reklama

wrzesień 2012 ;)

hejka



co do skurczy porodowych to w szpitalu dowiedziałam się że te napinanie same brzucha to tj dzidziuś się wyginał w połączeniu z bólem i łamaniem kręgosłupa.

czesto mam takie i myślałąm ze to również przepowiadajace ale fakt no-spa jest w zasiegu reki i jak coś to biore bo ja nie chcę(nie mogę)jeszcze rodzić...

a czop to galaretkowata-glutkowata wydzielina niekiedy podbarwiona krwią a niekiedy nie :)kolor hmm na pewno nie mleczno białe bardziej beżowo-żółtawe(ale nie tak dosadnie hihi ciężko mi ocenić)...


Ja robię szamponem bo lubię zmieniać kolory to łatwiej się go pozbyć w razie czego no i nie niszczy tak jak farba...
AXARAI kciukaski &&& :))
 
reklama
Risia dzięki :)

Future toxo to najczęściej od mięsa surowego i niemytych dobrze owoców, miałam duuuże przejścia i stresy z tym związane. Od zwierząt tak naprawdę mniej, trzeba by zjeść piasek z odchodami w sumie :D tak twierdziła lek. w zakaźnym gdzie miałam wtedy duuuużo badań.

Lotka rozumiem Cię :) a kawki zazdroszczę, może też zaszaleję z jakąś inką, hmmm

Asmi ja miałama dwa razy, może warto się upomnieć?

Axa kciuki!

Maluszek to życzę by tort ładny wyszedł :)

KasiaP o rany, ależ masz podłóg do umycia hahah :D

A myśmy wylądowali na IP, już w domku, ale strasznie mało czułam Maluszka, więc sprawdziliśmy. I wiecie jestem spokojniejsza po tej wizycie (szczegóły na lekarskim), w każdym razie dobrze, że byłam.

Przy okazji, często poruszany jest temat co po terminie, więc się dopytałam, może się Wam przyda, pewnie zależy wiele od szpitala, ale myślę, że jest w miarę podobnie.
W TP trzeba się zgłosić do szpitala, zrobią ktg i badanie i tak potem co drugi dzien. Potem po 7 dniach biorą już na patologię i mają kolejne 7 na wydostanie MAlucha. Zaczynają od testu oxy a potem albo samo się albo rozkręcają albo cc.
No to w najgorszym razie za jakieś 2 tygodnie będzie Mały z nami :D
 
wlaczyl mi sie dzis jakis "nerw". myslalam ze po umyciu okien minie a tu lipa, chyba jeszcze gorszy... chyba to jakis kryzys koncowki ciazy albo co... jeszcze odkurzylam, posprzatalam kurze i takie tam i porodu ani widu ani slychu...
kawa juz dawno wchlonieta, drugiej juz pic nie bede ;-)
i jak tu sie teraz zrelaksowac to nie wiem... z tego sprzatania to mnie tylko rece bola, nic wiecej...
 
Lotka to Ty chyba tak jak ja :P też mam zamiar okna myc :-Da nerwa miałam takiego 2 dni temu...

zjadłam własnie kisiel o smaku LUFU pyszny... teraz zajmę się pitahaja :-D
 
smak LUFU?? hmmmmmm....
z tego nerwa polazlam do biedronki i przytaszczyłam torbe pelna owocow.... no i pora za jaki obiad sie brac...
dzis spagetti z makaronem rurki ;-)
 
Hej :) a ja zajadam kanapki z sopocką i popijam herbatę laktacyjną. Mały śpi już ponad 3h,więc niedługo pobudka na cyca. Już zaliczyliśmy spacer.
Powoli chyba mój organizm przyzwyczaja się do takiego rytmu. W nocy Malec je co 2h i ani myśli spać w swoim łóżku. Do tego nie lubi mojej prawej piersi... lewa ok,a przy prawej mu się panika włącza. Doświadczone mamy- macie pomysł jak go do łóżeczka przekonać? Tak to jest,że go karmię,on zwykle zasypia i jak go odbijam to pobudka. A inaczej jak przy cycu nie zaśnie.
 
