Nimifi współczuję.
Na lipcówkach też z początku była grupa zamknięta i tam miałyśmy podane dane do kontaktu, teraz mamy album zamknięty i grupę na fb ale już nie ma takiej aktywności co na początku.
Co do zakupów to u nas praktycznie zawsze nosił mąż, teraz ja robię rzadko drobne zakupy i to jak jestem z małą wózkiem. Ze sprzątaniem podobnie jak u Joani ja tylko drobne porządki a większe też mąż.
Dobrze, że z gotowaniem nie mam problemu bo w pierwszej ciąży wszystko w kuchni mnie odrzucało i te obowiązki też spoczęły na mężu.
my mieszkaliśmy z teściami 1,5 roku, moja teściowa należy do osób nadgorliwych i najchętniej to całe życie przeżyłaby za wszystkich. Od czasu urodzenia naszej córki rywalizuje ze mną, na każdym kroku wygłasza swoje mądrości a jak my z mężem mamy inne zdanie to oczywiście ona ma rację, nie ważne, że to ja jestem z córką codziennie i znam ją lepiej. Do tej pory opowiada o swojej starszej wnuczce, że to ona ją wszystkiego nauczyła i wszędzie chodziła, bo jej rodzicom się nie chciało...
Niestety ja jestem nerwus i czasem mnie ponosi, obecnie po ostatniej kłótni na urodzinach męża się nie odzywamy i nie widujemy. Ona uważa, że odbieram jej radość bycia babcią a ja, że odebrała swojej córce a teraz próbuje mnie radość macierzyństwa i mamy pat...