• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

wrzesień 2012 ;)

Ależ tak z cichacza :D bez wieści szpitalnych nooo nie! :D dobrze, że napisałyście, bo bym przegapiła :szok:
super!
ale i tak musicie przyznać, że wrześniówki to całkiem z nas takie w miarę grzeczne, chociaż widzę, że zaczyna się sypać, też chcę!!
ale u mnie cisza, totalna :dry:

nie martw sie, pare z nas zostanie i bedziemy sie nawzajem wspierac ;) chociaz moze bedzie tak ze pare dni czy chwil nic a nic a pozniej jak chwyci to nie bedzie przebacz :P
 
reklama
:szok::szok::szok: jak przeczytałam o Joasi to mi włosy dęba stanęły bo my mamy podobną sytuacje z ciśnieniem i termin ten sam! Jutro podjadę do szpitala na ktg i w razie czego się spakuję. Dzisiaj mi ciśnienie wariowało i obrzęki wróciły!!Chociaż chciałabym dotrwać do końca miesiąca!!
Zdrówka dla wszystkich życzę!!
 
Wróciłam z pogotowia. Noga skręcona. Gipsu mi nie dali. Mam leżeć i robić zimne okłady. Jak bardziej spuchnie i zrobiłby się krwiak jutro znowu mam się pojawić na pogotowiu i dadzą mi szynę na nogę. Mam nadzieję że będzie jednak ok.
No to mega szybkiego powrotu do zdrowia. Na pewno możesz stosować maść z arniki, zmniejsza opuchliznę.

A pamiętam jak położna wzięła te nożyczki do ręki i przez myśl mi przeszło, żeby jej powiedzieć aby nie nacinała, ale jakoś brakło mi języka. Tym razem nie dam jak powiedziłam jak wyprostuję nogę to oby tylko jej nożyczki z ręki wypadły!
Jak ja zobaczyłam położną jak rozpakowuje cały ten sprzęt metalowy do porodu i właśnie wzięła te nożyczki do ręki, jak do kurczaka z rożna to ja już wiedziałam, że SN nie urodzę. Dodatkowo na moje pytanie czy konieczne nacięcie i odpowiedź każdą pierworódkę nacinamy, blokada w mózgu i zero rozwarcia. ;-)

Dziewczynyc co do nacinania to ja trafiłam na fantastyczna polozna i nic nie czulam bo jeszcze zanim urodzila sie córcia to polozna dala mi zastrzyk ze znieczuleniem miejscowym i powiedziala że to na wszelki wypadek gdyby okazalo się że musi nacinac. Więc kiedy juz przyszly skorcze parte i nacinala to znieczulenie dzialalo i nic nie czułam, szycie też nie bolało
Toś Ty miała skarb a nie położną, człowieka w białym kitlu normalnie. :tak:

mamy kolejną mamę joasię :)
No to teraz już takie fantastyczne wieści będą codziennie. Witamy na świecie, po tej stronie brzuszka. :tak:

wiadomość od Camilli

Ścxiągnęli jej szwy, ale niestety malutka traci na wadze, nie chce jeść z piersi do momentu jak nie zacznie przybierać na wadze to do domu nie wyjdą :(
RiSiA - napisz Jej koniecznie, niech sobie ściągnie laktacyjną, bo na banka źle przystawia i niepotrzebnie się stresuje, niech Jej pokażą co i jak, szkoda dzieciaka, bo głodny, szkoda Camilii, bo to stresująca sytuacja.
 
WITAM:)

U mnie smętna pogoda pewnie bedzie padac :/

No prosze juz urodziła JOASIA:)))

To nacinanie to trwało krótko gdzie potem już parłam nie było czasu rozmyślać nad tym ;) ogólnie mnie się pytała a dokłądniejsze słowa jej"Patrycja będziemy musieli naciąć aby główka wyszła czy mozemy?"a ja wprost powiedziałam ze róbcie co potrzebne ważne aby synek sie urodził i tyle nacieła fakt poczułam ale potem juz chwila piękna bo główka wyszła :)))
Zszycie miałam cudne nie widać w ogóle żadnej blizny jakbym nie rodziła sn :D jedyne co to jeden szew taki kikut wystający który mnie haczył i bolało przez to aż jak zdjeto mi go to jej jaka ulgaa haha :D

ASMI o jaa no nie fajnie współczuje...kuruj nóżkę...
DOTI no ja jestem ciekawa bo mi jakby nóżki wypychał z lewej strony(aż boli)gdzie wcześniej to z prawej strony wypychał :/
DZEWCZYNA wstaw suwaczke żeby było wiadomo :))dzięki za info;)
 
RiSiA- miałaś czekać na mnie i na Joasię a ta nam tu uciekła przed szereg :-p niedobra :-p
marudka- też mnie to przeraża :szok: wszystkie po kolei się rozpakowują, inne czują jakieś symptomy a ja nie czuję kompletnie nic, jakbym w ogóle w ciąży nie była :szok: ostatnio stwierdziłam że będę chodziła w ciąży 2 lata jak słonica :wściekła/y:
 
I ja się witam;-)
U mnie pogoda jak na razie znośna, oby tylko upału nie było jak wczoraj to będę mogła coś więcej ogarnąć, bo tak to na nic sił nie mam. Wczoraj dokończyłam pakowanie torby i przyszykowałam ubranka na wyjście dla małego. Tak że nie pozostaje mi nic tylko czekać na jakieś objawy porodu hehe:-p
A patrząc na szybki rozwój sytuacji u Wrześniówek to z dnia na dzień pewnie kolejne rozpakowane będą się pojawiać:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry