Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hej dziewczyny!Wczoraj ginka zrobiła mi badanie dopochwowe. Szyjka macicy krótka i miękka. Potem celowo tak "zagrzebała", żeby - jak to sama powiedziała przyspieszyć akcję porodową. Myślałam że będę odgryzać zębami tynk ze ścian. Dziś rano wypadł mi czop śluzowy - galaretowaty czerwono brązowy, wielkości kostki żelowej do toalety. No i co ja mam teraz robić? Bo nic poza tym się nie dzieje. W necie przeczytałam, że czop może wypaść nawet na 2 tyg przed porodem. Przeczytałam też, że teraz to mam tylko czekać czy wody płodowe się nie sączą, jak tak, to natychmiast jechać do szpitala, no a jak juz skurcze się zaczną to tym bardziej. Dodam że do szpitala mam 50km. Czy Waszym zdaniem coś jeszcze powinnam zrobić?
, ale czytając Wasze komentarze skłoniłam się do pomalowania paznokci:-)
, mojego lekarza też jeszcze nie było


niby mam jeszcze 21dni z OM ale mam serdecznie dosyc juz. turlam sie ledwo, przekrecic na bok to M umiera ze smiechu, zalozyc buty to masakra... do tego paszcza jak ksiezyc w pelni i usta jak u Murzynki i ja nie wiem czy ten moj smyk w ogole spi?! ale glownie to przez niego nie moge spac bo sobie harce urzadza, wypina dupke, posmyra po zebrach az gwiazdy widze
ciekawa jestem ile juz maly wazy i mierzy ale chyba na usg nie mam juz co liczyc a prywatnie srednio mi sie usmiecha isc...
a na brzuchu to bym notorycznie spala gdyby nie M.
a Ty korzystaj 

lepiej nic nie pisz RiSiA..... ;-PMartusia Ty masz jeszcze czasim dłużej maluszek w brzusiu tym lepiej dla niego
a Ty korzystaj
Lotka Ty tak nawet nie pisz bo jak nasi się zaprą to urodzimy w 42 tc
idę z synusiem puzzle układać![]()