Witam się wieczornie!
Renata bardzo mi przykro. ściskam mocno.
Weekend prawie minął, a ja dopiero teraz usiadłam przed komputer. Wybaczcie,że Was trochę moje wrześnióweczki zaniedbałam! Przeziębionko mnie jednak złapało, dzisiejszy dzień miałam labę, leżałam i się wygrzewałam, a mężuś szalał z kluseczką :-) Jutro do pracy, więc zbieram siły

joani korzystaj z tych chwil z książką :-) Położyć się na kanapie , drzemać i czytać, to jest to, czego po wrześniu raczej nie uświadczysz

Ktoś pisał o kąpielach, tylko kurczę nie wiem kto

Gorące kąpiele to jest jedyne czego mi brakuje w ciąży. Ja uwielbiam się wręcz parzyć, a wiadomo,że teraz nie można. Mi gin powiedziała,że temp wody ma nie przekraczać 38 stopni. Apropos jeszcze kąpieli... W piatek przygotowywałam sie do wizyty i wiadomo golenie itp. śmiałam się sama do siebie prawie na głos, jak sobie przypomniałam, jak to jest się golić pod koniec ciąży...

ubaw po pachi...
Chciałabym powitać gierasię!
Udało mi się chyba wstawić suwaczki. Poszalałam dałam 3

. Pozdrawiam Was kobitki wieczornie. Lecę jeszcze na watek lekarzowy opisać wczorajszą wizytę.
edit. nie ma moich suwaczków :-( gdzie są? nie wiem o co kaman. Próbowałam znów, niby wszystko ok, ale nie pojawia się suwaczek
ania próbowałam odszukać Twój post, jak tłumaczyłaś krok po kroku, ale nie mogę go znaleźć.. ciąża odmóżdża naprawdę. plisss pomocy