reklama

wrzesień 2012 ;)

Dzien dobry!
ja znow wpadam w przelocie. nadrobiłam wątki co i jak, wiec jestem na biezaco. do domku wracamy za ok tydzien, wuec wtedy w koncu normalnie bede miala dostep do forum.
trzymajcie sie pomimo tych upalow, ja powoli mam dosc...... tylko Toma one ciesza ;-)
 
reklama
lenkka gratuluje

moja oliwka wlasnie na fakt ze niedlugo bedzie z nami agatka odpowiedziala tak lekarz wezmie ostry noz i ja wytnie aaaaaaaaaaaa :szok::szok::szok:
takie ma skojarzenie po tym jak jej pokazalam ktoredy ona wyszla (CC) ale nic nie mowilam o zadnym nozu :szok::szok::szok:
 
Witajcie:)
Podczytuje Was codziennie ale ostatnie kilka dni nie miałam jakoś nastroju do pisania chodziłam rozdrażniona ehh.
My się mamy całkiem dobrze,moja Zuzia szaleje szczególnie wieczorem w dzień jest w miarę spokojna.
Dziewczyny widzę że w odpowiednich wątkach trwa temat wózków może utworzymy osobny wątek żeby pózniej nie trzeba było szukać wśród innych postów opinii itd.
Miłego wieczorku Wam życzę:)
 
Gorgusia pracowity weekend, ale za to widać efekty. No chyba będzie nam coraz gorzej tym bardziej, że gorąc, duchota, coraz mniej sił i organizm wysyła chyba sygnały odpocznij, bo po tem nie będziesz miała na to czasu :D


Lenka trzymam kciuki żeby okazało się iż to nie wody płodowe tylko jakaś po prostu wydzielina i trzymam kciuki za wyniki oraz wizytę u lekarza.
Gratuluję zdania na trzeci rok. Też poszłabym gdzieś do szkoły, ale w sumie wyższe już mam :)


Martusia a jakby inaczej to nie nóż był tylko skalpel - coś znacznie ostrzejszego :) mała zdolniacha
 
witam sie

dzisiaj zabiegana na maksa... bo tesc zaprosił nas na obiad do restauracji z okazji Dnia Taty i tak czas zleciał

Do_iT ja mam w wypisie ze szpitala wpisane leki, ktore nie istnieją :-Dmam napisane, ze poród trwal 7 h dziwne bo przyjechalam na izbę o 19 a o 23 juz urodziłam :-D także cuda wianki...

Joasiu
cudny prezent dla tatusia :) u nas synek poszedł z prezencikiem do taty - namalowal rysunek farbkami to tego M dostal portfel i bokserki :-)

Marudko szkoda, ze się nie pobawiłaś :(:(

*Martusia* no odpędzam od Ciebie te skurcze wstrętne...ale powiedz o nich lekarzowi :tak:

Beacia no mój mlodszy i ciezej jest... najbardziej boje się rozłąki:( wiem, ze on to bardzo przeżyje...bo ja z nim jestem zawsze...ostatnio jak zniknęłam na 4 godziny to była masakra... nie odstępował mnie na krok...

Gorgusiu oj przyda się to pozytywne myslenie :tak:

Lenka
ja bym jednak skonsultowala to z lekarzaem... nawet jak przestalo leciec niech sprawdzi poziom wód...

Lotka no ja mysle, ze wrócisz szybko :-p

Misiaczek witaj w klubie rozdrażnionych:tak:



ja coś puchnę muszę powiedzieć o tym lekarce, na dodatek zaczęly mi krostki wyskakiwać na stopach i rękach no i oby to nie powtórka cholestazy...

ide z M oglądać film
 
Pajkaa tez obawiam sie rozłaki z córka bo odkad jestem na L4 praktycznie cały czas jest ze mna i tak sie przyzwyczaila ze mama jest zawsze blisko ze nawet jak ide do łazienki to wpada w panike, nie chce wyjść z babcia na podwórko bo boi sie ze jak wróci to mnie nie będzie w domu a jak juz ją namówie na ten spacerek z babcią to co chwile przybiega do domu sprawdzić czy jestem albo obserwuje mój samochód czy nie odjeźdzam z podwórka
 
Widze,że nie jestem sama z tym rozdraznieniem:-( dzisiaj to mnie tak wzielo,że sie pryczałam wydarłam sie na mojego zarzuciłam focha i poszlam do drugiego pokoju, przeryczalam z 30min:-( poszlo mi nawet nie wiem o co... masakra żeby robic problemy z niczego...

Pogoda u nas dziwna, jakby mialo padac i tak od poludnia duszno, słabo cały dzien mulnieta byłam. Jutro wizyta, licze ciut ciut,że mały pokaze nam buzke :-) chociaz to juz raczej niemozliwe:-p
 
Witajcie Kobietki:-)
U nas dzis pogoda dziwna niby slonecznie ale po poluidniu chmury sie zebraly.... bylam dzis u Bratowej i Filipka rodzice mnie zabrali do domku po drodze jak wracali z jeziorka ok 20 tej tazke dzionek minal rodzinnie:-)
martusia
jaki powrot przeciez caly czas nas podczytujesz a my czekamy na wiadomosci od Ciebie chyba ze piszresz o powrocie dawnej aktywnosci na forum:-Dmoje zdanie znasz:*

marudka pewnie troszke Ci szkoda wesela ale najwazniejsze zdrowie Maluszka a widocznie halas,dotyki obcych dlonie na brzuszku itd. mu nie sluza;)ale zebys chociaz wypoczela w domku a tu drozka do lazienki cala noc hehe uroki ciazy:*

*martusia rzeczywiscie ze Ci sasiedzi coraz bardziej upierdliwi:/a mnie za to Corka budzi jak nie o 5 to o 7 hehe gratki dla Kumpeli urodzenia zdrowej Coreczki no i dla Ciebie zostania Ciotka heheh rodzila sn czy cc??

Beacia ja bym poleciala na pierogi z jagodkami mmmniamm:)

doti oj musimy, musimy tym bardziej kiedy panuja te straszne upaly:*

gorgusia super pomysl zielona wykladzina w sypialni wstajesz i od razu na laczke:-D no to mozesz Maluszkowi ciuszki ukladac w nowej komodzie:)z tym bolem plecow nic mi nie musisz mowic mam to samo ostatnio starszak mojej P chcial grac w pilke ale zebym ja w gore rzucala i za kazdym razem musialam sie po nia schylac wytrzymalam 5 min:/

lenka super gratki zdania egzaminow:-) ciesze sie ze sie polepszylo daj znac jakby sie cos zmianilo ... na lepsze mam nadzieje:*

Lotka wypoczywaj Kochana ile mozesz a na upaly najlepsza kawa mrozona polecam:-)

misiaczek ciesze sie ze z Wami wszystko dobrze:)

Pajka nic nie zastapi laurki od Dziecka hehe to najlepszy prezent mysle:)koniecznie powiedz o tych krostkach tym bardziej ze juz to mialas :/ mam nadzieje ze sie okaze ze to np. potowki:*

maluszek ja tez dzis sie poryczalam moze nie na M a przez Niego hehe gadalismy sobie ogolnie jak dzien itd. ja nagle zaczelam jak mi ciezko bez Niego, ze chcialabym zeby wszystko widzial ruchy, rosnacy brzuszek, kazde usg...i tak sie poryczalam zaczal mnie pocieszac a ja dalej zwalilam wszystko na hormony bo nawet nie wiem dlaczego az do takiej histerii mnie to doprowadzilo a jak widzialam jak Bratowa wariuje w ciazy to sie smialam ze ja nad tym zapanuje naiwna hehe

Dobrej i przespanej nocki Mamunie:-)
 
reklama
martusia rozumiem twoje zdenerwowanie na sasiadów ja dzisiaj w nocy prawie nie spałam bo obok mnie budują nowy domek i wyobraźcie sobie że przez całą noc słyszałam dudnienie młotów bo wbijali gwoździe i robili konstrukcje dachu. Skończyli o 6 rano. Jak dla mnie to straszni dziwacy. A jak zamknęlismy z mężem okno to było tak duszno ze sie nie dało spać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry