reklama

Wrzesień 2014:)

dziewczyny wstrzymajmy się z zamkniętym,poznajmy sie lepiej,przecież to nie ucieknie,możemy zawsze zamkniety utworzyć,nawet i po porodzie

tak mi przykro nimfii
 
reklama
Nimifi współczuję.

Na lipcówkach też z początku była grupa zamknięta i tam miałyśmy podane dane do kontaktu, teraz mamy album zamknięty i grupę na fb ale już nie ma takiej aktywności co na początku.
Co do zakupów to u nas praktycznie zawsze nosił mąż, teraz ja robię rzadko drobne zakupy i to jak jestem z małą wózkiem. Ze sprzątaniem podobnie jak u Joani ja tylko drobne porządki a większe też mąż.
Dobrze, że z gotowaniem nie mam problemu bo w pierwszej ciąży wszystko w kuchni mnie odrzucało i te obowiązki też spoczęły na mężu.
my mieszkaliśmy z teściami 1,5 roku, moja teściowa należy do osób nadgorliwych i najchętniej to całe życie przeżyłaby za wszystkich. Od czasu urodzenia naszej córki rywalizuje ze mną, na każdym kroku wygłasza swoje mądrości a jak my z mężem mamy inne zdanie to oczywiście ona ma rację, nie ważne, że to ja jestem z córką codziennie i znam ją lepiej. Do tej pory opowiada o swojej starszej wnuczce, że to ona ją wszystkiego nauczyła i wszędzie chodziła, bo jej rodzicom się nie chciało...
Niestety ja jestem nerwus i czasem mnie ponosi, obecnie po ostatniej kłótni na urodzinach męża się nie odzywamy i nie widujemy. Ona uważa, że odbieram jej radość bycia babcią a ja, że odebrała swojej córce a teraz próbuje mnie radość macierzyństwa i mamy pat...
 
reklama
My już w domku.

Dziewczyny po tym jak przeczytałam co przytrafiło się Nimfii, jakoś tak uświadomiłam sobie, że wszystkie jesteśmy na tak wczesnym etapie ciąż... Jeszcze tyle złego może się zdarzyć. Tak strasznie się boję...

A tobie Nimfii z całego serca współczuję :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry