała mnie 8 i dentystka stwierdziła, że ząb do wyrwania, ale nie teraz. Na razie włożyła mi lekarstwo i będę się modlić, żeby to wystarczyło na co najmniej pół roku. Jak znów zacznie boleć, to będzie mi wiercić i leczyć, bo wyrwania nie chce się teraz podejmować. Ja jestem straaaaaaaszna panikara, jeśli chodzi o dentystę, także nie wyobrażam sobie wyrywania bez znieczulenia.
Poza tym zalegam na kanapie i chyba zaraz się ugotuje. Na dworze fajny chłodek a ja nie mogę wytrzymać, tak mi gorąco. Już sama nie wiem co mi jest, kurcze może mam temperaturę? Dziś miałam ale tylko 37 stopni. I w ogóle to jak na dwa dni leżakowania śrenio się czuje, mam nadzieję, że mi przejdzie, bo w poniedziałek trzeba do pracy wrócić. I chciałam ciasto pieć, bo smaki mi narobiłyście tym przepisem, już rabarbar leży i czeka. Może rano będzie lepiej. Oby.....
A jakbym sobie loda zjadła, hm...............
 
Ostatnia edycja:
Joasia- &&&& oby było już tylko lepiej!

Nie dam rady Was nadrobić.
Jestem po tym teście glukozy - z cytrynką nie była taka zła. Wyniki chyba OKI - sprawdziłam w necie.
Dzisiaj miałam dzień roboczy- sprzątanie, 2 okna umyte..ufff, no i ogród. Za okna M mnie ochrzanił ..bo ponoć nie można w ciąży myć okien?

Padam ..idę spać! Dobrej nocy


A... na szkole rodzenia było o pielęgnacji noworodka, sposobach przystawiania do piersi...a poniedziałek -ubieranie - tyle informacji, że nie wiem jak to zapamiętam!
 
Ostatnia edycja:
witam sie

wszystkim mamusiom i przyszlym mamusiom wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Mamy :)


1106241cyq8lup5ij.gif

Ansure wszystko przyjdzie intuicyjnie zobaczysz:)
 
WITAM:)

Dzisiaj nasz dzien!:))


1179591nvwat0ay60.gif


SZYSZA to u ciebie też pomyłka jak u ZANETKI??bo ja zrozumiałam ze w rodzinie czy znajomi wmawiali syna a tu córka...chyba coś pomieszałam??

Moje drogie któe spodziewaja się pierwszego maluszka to spokojnie:))intuicja nie pozwoli aby coś zrobić maluskzowi nie tak czy ogólnie nie będziecie wiedziały co zrobić :))jak wziełam Domisia na ręce to wiediząłam co robić jak postepować z moim synkiem BA uważałam ze własnie to ja najlepiej się nim zajme :D
 
Witam się po krótkiej przerwie - jakieś choróbsko mnie dopadło, na dodatek wczoraj po prostu zdychałam z bólu jelit i brzuch twardniał - wzięłam nospę i odpoczywałam...Podczytywałam Was troszkę, ale mało pamiętam...
Witam nowe koleżanki! :-)
Palemko cieszę się strasznie, że lepiej!!! :-D
Joasiu, nie denerwuj się, odpoczywaj i jedź na kontrolę, jakby coś:*
Gorgusia, mnie Mikuś całe noce po pęcherzu kopie, ale czasem czymś i pod żebrami uderza, czasami w poprzek go czuję w dwóch miejscach:-D
Merlin, może nie zauważyłam, ale pisałaś już jak z ruchami?? Uaktywniło się małe??
Martusia, gratuluję nowej pracy męża :-D
Obronę pracy magisterskiej mam chyba 26 czerwca, 23 wesele...Obyśmy dali radę :-D
 
Wszystkim mamusiom obecnym i przyszlym najlepsze zyczenia sle :-):-):-):-)
Dzis znow pieknie na zielonej wyspie, ale coz, nie jestem w stanie tak z tego korzystac jak bym mogla gdybym wazyla tych kiloooo mniej. Kregoslup siada, Totalnie. Zmieniam pozycje co 15 min, probuje jakichs cwwiczen ale boli i boli. Juz z pracy do mnie dzwonili, czy wszystko w porzadku i kiedy wracam. Ach...Powiedzialam, ze sama nie wiem czy jeszcze w ogole dam rade to nie byli zachwyceni. Musze zalatwic list od mojej pani doktor, ze najprawdopodobniej nie wracam, ale to nie bedzie latwe. W Polsce nie byloby problemu a tu niestety nie kwapia sie ze zwolnieniami dla ciezarnych.
Wlasnie dostalam piekna laurke od corci, ja-jako krolewna sniezka :-)Fajne uczucie :-)
Joasia daj znac jak dzisisja samopoczucie. mam nadzieje ze juz wsio olrajt.
 
reklama
Martusia1605 holter to takie urządzenie elektroniczne, które Ci przypinają na 24h i monitoruje prace serca...

*martusia* dopiero teraz ściągnełaś pierścionek??? ja miałam je luźne na palcu, a musialam ściągnąć już jakieś 2 miesiące temu jak mi spuchły palce i nie mogłam zdjąć to było koszmarne

Gorgusia dobrze, że tylko 80zł

Ansure ja na szkole rodzenia ostatnio miałam kąpanie w praktyce na sztywnej lali.
Zresztą i tak stwierdzam, że praktyka po urodzeniu będzie całkiem inna :))))))))))

Anmika trzymam kcuki żeby ząbek wytrzymał. Ja też muszę iść z 7, ale do leczenia. Tylko zostawiam to sobie na po wypłacie :) Nie myj okien!!!
Mój luby myje, ale muszę wychodzić z pomieszczenia, bo mam ochotę go wyrzucić za i sama je umyć :D
jak tam ciacho i lody???

Jak to fajnie dostawać życzenia z okazji Dnia Matki

Kochane Mamusie
wszystkiego najlepszego :)))))))))))))))))))))))))))))))


Wczoraj mój M miał taki humor iż stwierdziłam, że zainstaluje w każdym pomieszczeniu kamery. A póki co wszystkie jego głupotki zapisuję też do pamiętnika, który szykuję dla mojej córuni i ma już zapisane 30 stron - a pisze go od 2 tygodni.

No to wracając do głupotek mojego męża. Wczoraj pochylił się nad moim brzuszkiem i pokazał mojemu pępkowi palec, który sobie skaleczył
(odciął sobie jakiś centymetr skóry z mięsem nożykiem do obcinania tapet - oczywiście pierwsze jego słowa to gdzie aparat)
i mówi: niech malutka poogląda tatusia paluszek przez wizjerek
i dodam, że to jest środkowy palec
myślałam że zejdę ze śmiechu, a mąż oczywiście się popłakał - ze śmiechu
aż musiałam zrobić zdjęcie ;) jego środkowego palca przystawionego do mojego brzucha

Dziś jadę do mamusi!!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry