joani
Fanka BB :)
Ja dzisiaj pobiłam rekord w stawaniu. Pierwsze było o 4:10 i oczy szeroko mi się otworzyły i koniec spania. Zrobiłam więc śniadanko sobie i mężowi- nawet do pracy kanapki, co mi się nie zdarza, bo nigdy nie mam na to czasu. Mąż troche był zmartwiony tym moim wczesnym wstawaniem, ale oczywiście dodał, że oczywiście mi ne życzy bezsennych nocy, ale mógłby mieć pięknie pachnące kanapeczki codziennie...
ehhhhh te chłopy.
Później sobie trochę poczytałam i zasnęłam, no i nie pamiętam kiedy ostatnio wstałam o tak późnej porze.
Trzymam kciuki za pracujące. Naprawdę Was podziwiam dziewczyny.
ehhhhh te chłopy.Później sobie trochę poczytałam i zasnęłam, no i nie pamiętam kiedy ostatnio wstałam o tak późnej porze.
Trzymam kciuki za pracujące. Naprawdę Was podziwiam dziewczyny.
na pewno będzie słychać serduszko! powodzenia! ;-) czekamy na wieści!
no ale przebrnąć przez nią trzeba jakoś 
