hej! witam się weekendowo!
Niestety z zatkanym nosem i bolącym gardłem

Mój mężuś wczoraj się skarżył,że coś go bierze, no ale zaaplikował sobie porządne lekarstwa od razu i rozeszło się po kościach na szczęście.. no tylko,że przeszło na mnie... Czosnek zjedzony, syrop z cebuli muszę nastawić. Od herbaty mnie odrzuca, więc nie wiem, jak ja sobie ten miód przemycę

kurcze, gdzie ta wiosna?
Co do fb, to jestem bardzo przeciwna. A to z dwóch względów: po pierwsze nie mam ''fejsa''

, a po drugie jak zaczniecie pisać tam, to forum umrze całkowicie. Poza tym numerami tel, będziemy mogły się podzielić na priv pod koniec ciąży, jeśli będziemy czuły taka potrzebę. Wtedy będą porody, szpitale, to może fajny będzie kontakt przez smsy, ale to jak już się trochę lepiej poznamy i podejrzewam,że pod koniec ta grupa jednak się uszczupli.