co u mnie napiszę potem, bo od godziny wychodzę do sklepu i wybrać się nie mogę

ps a mąż mi dziś zafundował własnoręczne spa nóg - jak mi dobrze


obrus śliczny, a ciastoliną sama pobawiłabym się :D


KasiaP-P połozna która przychodzila do mnie po porodzie pierwszej corki zapytala mnie czy ja chcę zeby mi sciagnęla szwy w domu. Ja chcialam więc bez problemu to zrobiła. Byla u mnie kilka razy i zawsze ważyla małą, sprawdzala pępuszek, doradzala i odpowiadala na wszystkie moje pytania i niepewności. Przeprowadzila nawet rozmowe z moim M, który odprowadzal ja do drzwi po pierwszej wizycie. Uswiadomila go że ja teraz po porodzie potrzebuje jego wsparcia zrozumienia i bliskości. kazała mu mnie często przytulac :-). Teraz tez bedzie do mnie przyjeżdzać bo ostatnio ja spotkałam i pytala mnie kiedy sie zobaczymy. Kazała mi po porodzie do siebie zadzwonic i wtedy umówimy sie na wizyty. dodam ze ona swiadczy uslugi na NFZ i ani grosza jej nie placiłam. Jeszcze dalam jej jakies podkłady poporodowe i majtki siatkowe, których nie zdązylam uzyc zeby dala innej dziewczynie, biedniejszej i potrzebujacej

super położna
widać, że pracuje z powołania :)


hej dziewczyny
ja dziś wzięłam się w końcu za prasowanie, które zalegało od poniedziałku. Dopiero skończyłam, ale oczywiście nie wszystko wyprasowałam, a jeszcze pościele dla Małego nie wyprasowane. I mówiłam, że w końcu się spakuje. Nie wiem czy taka niezorganizowana jestem, czy co. Mój M stwierdził, że z wszystkim się nie wyrobie i tak nie zdąże. Już sobie nawet listę zrobiłam, żeby wszystko ogarnąć i tylko wykreślam. Bo z jednej strony żyje nadchodzącym porodem (i codziennie myśle kiedy - to już chyba mój obłęd), z drugiej stony przeżywam, że mój Starszak zaczyna szkołę i chciałabym trochę jeszcze go "wprowadzić" zanim go zostawie na kilka dni. Normalnie nie wiem co pierwsze. Myślę tylko jak ja to wszystko ogarnę za miesiąc? A jak za pół roku - gdy wrócę do pracy?????????????:szok:

DOBRANOC DZIEWCZYNY!!!!

też jestem nierozgarnięta
ale mam nadzieję, że mi przejdzie, bo ja zawsze taka poukładana, o wszystkim pamiętam...
ale mam nadzieję, że te nierozgarnięcie mi wróci po porodzie

Witam porannie:-) ja dzis ide morfologie i mocz robic aaaaaaa mega głodna jestemmmmm:-pjak ja do 8 wytrzymam:dry::-)...

Co do połoznej to u nas kiedys taka fajna chodziła ,mowiła co mozna przy karmieniu pic jesc ,dzieciaczki ogladała jak cos było niepokojacego u dzidzi to załatwiała wizyte domowa pediatry i przy pierwszym miałam szwy nierozpuszczalne to ona mi je wyciagała i krocze ogładała czy dobrze sie goi ...ciekawe jaka teraz jest:cool2:

Ja wczoraj przezpałam połowe dnia:szok: jakos głowa mnie bolała ,dzis mam w planach do rodzicow sie zakulac:-p;-) i mojego wieczorem zmolestowac aczkolwiek nie wiem czy sie da:cool2::cool2:

A i tradycyjne pytanie ktora dzis sie rozsypuje:-D :-D


Miłego dzionka dziewczynki:-) :-)

ja nie :)
też pewnie trafisz na jakąś miłą położną ;)
 
Gorgusia moj nie lubiał w prawego też ale przystawialam aż załapal bo może być tak, że masz inaczej kanaliki rozłożone i jest leniuszek i nie chce ssać :P ja mojego nie odbijalam bo i mogłam z nim godzinę chodzić i nic... także od razu go kladlam na boczek do łożeczka no i dałam pod materadyk zwinięty ręcznik, że gdyby sie ulało i zakrztusiłby się to się nie udusi
 
Ja nie miałam problemu z piciem jak i z odbijaniem ale niekiedy w nocy było tak ze nie spieszyło się to robiłam tak jak RISIA(też materacyk nie miałam na płasko a pod lekkim ukosem) ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry